Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Sportowa Małopolska
W Niecieczy miłe złego początki2018-03-02 23:28:00

W 26. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Bruk-Bet Termalica Nieciecza przegrał z Wisłą Płock 1-2. Gospodarze prowadzili do przerwy, ale w II połowie w zespole rywali wszedł na boisko Semir Stilic...


Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Wisła Płock 1-2 (1-0)

1-0 Samuel Stefanik 9

1-1 Semir Stilic 53

1-2 Giorgi Merebashvili 83

Sędziował Paweł Gil (Lublin). Żółte kartki: Toivio, Grzelak (4żk) - Merebashvili, Furman, Daehne. Widzów 919.

BBT: Mucha - Matei, Toivio, Putivtsev, Grzelak - Jovanovic (79 Purece), Kupczak - Guba (61 Mikovic), Stefanik, Pawłowski - Gergel (71 Śpiączka).

WISŁA: Daehne - Stefańczyk, Łasicki (18 Byrtek), Dźwigała, Uryga - Rasak (46 Stilic), Furman - Varela (65 Michalak), Szymański, Merebashvili - Kante.


Wydawało się, że pod wodzą trenera Jacka Zielińskiego "Słonie" będą kontynuowały dobrą passę, zwłaszcza że już po 9 minutach było 1-0. Gergel odebrał piłkę Dźwigale i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Przegrał pojedynek, ale Stefanik z dobitki trafił z 16 m w lewy dolny róg bramki.


Zamiast pójść za ciosem, gospodarze... przestali grać. Oddali inicjatywę rywalom. W 27. minucie mógł wyrównać Varela, lecz jego strzał z 7 m obronił Mucha nogą. W 40. minucie groźnie było pod bramką niecieczan, sędzia musiał skorzystać z pomocy VAR-u, by wykluczyć zagranie Putivtseva ręką.


Na drugą połowę trener Wisły Jerzy Brzęczek wstawił do składu Semira Stilica. To była kluczowa decyzja personalna. W 53. minucie Bośniak przymierzył z 18 m, piłka odbiła się od poprzeczki, a następnie od ziemi za linią bramkową. Mucha wybił ją wprawdzie w pole, lecz w powtórkach telewizyjnych widać było wyraźnie, że padł gol.


Obu drużynom gra się nie kleiła, mnóstwo było chaosu i niecelnych podań. W 66. minucie bliski powodzenia był Stefanik, po jego "główce" futbolówkę spod poprzeczki wybił Daehne.


Spotkanie prawdopodobnie zakończyłoby się remisem, gdyby nie... Stilic. W 81. minucie uderzył w boczną siatkę, a dwie minuty później to po jego podaniu padł zwycięski gol dla płocczan. Piłkę powinien był wybić stoper "Słoni" Toivio, ale uczynił to tak fatalnie, że na czystej pozycji znalazł się Merebashvili. Gruzin wykorzystał "setkę".


Gospodarze mogli jeszcze uratować remis, ale w 87. minucie Śpiączka z 3 m posłał piłkę głową w poprzeczkę...


Mecz toczył się w mroźnej temperaturze, rozpoczął się przy minus 7... Statystycznie wychodził remis; było bowiem 10:10 w strzałach, 3:3 w celnych.


st


stefanikplock.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty