Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Wiadomości piłka nożna
Trzy gole nie wystarczyły Sandecji do zwycięstwa nad Koroną2018-02-17 11:03:00

W 23. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Sandecja zremisowała z Koroną Kielce 3-3. Sądeczanie od pięciu miesięcy nie odnieśli zwycięstwa, to ich 14. kolejny mecz bez wygranej (8 remisów i 6 porażek)...


16 lutego: Sandecja Nowy Sącz - Korona Kielce 3-3 (1-2)

0-1 Goran Cvijanovic 8 (głową)

1-1 Filip Piszczek 23

1-2 Nika Kacharava 40

2-2 Mical Piter-Bucko 48

3-2 Elhadji Diaw 71 (samob.)

3-3 Elhadji Diaw 80 (głową)

Sędziował Krzysztof Jakubik (Siedlce). Żółte kartki: Piter-Bucko, Piszczek, Mraz - Żubrowski. Widzów 1252, mecz w Niecieczy.

SANDECJA: Gliwa - Basta, Krachunov, Szufryn, Mraz - Piter-Bucko, Gric - Małkowski (66 Brzyski), Kolev, Danek (85 Trochim) - Piszczek.

KORONA: Alomerovic - Rymaniak, Dejmek, Diaw, Kallaste - Jukic (66 Petrak), Możdżeń (74 Cebula), Żubrowski, Cvijanovic (66 Janjic) - Kiełb, Kacharava.


Początek należał do Korony, która w 8. minucie objęła prowadzenie. Mraz wybił piłkę krótko, pod nogi Rymaniaka, ten dograł na 12. metr, a Cvijanovic głową trafił w prawy, górny róg. Pięć minut później tuż obok słupka strzelił z 17 m Kiełb. Po kolejnych 5 minutach Cvijanovic chytrze uderzył z wolnego, futbolówka przeleciała obok prawego słupka. Mógł zmienić jej lot Diaw, ale spóźnił się z dostawieniem nogi o ułamek sekundy.


Sądeczanie wyrównali w 23. minucie wykorzystując pierwszą okazję. Dejmek z Diawem nie zdołali zablokować Piszczka, który z 15 m przymierzył w okolice prawego "okienka". Goście protestowali, bo zanim zaczęła się bramkowa akcja, Krachunov - ich zdaniem - faulował Kacharavę. Sędzia jednak puścił grę.


W 40. minucie kielczanie ponownie wyszli na prowadzenie. Po wrzutce z kornera piłka odbiła się od Diawa i Piszczka, trochę przypadkowo trafiając pod nogi Kacharavy. Ten z 4 m wpakował ją do siatki.


Zaraz po przerwie Sandecja wyrównała. Diaw wybił futbolówkę pod nogi Koleva, ten uderzył z 18 m i po rykoszecie od... Diawa na czystej pozycji znalazł się Piter-Bucko. Strzelił mocno, piłka uderzyła bramkarza w głową, ale wpadła do bramki.


W 61. minucie VAR uratował sądeczan, arbiter sprawdzał czy Szufryn zagrał ręką w szesnastce.


Dziesięć minut później to podopieczni trenera Moskala objęli prowadzenie. Brzyski posłał piłkę z lewej strony przed pole karne, pierwszy dobiegł do niej Piszczek, pechowo jednak interweniował kolanem Diaw, w efekcie futbolówka przeleciała obok niepotrzebnie wybiegającego Alomerovica i wpadła do siatki.


Senegalczyk zrehabilitował się w 80. minucie. Po centrze z rzutu rożnego wyskoczył na 8. metrze do "główki" i uderzeniem w dalszy róg pokonał Gliwę.


W 90+5. minucie goście mieli szansę na przechylenie szali zwycięstwa na swoją korzyść, ale po mocnym strzale Kiełba z ostrego kąta szczęśliwie interweniowali bramkarz i obrońcy biało-czarnych.


Remis wydaje się być sprawiedliwy, choć statystycznie minimalnie lepiej prezentowała się Korona (13:12 w strzałach, 6:5 w celnych, 54 procent posiadania piłki, 9:5 w kornerach).


st


piszczekkorona.jpg



więcej wiadomości >>>

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty