Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Wiadomości piłka nożna
Pasy wygrały w ostatniej minucie2018-02-11 09:04:00

W 22. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Cracovia pokonała Śląsk Wrocław 2-1 zdobywając zwycięskiego gola w 90. minucie. Jego autorem był powracający do Krakowa Łotysz Deniss Rakels.


10 lutego: Cracovia - Śląsk Wrocław 2-1 (0-1)

0-1 Robert Pich 27

1-1 Miroslav Covilo 54 (głową)

2-1 Deniss Rakels 90

Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa). Żółte kartki: Dytiatjev, Ferraresso - Piech, Kosecki. Mecz bez publiczności.

CRACOVIA: Peskovic - Ferraresso, Datkovic, Dytiatjev, Spilak - Covilo, Drewniak (77 Brock-Madsen) - Rakels, Hernandez, Wdowiak (62 Culina, 83 Zenjov) - Piątek.

ŚLĄSK: Słowik - Pawelec, Celeban, Rieder, Lewandowski - Chrapek, Vacek - Pich, Sito Riera (63 Kosecki), Piech (85 Tarasovs) - Robak (80 Bergier).


Pasy kończyły mecz tylko z jednym polskim zawdnikiem w jedenastce (Piątkiem). Pozostała dziesiątka to gracze z zagranicy. Ten fakt, w polskiej lidze i w najstarszym polskim klubie, powinien pobudzić do refleksji...


Gospodarze na początku meczu mieli trzy okazje. W 3. minucie Dytiatjev lobował głową bramkarza i omal go nie zaskoczył. Dwie minuty później finalizujący piękną akcję zespołową Siplak uderzył z 16 m zbyt lekko i prosto w ręce Słowika. Wreszcie w 16. minucie Rakels uderzył zza pola karnego, lecz golkiper gości wybił piłkę spod poprzeczki.


Tymczasem w 27. minucie Śląsk objął prowadzenie. Do odbitej po rykoszecie futbolówki na 16. metrze dopadł Pich i płaskim strzałem w lewy, dolny róg pokonał Peskovica.


Cracovia mogła wyrównać dwie minuty później. Po akcji Wdowiaka prawym skrzydłem Rakels strzelił jednak z 12 m za wysoko.


W 41. minucie, znów przypadkowo, goście mogli zdobyć drugiego gola. Po wrzutce z wolnego sam przed bramkarzem znalazł się Piech. Peskovic obronił jednak strzał ręką.


W doliczonym czasie I połowy Rakels po raz kolejny uderzył nad poprzeczką.


Po przerwie krakowianie dążyli do wyrównania. Najpierw bliski powodzenia był Piątek, potem Dytiatjev (główka), aż w końcu w 54. minucie padła bramka. Z lewego skrzydła dośrodkował Siplak, a grający już bez maski/kasku Covilo wyskoczył do główki i z 7 m splasował piłkę przy lewym słupku.


W 71. minucie VAR uratował Cracovię. Chrapek zacentrował z wolnego, piłka przypadkowo odbiła się od głowy Piecha (a może i Covilo), po czym trafiła w słupek. Zatańczyła na linii bramkowej, po czym wyekspediował ją w pole Siplak. Arbiter po konsultacji z sędziami wideoweryfikacji uznał, że gola nie było.


W 90. minucie los uśmiechnął się do Pasów. Zenjov dograł z prawej strony do środka, fatalnie z piłką minął się Pawelec, w efekcie w sytuacji sam na sam znalazł się Rakels, tym razem nie marnując okazji. 2-1 w ostatniej minucie. Wygrana zasłużona, bo gospodarze mieli statystycznie więcej z gry (64 procent, 16:9 w strzałach, 9:3 w celnych).


st


rakelsslask.jpg



więcej wiadomości >>>

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty