Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > I liga
RYSZARD NIEMIEC: Jest taki klub, w którym trener pierwszoligowej drużyny piłkarzy pracuje już siedem lat!2022-08-28 20:42:00 Ryszard Niemiec

LEKCJA GIMNASTYKI (644)

Wieczny (?) Tułacz między Mielcem a Niepołomicami…


Żyjemy w kraju, gdzie trenera piłkarskiego można zwolnić na różne sposoby… Osobiście widziałem dymisję w przerwie meczu, kiedy to rozsierdzony kiepską grą III-ligowej drużyny prezes klubu w drodze do toalety podziękował szkoleniowcowi za posługę…


Bardzo blisko byłem przy kuriozalnym wypełnieniu relacji pracodawca-pracobiorca w wydaniu prezesa wobec trenera czołowego klubu ekstraklasy. Przypominam to zdarzenie sprzed wielu lat jako stężenie arogancji i ignorancji zarazem. Ignorancja polegała na podpisaniu ze szkoleniowcem umowy o pracę opiewającą na, uwaga, uwaga - 10 lat, arogancja zaś na zerwaniu jej po paru miesiącach! Ponieważ nie do uwierzenia wydający się fakt miał, niestety, miejsce w klubie o nieprzeciętnych tradycjach i wysokiej kulturze moralnej, tym bardziej świadczył o barbaryzacji obyczajów na najwyższym szczeblu sportowego wtajemniczenia. Syntetycznym wskaźnikiem tego zjawiska, niech będzie średni czas trwania zatrudnienia trenerów ligowych, sezon w sezon ulegający skróceniu… Wprawdzie każda pokazówka skrajnej niecierpliwości klubowych dysponentów, swoją obciachowością wobec kanonów, wywołuje publicystyczne burze w szklance wody, aliści jej przyczyn życie dostarcza raz po raz.


Dla poprawy nastrojów wszystkich zatroskanych stanem rzeczy, warto zapoznać się z sytuacją biegunowo odmienną. Zaistniała ona na peryferyjnych do niedawna ścieżkach wyczynu futbolowego, w środowisku miejsko-gminnym podkrakowskich Niepołomic. To, co się tam dzieje, oznacza, że nie wszystko stracone, że żywi nie tracą nadziei… W liczącym sobie dokładnie 100 lat klubie biorącym swą nazwę od geograficzno-przyrodniczego ekosystemu nadwiślańskiej puszczy, trener pierwszoligowej drużyny piłkarzy pracuje siedem lat! Dodajmy od razu, że nie jest to siedem lat chudych, wręcz przeciwnie, te lata upłynęły pod znakiem przygody z wysokim wyczynem ligowym (I liga), a nawet sensacyjnym wdarciem się do grona ćwierćfinalistów Pucharu Polski! Na kameralnym stadionie w Niepołomicach punkty gubiły Korona Kielce, Lechia Gdańsk… Osiągnięcia wprost nieproporcjonalne do skromnych możliwości miasteczka, o którym historia zapamiętała średniowieczną historyjkę o królu Kazimierzu, który do Niepołomic jeździł na polowania i wiarołomnie romansował tam z Esterką…


Romans trenera Tomasza Tułacza, bohatera niniejszego tekstu z Puszczą, nie trwałby tak długo, gdyby nie niepowtarzalna atmosfera towarzysząca pracy w klubie. Dzieje się tak za sprawą grona zgranych działaczy, a wśród nich prezesa Jarosława Pieprzycy, wiceprezesów Janusza Karasińskiego i Wiesława Bobowskiego, dyrektora klubu Romana Korozy. Piszę o nich nie pierwszy raz, aliści nie są to grzecznościowe laurki… Zdarzały się w ostatnich sezonach kryzysy sportowe, oznaczające balansowanie na linie, aliści w Niepołomicach pozytywne myślenie sterników klubowych nigdy nie ustępowało czarnowidztwu, tworzeniu mirażu końca świata, w przypadku spadku do klasy niższej. Współgrała ta postawa z naturalnym optymizmem Tułacza, który jako zawodnik mieleckiej Stali zdążył jeszcze w niej nasiąknąć atmosferą zwycięzców…


A przecież klub nie jest potentatem finansowym, jego roczny budżet zalicza się do skromniejszych w I lidze. Gdyby nie pieniądze z budżetu miejskiego, trudno byłoby utrzymać drużynę na tym poziomie. Na szczęście, samorządem kieruje nie tylko były piłkarz, ale znakomity administrator-burmistrz Roman Ptak. Jego talenty zarządcze znalazły uznanie w ogólnopolskich rankingach samorządów miast do 15 (cała gmina liczy dwa razy tyle) tysięcy ludności. Bez chęci obrażenia kogokolwiek, wypada stwierdzić, że „Żubry” cechuje znaczna przechodniość kadry, co nie ułatwia życia trenerowi. Dlatego trzeba go podziwiać za to, że przed każdym nowym sezonem potrafi od nowa poukładać zespół od nowa. W chwili, kiedy piszę ten felieton, Puszcza zajmuje 6 miejsce w tabeli, ustępując liderowi 2 punktami. To dobry punkt wyjściowy do walki o awans do ekstraklasy poprzez baraże… Byłaby nawet po temu symboliczna motywacja: 100-lecie klubu! Stoickie podejście działaczy do tej perspektywy nakazuje im mierzyć zamiary na siły…


Ryszard Niemiec


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty