Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna
Cracovia: Sprawdzian dla nowego stadionu2010-10-15 07:11:00

W niedzielę Cracovia rozegra mecz z Ruchem Chorzów (o godz. 15). Będzie to pierwszy poważny sprawdzian dla nowego stadionu, jeśli chodzi o bezpieczeństwo.


Poprzednie dwa spotkania, które się na nim odbyły, nie były pod tym względem trudne, gdyż przyjechali zaprzyjaźnieni kibice Arki Gdynia oraz Niemcy - kibice TSV 1860 Monachium - na towarzyski mecz.

Kibice chorzowscy wykorzystają całą pulę - a więc 750 biletów (5 procent powierzchni widowni) - bilety na mecz z "Pasami" rozeszły się w pierwszym dniu dystrybucji. Chorzowski klub ma przesłać pełną listę z danymi osobowymi (imię, nazwisko, PESEL) do Krakowa najpóźniej na 24 godziny przed meczem.
Krakowscy kibice, by wejść na stadion, muszą mieć zdjęcie biometryczne i kartę kibica. Fani przyjezdnych nie będą fotografowani.

- Nie przyjadą tutaj przypadkowi kibice - stwierdza rzecznik prasowy Cracovii Przemysław Urbański. Listę przysyła Ruch i sam sprawdza, czy ktoś nie ma zakazu stadionowego. Czy to zagwarantuje, że fani przyjezdnych dostosują się do wymogów bezpieczeństwa? Niepokój budzi bowiem płot oddzielający sektor gości od murawy, który ma tylko około metra wysokości. To żadna bariera dla chuliganów, a wręcz zaproszenie do zadymy. Czy w krakowskim klubie nie obawiają się, że sytuacja wymknie się spod kontroli i nikt nie będzie zważał na zakaz przekraczania barierek, za co zresztą grozi grzywna 10 tys. zł?

- Obawa jest zawsze -
mówi Przemysław Urbański. - Wszystko może się zdarzyć, ale trzeba zastanowić się, co bardziej kusi - czy przypadkiem nie 2-metrowa siatka? Od policji dostaliśmy wskazówki, jak mamy zabezpieczyć obiekt. Informacje te zostały przekazane wykonawcy. Sektor gości został odgrodzony siatkami od bocznych sektorów. Graniczy z nim duży sektor rodzinny po to, by można było stworzyć w nim sektor buforowy. Podobnie jest z drugiej strony.

Policja nie będzie obecna na stadionie, w sektorach buforowych stanie ochrona. Na wezwanie kierownika obiektu ds. bezpieczeństwa siły policyjne mogą wejść na stadion i interweniować. - Kraty, jeszcze np. z drutem kolczastym, prowokują - mówi Przemysław Urbański. - Nie ma sensu robić bunkra, po to jest monitoring, ochrona, identyfikacja kibiców, by przeciwdziałać zamieszkom. Ktoś, kto wchodzi na nasz stadion, nie jest anonimowy, nie da się opuścić obiektu bezkarnie, jest on zamknięty. Mamy kilkadziesiąt wejść, 260 kamer. Żeby zachować bezpieczeństwo, nie trzeba nam 10-metrowych siatek, nie traktujmy ludzi jak bydła. Mocno wierzę w to, że kibice się dostosują do wszelkich wymogów, a jedynym pojedynkiem, jaki będzie na stadionie, będzie ten na doping.

Niedzielny mecz stanowić będzie test przed derbami z Wisłą, jak sprawdza się system bezpieczeństwa.
W ubiegłym tygodniu policja przeprowadzała testy na stadionie właśnie w razie nieprzewidzianych zdarzeń, ćwiczyła zaprowadzanie porządku. Oby jej działania ograniczyły się do ćwiczeń.

Jacek Żukowski, "Gazeta Krakowska"





więcej wiadomości >>>

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty