W 15. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Cracovia pokonałą Raków Częstochowa 1-0. Zwycięskiego gola zdobył 26-letni Gruzin Otar Kakabadze, który posłał z 25 m potężną "bombę" w prawe "okienko".
Cracovia - Raków Częstochowa 1-0 (0-0)
1-0 Otar Kakabadze 69
Sędziował Bartosz Frankowski (Toruń). Żółte kartki: Siplak, van Amersfoort, Piszczek - Kun, Tudor. Widzów 6058.
CRACOVIA: Niemczycki - Rapa, Rodin, Siplak (85 Jugas), Pestka - Loshaj (61 Kakabadze), Knap (46 Lusiusz) - Rakoczy (61 Myszor), van Amersfoort, Hanca - Alvarez (39 Piszczek).
RAKÓW: Kovacevic - Papanikolaou, Niewulis, Arsenic - Tudor, Poletanovic (75 Gvilia), Lederman, Kun (75 Wdowiak) - Lopez (83 Guedes), Musiolik (46 Gutkovskis), Sturgeon (75 Arak).
I połowa toczyła się pod dyktando gości, którzy wypracowali kilka groźnych, acz nie stuprocentowcych okazji. Cracovia - pod kierunkiem nowego/starego trenera Jacka Zielińskiego - nie oddała ani jednego celnego strzału...
Po przerwie Raków nadal początkowo przeważał. W 59. minucie Lopez znalazł się na dobrej pozycji, ale z 8 m nieznacznie spudłował.
Pasy odżyły w 69. minucie. Pestka zacentrował z lewego skrzydła, piłkę przed pole karne wybił obrońca gości, a Kakabadze w pełnym biegu huknął z ok. 25 m w prawy, górny róg bramki. Fantastyczny gol!
Krakowianie starali się pójść za ciosem. W 76. minucie mocno z niedużej odległości uderzył Myszor, futbolówkę odbił Kovacevic, ale Piszczek z dobitki bardzo mocno się pomylił.
Goście jeszcze próbowali wyrównać, ale im się nie udało. To koniec serii 11 meczów bez porażki Rakowa.
Statystyka meczu: 11:15 w strzałach, 4:6 w celnych, 45:55% w posiadaniu piłki, 0:3 w kornerach i 119.5:120.5 pod względem ilości przebiegniętych kilometrów.
ST
Zdjęcia: GRZEGORZ WAJDA



