Kiosk
- Karol Bielecki: Popłynęły mi łzy
- Odsłonięto tablicę upamiętniającą Kazimierza Deynę
- Pcim: budowę Orlika zbada prokuratura
- Piotr Brożek w Polonii Warszawa?
- Kadra Smudy może nie zagrać w Krakowie
- Wielki pech Głowackiego
- Mocny kandydat na prezesa PKOl?
- Sędzia Stefański: Cabaj grał nie fair
- Bosacki: Cieszę się, że żyję
- Kolejne skandaliczne posunięcie PZPN
Koszykarze Sokoła Łańcut po niesamowitym meczu, w którym do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były dwie dogrywki, wygrali w Warszawie. Dzięki temu podopieczni Dariusza Kaszowskiego są o krok od play-off. Wystarczy, że jutro Siarka Tarnobrzeg pokona na własnym parkiecie Start Lublin...
Tempcold AZS Politechnika Warszawa - Sokół Łańcut 93-96 po dwóch dogrywkach (21-19, 21-14, 20-23, 12-18, 9-9, 10-13)
POLITECHNIKA: Nowakowski 11 (1x3), Sulima 14, Popiołek 7 (1x3), Pamuła 12 (2x3), Jankowski 11 (3x3) oraz Kret 3 (1x3), Exner 6, Jaremkiewicz 0, Michalak 13 (3x3), Ponitka 9 (1x3), Mokros 4, Kolowca 3.
SOKÓŁ: Fortuna 12 (2x3), Pisarczyk 8 (1x3), Chromicz 10 (2x3), Dubiel 25, Glapiński 37 (2x3) oraz Balawender 0, Nitsche 0, Sowa 0, Szurlej 2, Strzelecki 2.
Nie jest łatwo być kibicem Sokoła Łańcut, który w dzisiejszym meczu skazał swoich fanów na ogromne wahania nastrojów. Szczęśliwie wszystko zakończyło się happy endem. Łańcucianie niemal tradycyjnie grali zrywami i gdy tylko odrobili część strat, to gospodarze ponownie szybko odskakiwali na kilka punktów. Po 20 minutach to Politechnika wzmocniona kilkoma zawodnikami ekstraklasowej Polonii 2011 Warszawa prowadziła 9 punktami i nic nie wskazywało na emocje, które miały nadejść. Tym bardziej, że w połowie IV kwarty warszawianie objęli prowadzenie 74-60. Od tego momentu coś złego stało się z gospodarzami, a w Sokoła jakby wstąpił nowy duch. Z każdą minutą przewaga miejscowych topniała w oczach, a ci nie mogąc się z tym pogodzić zaczęli rzucać z nieprzygotowanych pozycji. W efekcie do końca tej odsłony punktowali już tylko goście, a do dogrywki doprowadził dwoma celnymi rzutami osobistymi Rafał Glapiński (w całym meczu zdobył w ten sposób 21 punktów). Dodatkowe pięć minut zaczęło się - jakżeby inaczej - od lepszej gry Politechniki, która jeszcze na ponad minutę przed końcem prowadziła 80-75. Drużynę Kaszowskiego stać było na kolejny zryw, a w ostatniej akcji sfaulowany został Glapiński, który wykorzystał wszystkie trzy osobiste i czekała nas kolejna dawka emocji. W drugiej dogrywce miejscowi grali już bez Krzysztofa Sulimy, Piotra Pamuły i Jarosława Mokrosa, którzy "spadli" za pięć przewinień. Od początku tej części lepiej spisywali się goście. W dalszym ciągu nie mylił się Glapiński, Ireneusz Chromicz dołożył dwie bardzo ważne "trójki", a w efekcie Sokół mógł się cieszyć z wygranej, którą wręcz wyszarpał z rąk warszawian.
Niesamowity mecz rozegrał przede wszystkim Rafał Glapiński, któremu nie zadrżała ręka w kluczowych momentach. Rozgrywający przyjezdnych dodatkowo zebrał z tablic 9 piłek oraz zanotował 4 asysty. Swoje zrobili również Ireneusz Chromicz (10 zbiórek) oraz Bartosz Dubiel (7 zbiórek i 5 przechwytów).
Miłosz Bieniaszewski
Sportowa Małopolska
- Trener Frączek ma nową pracę
- WNBA: Zdobycz Powell nie pomogła
- Kadra zawitała na stadion Wisły
- Kolejarz w Stróżach bez bramek
- Wisła rozgromiła Koszarawę, hat-trick Pawła Brożka
- Mecz Kmity Zabierzów odwołany
- Żużlowy finał IME w Tarnowie przełożony na niedzielę
- Krakowscy lekkoatleci mistrzami Polski
- Janina powstrzymała Szreniawę!
- Trzy punkty do dorobku Sandecji
WIESZ, TO PISZ!
Chcesz się podzielić ciekawymi informacjami?
Przyślij do nas swoją relację, informację, wynik meczu!
Czekamy na twój e-mail:
redakcja małpa sportowetempo.pl
Sportowe Podkarpacie
- Podkarpackie Stale podzieliły się punktami
- Wisła wygraną uczciła jubileusz Resovii
- Maaskant przetestuje 24 piłkarzy w dwóch sparingach
- Copjak nie jest już trenerem Resovii
- Pierwsza porażka Resovii
- Międzynarodowo pod koszem w Rzeszowie
- II liga: różne oblicza podkarpackich remisów
- Sześć bramek w Rzeszowie, Stal górą
- Stali zabrakło tylko kropki nad "i"
- II-ligowe rozczarowanie w Rzeszowie







Nieważne, kto strzeli, liczy się zwycięstwo
Wygrana uciekła w ostatniej chwili
Smuda: Nigdy nie skończyłem na zerze
Kubica chce pojechać jak najlepiej we Włoszech
Boukhari: Dostałem sygnał z Wisły
JERZY CIEPIATKA o wielkim mistrzu, któremu pamięta się akurat pojedynek spisany na straty...
RYSZARD NIEMIEC jest zdania, że poprzedni trener Cracovii wycisnął ze składu węgla maksimum, po czym potraktowano go z buta