Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Sportowa Małopolska
Małopolski Puchar Polski dla GKS Drwinia2018-06-20 21:39:00

W meczu finałowym Pucharu Polski na szczeblu Małopolski, rozegranym w środę na boisku Kalwarianki, GKS Drwinia wygrał z Hutnikiem Kraków po serii rzutów karnych. Obie drużyny grały w tym sezonie w IV lidze.

 GKS Drwinia - Hutnik Kraków 2-2 (0-0, 1-1), karne 5-4 

1-0 Tomasz Cygan 58

1-1 Mateusz Król 88

2-1 Kamil Stawiarski 100 min (karny)

2-2 Łukasz Kędziora 102 (karny)

Sędziowali: Jan Pawlikowski - Łukasz Królczyk, Michał Garb (KS Nowy Targ).  Żółte kartki: Mateusz Krokosz, Dominik Pieprzyca, Paweł Salamon, Krzysztof Stós - Tomasz Jaklik, Przemysław Antoniak. W 99 min usunięty został na trybuny trener Hutnika Leszek Janiczak za krytykę orzeczeń sędziów. 

DRWINIA: Cieśla - Salamon, Tomala, Pieprzyca, Kura, Kaczmarczyk, Stós (87 Krokosz), Gawlik (69 Stawiarski), Skrypkar (81 Fasuga), Cygan (82 Bajda), Berliński. Trener: Mateusz Staniec.

HUTNIK: Siwiecki - Makuch, Jaklik, Bienias, Byrski (58 M. Siatka), Król, Gawęcki, A. Siatka (91 Sargsyan), Radwanek (46 Kędziora), Antoniak, Pachowicz (70 Tetych). Trener: Leszek Janiczak.


Z pewnością na przebieg finału wpływ miał upał i duże boisko w Kalwarii Zebrzydowskiej. Hutnik był faworytem spotkania i nie zmienia tego nawet fakt, że w zespole z Nowej Huty nie grali podstawowi zawodnicy: Krzysztof Świątek, Michał Guja, Mateusz Kotwica czy Kamil Sobala. 

Już w 70. sekundzie hutnicy mogli prowadzić, jednak Hubert Pachowicz trafił w wybiegającego z bramki Mateusza Cieślę. Później trzy wyborne okazje miał zespół z Drwini - w 20., 22. i 45. minucie szybki Kamil Gawlik powinien prznajmniej raz trafić...

W 58 minucie dał się ograć Tomasz Jaklik, co wykorzystał Tomasz Cygan z bliska trafiając do siatki. Kwadrans później mogło być po meczu, bowiem Patryk Kura znalazł się sam przed Michałem Siwieckim. Piłka minęła golkipera, ale i dalszy słupek bramki. W końcowych fragmentach przycisnął Hutnik doprowadzając do wyrównania - po dośrodkowaniu Marcina Makucha z rzutu rożnego zbyt krótko wybił futbolówkę któryś z graczy Drwini, ta trafiła do Mateusz Króla, który efektownym uderzeniem z okolic linii pola karnego przymierzył w górny róg. 

Dogrywka była emocjonująca, a świadczą o tym dwa rzuty karne przyznane obu zespołom w odstępie dwóch minut. Oba zostały wykorzystane, a ponieważ wynik był po 120 minutach remisowy, więc sędzia Pawlikowski zarządził konkurs rzutów karnych. W nich dziewięciu piłkarzy trafiało, a jedynym pechowcem okazał się Tomasz Jaklik z Hutnika, który przymierzył piłką w słupek. Tym sposobem Drwinia sięgnęła po trofeum i w nagrodę awansowała na szczebel centralny Pucharu Polski.  


Po ostatnim gwizdku w roli głównej wystąpili wiceprezesi Małopolskiego Związku Piłki Nożnej - Zdzisław Kapka, Zbigniew Lach i Andrzej Witkowski, którzy wręczyli kapitanom drużyn - Dariuszowi Gawęckiemu i Wojciechowi Tomali puchary i symboliczne czeki.

(ag)


dsc_6026.jpg
dsc_6039.jpg
dsc_6032.jpg
dsc_6043.jpg
dsc_6004.jpg
dsc_6005.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty