Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Sportowe Podkarpacie
RYSZARD NIEMIEC o jubileuszach Cracovii, Wisły i... Resovii2021-07-06 19:33:00 Ryszard Niemiec

LEKCJA GIMNASTYKI (587)

Wisłok jako dopływ Wisły…


Gdyby dożył dzisiejszych dni profesor Mariusz Kulczykowski, historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego, z łatwością przedstawiłby niezbite dowody prawa Cracovii do starszeństwa w piłkarskiej rodzinie. Gdyby nie przedwczesny zgon profesora Jerzego Mikułowskiego-Pomorskiego, socjologa z Uniwersytetu Ekonomicznego, dowiedzielibyśmy się, że to Wisła jest nestorem wśród klubów piłkarskich, działających w pojałtańskiej Polsce. Ponieważ obaj uczeni mężowie wpisali się od młodości w kibicowski pejzaż krakowskich klubów, ich świadectwa miałyby jednak charakter mocno subiektywny.


Stuprocentowy, bezstronny sąd, rozstrzygający spór metrykalny pomiędzy Cracovią a Wisłą, wydałby jednak też nieżyjący profesor Jerzy Wyrozumski. Jego werdykt pieczętowany autorytetem wysokiej godności w Polskiej Akademii Umiejętności (sekretarz generalny), miałby szanse na obustronną akceptację. Jeszcze w czasach, kiedy był wykładowcą Alma Mater, podkreślał wielką rolę źródeł w badaniach historii, nie tylko średniowiecznej. Sportem się pozornie nie interesował, aliści podczas egzaminu z łaciny kościelnej zaskoczył mnie pytaniem, dlaczego koszykarze Sparty Nowa Huta nazywani są „Mścicielami”...?


A wracając do nasilającej się krakowskiej debaty publicznej o seniorskie papiery, warto przypomnieć o wspomnianym priorytecie dokumentów źródłowych czasów minionych w ustalaniu obiektywnej prawdy. W tym kontekście może warto skorzystać z podnoszonej już przeze mnie publicznie propozycji o odwołanie się do środowiska naukowego, powołanego np. przez Prezydenta Krakowa. Wierzyć nie pojedynczym naukowcom, obciążonych skazą sympatyka jednego, czy drugiego klubu, ale obiektywnemu gremium historyków specjalizujących się w badaniach realiów schyłkowej fazy zaboru austriackiego, zwanego Galicją. Zlecenie takiemu zespołowi swego rodzaju pracy usługowej mógłby sfinansować PZPN, któremu powinno zależeć na ustaleniu obiektywnej prawdy.


Powyższa sugestia idzie także w kierunku oczyszczenia przedpola zaśmieconego przez radosną twórczość quasihistoryków, którzy pod wpływem rozmaitych lobby resortowych, federacyjnych, administracyjnych, na fali PRL-owskiej propagandy sukcesu, powoływali do życia „najstarsze polskie kluby”… To wtedy, nie opierając się na żelaznych archiwalnych dokumentach i źródłach prasowych, doprawiano brody Resovii, Tarnovii, Widzewowi, Zagłębiu Sosnowiec, że poprzestanę na liście tych najbardziej spektakularnych operacji.


Szczególnej staranności badawczej wymaga kwestia narodzin Resovii, która w połowie lat siedemdziesiątych minionego wieku urządziła okrągły, huczny jubileusz swego 70-lecia. Spiritus movens faktycznego zepchnięcia środowiska klubów krakowskich z piedestału senioralnego, okazał się również profesor, ale nauk medycznych, wspaniały lekarz, człowiek wielkiej szlachetności, ale zawzięty kibic Resovii - Lesław Grzegorczyk. W ferworze  patriotycznego zachwytu ogólnopolskimi sukcesami siatkarzy, koszykarzy, lekkoatletów, pływaków rzeszowskiego klubu, ogłosił pracę, w której przesądził o roztrząsanym dziś sporze. Odpowiedział na oczekiwanie społeczności klubowej, która rada była łączyć aktualną wielkość klubu z taką samą, dumną przeszłością. Początkowo w Krakowie tamten fakt zlekceważono, więc nie dziwota, że obrósł on w naśladownicze prace, firmowane przez młode środowisko naukowe Rzeszowa. Jeszcze w roku 2010 stempel na rocznicy 105-lecia Resovii przybili piłkarze Wisły. Bezrefleksyjnie wybrali się na mecz z resoviakami, który stanowił, a jakże, apogeum owej uroczystości. Dziś zatem aż się prosi, aby wychodząc chwilowo poza spór z Cracovią, włączyli do procesu korygującego także  świadectwo urodzenia klubu znad Wisłoka…


Ryszard Niemiec


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty