Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Sportowa Małopolska
Remis Pasów w Gdańsku2018-04-23 23:09:00

W 32. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Cracovia zremisowała bezbramkowo w Gdańsku z Lechią.


Lechia Gdańsk - Cracovia 0-0

Sędziował Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Żółte kartki: Nalepa, Vitoria, Oliveira - Zenjov (4żk), Pestka. Widzów 8722.

LECHIA: Zelenika - Nunes (61 Oliveira), Nalepa, Vitoria, Wawrzyniak (76 Mladenovic) - Borysiuk, Lipski, Slavchev - Haraslin (85 Krasic), F. Paixao, Peszko.

CRACOVIA: Peskovic - Ferraresso, Helik, Siplak, Pestka - Dimun, Covilo - Zenjov (68 Rakels), Hernandez, Culina (68 Wdowiak) - Piątek (87 Brock-Madsen).


W I połowie sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. W 15. minucie piłka nawet wpadła do siatki gości, ale gol nie został ostatecznie uznany. Borysiuk posłał "bombę" z ponad 30 m, Peskovic odbił futbolówkę przed siebie, a nadbiegający F. Paixao skierował ją do bramki. Napastnik Lechii był na metrowym spalonym, czego sędzia asystent nie dojrzał, więc główny wskazał na środek boiska. VAR naprawił ten ewidentny błąd.


Niewiele brakowało, aby w 27. minucie Lechia objęła jednak prowadzenie. Lipski zacentrował z wolnego w pole bramkowe, wyszedł z tego centrostrzał, z którym golkiper Pasów poradził sobie tylko dzięki refleksowi.


Po przerwie nadal oba zespoły miały problem z wypracowaniem dobrych sytuacji. W 51. minucie groźnie, choć minimalnie niecelnie, uderzył z ok. 20 m Pestka. W 69. minucie mogło być 1-0 dla gospodarzy. Po błędzie Siplaka Haraslin strzelił z narożnika "piątki", tyle że nad poprzeczką.


Końcówka należała do krakowian. W 80. minucie na doskonałej pozycji znalazł się Piątek, ale Vitoria zdążył go zablokować. W 90. minucie goście wyszli z kontrą, Rakels dograł z prawej strony na szósty metr, Brock-Madsen sprytnie uderzył, lecz Zelenika nie dał się zaskoczyć. Za moment Rakels dograł z prawego skrzydła wzdłuż bramki, ale żaden z jego trzech kolegów z drużyny nie przeciął lotu piłki. Wreszcie w 90+2. minucie Rakels osobiście finalizował akcję, strzelił z 17 m, jednak zbyt słabo i bramkarz miejscowych odbił futbolówkę.


Przy większym szczęściu mogła wygrać Lechia, mogła też wygrać Cracovia, zakończyło się remisem, chyba sprawiedliwym. Gospodarze byli częściej przy piłce (56%), ale oddali mniej strzałów (6:15, celnych 1:5).


st


piateklechia3.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty