Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Podkarpacie > Seniorzy > II liga (wschód)

Kolejarz Stróże - Hetman Zamość 3-1 (2-1)

1-0 Socha 28

2-0 Gryźlak 33

2-1 Fundakowski 40

3-1 Socha 66

Sędziował Robert Kubas (Rzeszów). Żółte kartki: Leśniak, Łętocha - Grunt, Frączek, Lindner. Widzów 300.

KOLEJARZ: Zarychta - Cichy, Szufryn, Księżyc, Walęciak - Gryźlak, Lipecki, Leśniak (57 Jeżewski), Łętocha (70 Kozub) - Socha, Mężyk (78 Szymczyk).

HETMAN: Prus - Demusiak, Grunt, Frączek, Sowa (82 Szyper) - Miszczuk, Rajtar (60 Kycko), Skórski, Łytwynniuk, Lindner (74 Sawa) - Fundakowski.

 

- Kolejarz wygrał zasłużenie dwoma bramkami, ale z postawy zespołu, który z mocnym rywalem nawiązywał walkę, mogę by zadowolony - podkreślał po spotkaniu trener Hetmana Andrzej Orzeszek. Nie przyjechał ze swoimi podopiecznymi do Stróż, by murować bramkę, dlatego, choć rzeczywiście Kolejarz miał przewagę, to spotkanie było ciekawe. Skuteczniejsi i dojrzalsi stróżanie kończyli go zwycięsko.


Zaczęli od razu ostro - w 10. minucie Lipecki z 30. metrów przymierzył w poprzeczkę. Precyzyjniejszy był po blisko 30 minutach gry Socha. Leśniak zaczął bramkową akcję, podał do Gryźlaka, a ten na głowę do Sochy, po jego strzale Kolejarz prowadził od 28. minuty 1-0, a pięć minut później już 2-0. Lipecki wypuścił w uliczkę Gryźlaka, a ten trafił w tzw. długi róg bramki. Otwarta gra z obu stron przyniosła jeszcze przed przerwą kolejne bramkowe sytuacje. W 35. minucie miał taką bez tremy poczynający sobie Leśniak (po podaniu Gryźlaka), strzelając trafił jednak w nogi Prusa. W odpowiedzi minutę później Fundakowski posłał piłkę do Łytwynniuka przed linię pole karnego, a ten strzelał obok bramki. Odważna postawa gości została nagrodzona w 40. minucie - po wrzucie z autu Fundakowski przejął piłkę, pognał z nią prawą stroną, wpadł w pole karne i jeszcze oddał strzał, którym zaskoczył Zarychtę.


Kolejarz po przerwie zdecydowanie dominował. Nim w 66. minucie Socha po raz drugi wpisał się na listę strzelców (trafił w lewy róg po podaniu Mężyka), okazje mieli  wcześniej Księżyc, znów straszący  uderzeniem z dystansu, ktore Prus wybijał na róg oraz Mężyk. Byłby autorem efektownego trafienia, gdyby jego "główka" z 15 metrów trafiła do celu, a nie obok prawego słupka. Goście mieli w tym czasie jedną, ale wymarzoną szansę. W 49. minucie Fundakowski stojąc na 6. metrze na wprost bramki strzelał obok słupka, gdy wydawało się, że jedyna możliwość to trafić między słupki. Kolejarz dorobek mógł jeszcze podwyższyć, w 74. minucie Mężyk z 16 metrów uderzył jednak w słupek.
- Dużo zdrowia chłopcy zostawili na boisku. Cieszę się ze zwycięstwa i z tego, że doszlusowaliśmy do czołówki tabeli, mam nadzieję, że w niej zostaniemy - mówi trener Kolejarza Jarosław Araszkiewicz.

DARO

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty