Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Sportowa Małopolska
Puszcza zdobyła Głogów2018-09-20 09:07:00

W zaległym meczu 9. kolejki Fortuna 1 Ligi Puszcza wygrała w Głogowie z Chrobrym 3-2. Dwa gole dla niepołomiczan strzelił Łukasz Szczepaniak, były zawodnik Chrobrego.


Chrobry Głogów - Puszcza Niepołomice 2-3 (1-3)

0-1 Krzysztof Drzazga 11

1-1 Rafał Maćkowski 25

1-2 Łukasz Szczepaniak 31

1-3 Łukasz Szczepaniak 37

2-3 Przemysław Stolc 89 (karny)

Sędziował Daniel Kruczyński (Żywiec). Żółte kartki: Stolc - Mikołajczyk, Tomalski, Furtak. Widzów 661.

CHROBRY: Abramowicz - Ilków-Gołąb, Wasiluk, Michalec, Stolc, Pawlik, Zejdler (58 Mandrysz), Napolov (46 Kowalczyk), Maćkowski, Machaj (68 Bach), Kaczmarek. 

PUSZCZA: Mleczko - Furtak, Stawarczyk, Czarny, Żytek - Szczepaniak (76 Fryc), Stefanik, Uwakwe (86 Orłowski), Tomalski, Mikołajczyk - Drzazga (83 Kotwica).


Puszcza ood początku sprawiała delikatnie lepsze wrażenie i miała u siebie - jak się okazało - bardzo zmotywowanego Łukasza Szczepaniaka. Były pomocnik głogowian przy pierwszym golu asystował dokładnie wrzucając na głowę Krzysztofa Drzazgi, a drugiego i trzeciego sam zdobył. Zwłaszcza przy tym drugim goście bardzo zdecydowanie wjechali w głogowską defensywę. Sam Szczepaniak w momencie zejście od kibiców Chrobrego otrzymał brawa, co było udokumentowaniem tego, że za wiele lat gry przy Wita Stwosza bardzo go szanują. Nawet pomimo tego, co na boisku wyprawiał teraz.


Pomarańczowo-czarni byli w stanie tylko raz trafić. W 25. minucie zrobił to Rafał Maćkowski. Akcję zainicjował długim posłaniem piłki Mateusz Abramowicz, bo poprzez atak pozycyjny ciężko było się przebić, następnie Bartosz Machaj, Serhiy Napolov i właśnie Maćkowski.


W drugiej części obie strony miały swoje okazje. Po tej gości dwukrotnie groźnie uderzał Krzysztof Drzazga, ale za każdym razem na posterunku był Mateusz Abramowicz. W Chrobrym nieco ożywienia wnieśli meldujący się na boisku Damian Kowalczyk oraz Robert Mandrysz. W 62. minucie strzelał ten drugi, lecz piłkę chwycił Miłosz Mleczko. Sześć minut później Robert Mandrysz przerzucił futbolówkę na Konrada Kaczmarka, „Kaczmar” posłał ją w pole karne, a strzelający z woleja Damian Kowalczyk minimalnie chybił. Bardzo ciekawa zrobiła się końcówka, gdy w szesnastce faulowano Rafała Maćkowskiego. Dokładnie w 89. minucie Przemysław Stolc wykorzystał rzut karny, jednak w późniejszym czasie częściej przy futbolówce byli goście i dowieźli wygraną do końca. 


chrobry-glogow.pl




REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty