Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Podkarpacie > Seniorzy > I liga

Górnik Łęczna - MKS Kluczbork 2-1 (0-0)

1-0 Niedziela 60
1-1 Niziołek 62
2-1 Niedziela 72
Sędziował: Łukasz Bartosik (Kraków). Żółte kartki: Niedziela - Niziołek, Adamczyk, Kazimierowicz.


Na ławce trenerskiej MKS-u Kluczbork znowu zabrakło Grzegorza Kowalskiego. Zastępował go Ryszard Okaj, który był przybity kolejną porażką jego drużyny. - Ciężko jest mi komentować jedną z wielu naszych porażek. Chłopcy psychicznie są na samym dnie. W meczu z Górnikiem Zabrze straciliśmy dużo sił, co było widoczne. Zabrakło nam werwy, przytrzymania piłki, na co uczulałem zawodników w przerwie. Krzysiek Stodoła bronił świetnie. Miałem nadzieję, że utrzymamy wynik 0-0, jednak się nie udało - skomentował Okaj.

 

Po sporych męczarniach Górnik Łęczna pokonał MKS Kluczbork 2-1Trener zwycięskiej drużyny, Tadeusz Łapa narzekał, że jego piłkarze nieco zlekceważyli środowego przeciwnika. - Już przed meczem wszyscy dopisywali nam trzy punkty, więc zostaliśmy zmuszeni do tego zwycięstwa. Nie ułatwiło mi to zmobilizowania piłkarzy, co pokazało boisko. W pierwszej połowie zespół grał spięty i można powiedzieć o niej tylko tyle, że się odbyła. Kiedy złapaliśmy rytm gry, to zaczął się prawdziwy mecz. Bramkarz MKS-u wykonał naprawdę kawał dobrej roboty. Po strzeleniu bramki przez Górnika znowu pojawiło się rozluźnienie i przeciwnik strzelił na 1-1. Dobrze, że jeszcze zmobilizowaliśmy się i strzeliliśmy drugą bramkę. Można było ukłuć jeszcze jeden raz, bo było kilka dobrych okazji, gdzie a tak do końca były nerwy - podsumował trener Łapa.

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty