Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Hokej > Wiadomości hokej
RYSZARD NIEMIEC: Przepisy w polskim hokeju to jedna wielka kombinacja alpejska, próbująca omijać slalomowymi wygibasami skrzeczącą rzeczywistość2015-03-08 14:19:00 Ryszard Niemiec

LEKCJA GIMNASTYKI(280)

Pokazywanie miejsca w szyku


Źle się dzieje w polskim sporcie! Korupcyjne tąpnięcie na szczycie władzy zakolebało siatkarską łodzią i niemal doprowadziło do granicznego wychylenia. Na szczęście, łajba odbiła w drugą stronę, bo siatkarki wyruchały z kadry trenera Makowskiego… W tenisie szykowaliśmy się, że siostry Radwańskie pogonią ruskie dziewczęta na czele z Szarapową i sprokurują drugi cud nad Wisłą: nic z tego! Środowisko koszykarskie od roku klęczy przed Gortatem w intencji namówienia go do obrony narodowych barw na finałach mistrzostw Europy. Ja nie klęczę, ba, nawet poderwałbym z tej uniżonej pozycji mego walecznego kolegę z czasów wspólnej gry w Sparcie Nowa Huta - Zdzisława Kassyka. Sprawuje godność wiceprezesa Polskiego Związku Koszykówki do spraw sportowych i jako pierwszy powinien postawić sprawę na ostrzu noża: wóz albo przewóz! Natychmiast i bez łachy! Z kolei najbliższa mi piłka zafundowała sobie, ni z gruchy, ni z pietruchy, futbolową wojnę domową o kształt statutu PZPN. Wstyd, ale w XXI wieku pojawiła się całkiem mocna frakcja objawiająca faszyzujące ciągoty, które mają skutkować zabiciem demokratycznych procedur, a na ich miejsce zaprowadzeniem władzy skrajnie autorytarnej.


Do tego dochodzi najświeższa informacja z poletka dyscypliny najsłabszej w tym koncercie, czyli hokeja na lodzie… Do akcji zamiast dwu najbardziej zasłużonych klubów: Cracovii i Podhala Nowy Targ, wkroczył w geście iście łżesalomonowym - prezes naszej hokejowej Ligi - niejaki Wierzbowski. Rzeczone zespoły toczyły zażartą rywalizację w ramach półfinałowej rozgrywki w play off, aliści przy prowadzeniu Szarotek 2:1 zabawa została niespodziewanie zakończona orzeczeniem walkoweru na niekorzyść Cracovii. W zwycięskim dla niej spotkaniu na lód wyszło jedynie trzech młodzieżowców, zamiast czterech, jak nakazuje regulamin rozgrywek. Przepisy w polskim hokeju to jedna wielka kombinacja alpejska, próbująca omijać slalomowymi wygibasami skrzeczącą rzeczywistość. Wiadomo, że hokeistów mamy tylu, co kot napłakał, a do tego zespoły muszą dostosować politykę kadrową i taktykę meczową, do nakazu przebywania na lodzie określonej liczby młodzieżowców, a przede wszystkim respektowania obowiązującej proporcji pomiędzy tubylcami, a cudzoziemcami. W związku z koniecznością pilnowania tych limitów, sztaby trenerskie zwolna przekształcają się w biura rachunkowe! Rzeczywiście Cracovia nie posłała na lód, bodaj na sekundę czwartego młodzieżowca; nie posłała, bo go nie miała w składzie. Czwarty i piąty małolaty: Wiśniewski i Kisielewski bodaj, akurat mieli kontuzje, więc do Nowego Targu jechać nie mogli… Czy w związku z tym pasiaki skorzystały z jakiegoś przywileju, wyniosły korzyść mierzalną? Nie sądzę, dlatego aż mnie szarpie, żeby nie posunąć się zbyt daleko w ocenie pana Wierzbickiego, no i pana prezesa PZHL Chwałki, którego zarząd był właściwym organem do podejmowania tak drastycznych rozstrzygnięć przy zielonym stoliku. Powstrzymam się, z tym wszakże, że obu panom zarzucę jednak zwyczajne świństwo powodowane mściwością. Od dawna bowiem wiadomo, że Cracovia stoi w gardle władzom polskiego hokeja i przewodzi intelektualnie opozycji. Nie daje zgody na buraczane rządy kolejnych ekip, trzymających się stołków za wszelką cenę, upomina się o unowocześnienie metod zarządzania związkiem i jego kasą, prze ku nadzwyczajnemu zjazdowi wyborczemu, przynależy do tej większości klubowej, która lansuje osobę Mariusza Czerkawskiego, jako potencjalnego prezesa PZHL. Nawet powołania wielu graczy Cracovii do kadry narodowej, niesie ze sobą zarzewie konfliktu. Klub uważa, że kadrowicze powinni na kadrze dostawać sprzęt związkowy, nie klubowy, a także być ubezpieczeni za pieniądze PZHL. Jednym słowem na linii Kraków - Warszawa iskrzy, co wprawdzie nie jest nowością w historii zorganizowanego wyczynu w Polsce, ale nigdy dotąd spór na argumenty nie skutkował gwałceniem zasad fair play i sportowego ducha.


Zamiast podsumowania powyższego wywodu, pora zadać kilka pytań z cyklu retorycznych… Po jakie licho działacze PZHL zafundowali sobie dezintegrujący konflikt ze środowiskiem hokejowym Krakowa i to w obliczu nadchodzącego już w kwietniu turnieju o mistrzostwo świata grupy B, który będzie rozgrywany w tym mieście? Niesie ten antagonizm przyszłą reakcje kibiców, osłabia wewnętrznie drużynę narodową, w skład której wchodzą zawodnicy Cracovii… Czy władz związku nie stać na elementarną refleksję, która podpowiada oczywistą prawdę o administracyjnym rozstrzyganiu rywalizacji, jako drogi donikąd, czyli do obniżenia prestiżu ligi...?


Ryszard Niemiec


Ryszard Niemiec



więcej wiadomości >>>

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty