Facebook
kontakt
logo
Strona główna > PULS DNIA
W Kielcach awaria prądu i błędy sędziego2017-05-17 23:21:00

W 34. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Wisła Kraków przegrała w Kielcach z Koroną 2-3. Błędy sędziego wypaczyły wynik meczu.


Korona Kielce - Wisła Kraków 3-2 (1-2)

0-1 Petar Brlek 6

1-1 Radek Dejmek 18 (głową)

1-2 Krzysztof Mączyński 29

2-2 Mateusz Możdżeń 54

3-2 Jacek Kiełb 58 (karny)

Sędziował Łukasz Bednarek (Koszalin). Żółte kartki: Żubrowski, Górski, Borjan - Mączyński, Głowacki, Gonzalez (2), Ondrasek (4żk), Małecki. Czerwona kartka: Gonzalez (66, druga żółta). Widzów 9911.

KORONA: Borjan - Rymaniak, Dejmek, Grzelak, Kallaste - Możdżeń, Żubrowski - Pylypchuk (46 Kotarzewski), Aankour (60 Cebula), Kiełb (80 Markovic) - Górski.

WISŁA: Załuska - Cywka, Głowacki, Gonzalez, Spicic - Mączyński, Llonch (63 Bartosz) - Boguski (80 Stilic), Brlek, Małecki - Ondrasek (70 Uryga).


Mecz rozpoczął się z półgodzinnym poślizgiem ze względu na awarię prądu w Kielcach. W trakcie spotkania awarię miał też arbiter z Koszalina, jego decyzje zmieniły obraz spotkania i, co gorsza, wynik. Sędziego Bednarka pamiętają zapewne kibice innego krakowskiego klubu - Garbarni, to on pogubił się w barażowej potyczce o II ligę z Wartą w Poznaniu...


Wiślacy szybko objęli prowadzenie, zresztą po pięknej akcji. Llonch rzucił piłkę na lewe skrzydło do Boguskiego, ten przerzucił na drugą stronę, Ondrasek zgrał głową na 10. metr, a Brlek wykorzystał sytuację "sam na sam".


Niebawem Korona wyrównała. Z kornera na dalszy słupek zacentrował Kiełb, Grzelak strącił futbolówkę głową, a Dejmek wygrał rywalizację z Głowackim główkując z 3 m do siatki.


W 29. minucie Biała Gwiazda ponownie wyszła na prowadzenie. Dejmek wybił piłkę z obrony przed pole karne, Mączyński posłał "szczura" z 22 m w lewy, dolny róg. To pierwszy gol ligowy reprezentanta kraju w tym sezonie.


Trzy minuty później gospodarze mogli wyrównać, ale strzał Górskiego z bliska obronił Załuska, a dobitkę Grzelaka wybił stojący przed linią bramkową Gonzalez.


Decydujący dla losów spotkania okazał się kwadrans między 52. a 66. minutą. Najpierw po strzale Małeckiego piłka trafiła w rękę Rymaniaka, lecz sędzia nie odgwizdał karnego dla Wisły. Z kolei w 54. minucie, po wrzutce z kornera interweniował Załuska, był faulowany przez Górskiego, ale arbiter tego nie widział, a futbolówka trafiła pod nogi Możdżenia, który z 10 m przymierzył w "okienko". Krakowianie protestowali, bez skutku.


W 57. minucie doszło do kolejnej kontrowersyjnej sytuacji, znów z udziałem Górskiego i sędziego Bednarka. Napastnik kielczan przewrócił się w polu karnym, choć z powtórek telewizyjnych widać było, że Gonzalez jedynie położył mu rękę na plecach. Górskiemu należał się żółty kartonik za symulowanie, ale arbiter wskazał "wapno". Pewnym egzekutorem okazał się Kiełb i Korona prowadziła 3-2.


Od 66. minuty Wisła grała w dziesiątkę, gdyż drugą żółtą kartkę zobaczył Gonzalez, za odepchnięcie prowokującego go... Górskiego.


Grając w osłabieniu wiślacy próbowali wyrównać. W 86. minucie z prawej strony dośrodkowywał Małecki, piłka po ręce Dejmka zmierzała do bramki, ale na rzut rożny sparował ją Borjan. Sędzia znów uznał, że nie doszło do naruszenia przepisów...


st


bednarekkorona.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty