Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Sportowa Małopolska
Cracovia nie chce być liderem?2019-10-07 10:16:00

Cracovia nie wykorzystała już drugiej szansy, by zostać liderem piłkarskiej ekstraklasy. Niedawno w meczu z Legią, a w niedzielę w spotkaniu z Górnikiem Zabrze, zremisowanym 1-1.


11. kolejka ekstraklasy, 6.10.019: Cracovia - Górnik Zabrze 1-1 (1-1)

0-1 Szymon Matuszek 13 (głową)

1-1 Oleksii Dytiatiev 35 (głową)

Sędziował Mariusz Złotek (Stalowa Wola). Żółte kartki: Siplak, Jablonsky (4żk), Hanca - Zapolnik, Matuszek, Janza. Widzów 8783.

CRACOVIA: Peskovic - Rapa, Dytiatiev, Jablonsky, Siplak - Gol - Vestenicky (61 Piszczek), Lusiusz, Van Amersfoort (77 Cecaric), Hanca - Lopes.

GÓRNIK: Chudy - Sekulis, Wiśniewski, Koj, Janza - Matras, Matuszek - Zapolnik (77 Bauza), Kopacz (63 Bainovic), Jimenez - Angulo (90+2 Wolsztyński).


W przypadku zwycięstwa Cracovia zostałaby liderem ekstraklasy po 11 kolejkach. Stałoby się to po raz pierwszy od... 1948 roku.


Gospodarze od początku przeważali, utrzymywali się przy piłce. W 9. minucie okazję miał Lopez, jego "główkę" z 10 m bramkarz złapał na raty. Tymczasem zabrzanie pierwszą swoją akcję zakończyli golem. W 13. minucie z kornera dośrodkował Janza, a nie upilnowany przez Siplaka Matuszek głową wpakował piłkę z 5 m do siatki. To był - jak się okazało - jedyny celny strzał Górnika w tym meczu.


Pasy wyrównały w 35. minucie, również ze stałego fragmentu. Wrzutkę Siplaka z rzutu rożnego przedłużył głową do bramki stojący na 3. metrze Dytiatiev.


Goście byli blisko powodzenia w 41. minucie, ale Kopacz z 7 m przestrzelił. W 56. minucie z kolei Koj główkował tuż obok słupka. Na tym zakończyły się aktywa górników.


Cracovia też ich nie miała niewiele, ale w 62. minucie powinna była objąć prowadzenie. Van Amersfoort idealnie dograł z lewej strony na czwarty metr i wydawało się pewne, że Lopes musi zdobyć gola. Chudy obronił jednak jego "główkę" w kapitalnym stylu... Z ataków krakowian nic nie wynikało. Ostatnia szansa pojawiła się w 90+4. minucie. Siplak dośrodkował z wolnego, któryś z zawodników przedłużył lot futbolówki, a Dytiatiev z bliska wepchnął ją do siatki. Radość trwała krótko, sędzia orzekł spalonego...


Statystyka meczu: 14:5 w strzałach (4:1 w celnych), 59:41% w posiadaniu piłki, 9:2 w kornerach, 116:117 pod względem ilości przebiegniętych kilometrów.


st


matuszekgz.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty