Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Sportowe Podkarpacie
Zmarł Henryk Jaskuła2020-05-15 17:36:00

W Przemyślu, w wieku 96 lat, zmarł wczoraj wieczorem kapitan Henryk Jaskuła, pierwszy Polak i trzeci żeglarz w historii, który samotnie, bez zawijania do portów okrążył Ziemię. Dokonał tego na jachcie Dar Przemyśla. 


Henryk Jaskuła przyszedł na świat w 1923 roku w Radziszowie, ale dzieciństwo i młodość spędził w Argentynie. Jego ojciec zdecydował się na emigrację w poszukiwaniu pracy i po kilku latach postanowił ściągnąć rodzinę. Młody Henryk uczęszczał do argentyńskiej szkoły powszechnej, a wiedzę o ówczesnej Polsce czerpał z książek dołączanych do polonijnego czasopisma „Ameryka-Echo”. 


W Argentynie ukończył też szkołę zawodową, zdobywając zawód ślusarza i tokarza, równolegle też, w większości eksternistycznie, ukończył liceum ogólnokształcące. W marcu 1943 rozpoczął studia na wydziale elektromechanicznym Uniwersytetu Narodowego w La Plata. Po II wojnie światowej postanowił kontynuować studia w Polsce. W 1946 roku został przyjęty na Akademię Górniczą w Krakowie, którą skończył z dyplomem inżyniera elektryka. Na studiach poznał pochodzącą z Przemyśla przyszłą żonę Zofię. Po studiach podjął pracę i zamieszkał w Przemyślu. 


Do tego czasu nic nie wskazywało na to, że Henryk Jaskuła zapisze się złotymi zgłoskami w historii żeglarstwa. Ba, nic nie wskazywało na to, że w ogóle będzie żeglował. Na wodę zaciągnął go wiatr tęsknoty za rodziną, która została w Argentynie. W 1963, w wieku 40 lat, zdobył stopień sternika jachtowego w Ośrodku Szkolenia Morskiego w Jastarni. Rok później na jachcie Syrius odbył swój pierwszy rejs po Bałtyku. W 1971 roku uzyskał stopień jachtowego kapitana żeglugi wielkiej. Rodzinę zobaczył dopiero w 1973 roku, kiedy to na jachcie Euros dotarł do portu w Buenos Aires.  


To co początkowo było mglistym marzeniem, stało się rzeczywistością. 23 września 1978 odbył się chrzest jachtu „Dar Przemyśla”, na którym 12 czerwca 1979, kapitan Henryk Jaskuła wyruszył samotnie w trasę. Rejs trwał 344 dni, a trasa prowadziła z Gdyni, wokół Przylądka Dobrej Nadziei, na południe od Australii i Nowej Zelandii, wokół Przylądka Horn z powrotem do Gdyni, gdzie dotarł 20 maja 1980 roku. „Polsko kochana, Twój syn powrócił!” – tymi słowami powitał na gdyńskim nabrzeżu tysiące ludzi, którzy przyszli wiwatować na cześć bohatera narodowego. 


pya.org.pl




REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty