Facebook
kontakt
logo
Strona główna > MISTRZOSTWA ŚWIATA - ROSJA 2018
RYSZARD NIEMIEC: Niby nie ma podstaw objawiania specjalnej troski z powodu niepowodzenia 4-krotnych mistrzów świata, ale przecież wszyscy wiemy, jak bardzo pozostajemy pod wpływem niemieckiej piłki2018-06-30 11:36:00 Ryszard Niemiec

LEKCJA GIMNASTYKI (454)

Na wozie wspólnej klapy…


Na rosyjski mundial jechałem psychicznie i moralnie przygotowany, ponieważ od pewnego czasu impreza omal nie wdarła się - można powiedzieć - do mojego mieszkania na krakowskim osiedlu Oficerskim. Na froncie naszej kamienicy przy Moniuszki, zainstalowano reklamę firmy piwowarskiej. Mało kto słyszał o jej produktach, dlatego włączyła się w wyścig o klienta, wykorzystując mundialowy wiatr w plecy. „Lepiej trafić w finale na Niemcy, czy na Brazylię?” - bije pianę reklama, jednocześnie uruchamiając pipę: „nad jednym nie musisz się zastanawiać:" - głosi inskrypcja, podsuwająca obraz butelki piwa jasnego PERŁA.


Rzeczywiście ta reklama jest perłą myślową, wykazującą podwójną klęskę prognostyczną autorów. O ile jednak lokowanie naszej drużyny w strefie medalowej, było przejawem hucpy prognostycznej opartej na pobożnych życzeniach, to przewidywanie dotarcia na szczyt Brazylii i Niemiec miało sens i uzasadnienie. Niestety, nasi sąsiedzi zza Odry zagrali w turnieju okropnie zamuleni i nie nawiązali do swoich, znanych w szerokim świecie futbolu, takich cech, jak znakomita motoryka, taktyka i waleczność. Tym razem nie znalazł zastosowania powszechny w świecie greps o piłce nożnej jako grze, w której występuje 22 zawodników w dwóch drużynach, a który zawsze kończy się zwycięstwem Niemców…


Niby nie ma podstaw objawiania specjalnej troski z powodu klapy 4-krotnych mistrzów świata, ale przecież wszyscy wiemy, jak bardzo pozostajemy pod wpływem niemieckiej piłki. Od wielu lat trwa orientowanie się polskiej myśli szkoleniowej na niemiecki model, niektóre polskie rozwiązania organizacyjne związane z piłką amatorską są naśladownictwem sprawdzonych w tamtejszych realiach. Wojewódzkie związki piłki nożnej naszej ściany zachodniej, a zwłaszcza Dolnośląski ZPN, ściśle współpracują z niemieckimi partnerami (w tym przypadku z Dolną Saksonią). Także Komisja Techniczna PZPN - dystrybutor niemieckich wzorców, często czerpie wzorce w modelowaniu naszego systemu szkolenia trenerów, znajduje też inspiracje w wydawanych materiałach dydaktycznych. Niemiecki futbol od dawna jest ziemią obiecaną polskich piłkarzy, wielu przedstawicieli uzdolnionej młodzieży na tym kierunku lokuje swoje marzenia o karierze sportowej i materialnej. Na szczycie stoi sam Robert Lewandowski, 3-krotny król strzelców Bundesligi, rozpalający wyobraźnię polskich adeptów dyscypliny.


Załamanie się pozycji piłkarskich Niemiec musi niepokoić ludzi z kraju nad Wisłą, albowiem - z futbolem jak z gospodarką - trudno mówić o powodzeniu naszego przemysłu i rolnictwa, bez sukcesów gospodarki niemieckiej! Nawet patrząc na sferę naszej piłki profesjonalnej, dostrzegamy ekonomiczno-organizacyjne związki, nie mówiąc już o sportowych, pomiędzy kapitałem niemieckim, a czołowymi klubami ekstraklasy - Lechią Gdańsk i Koroną Kielce… Kwestią najbliższego czasu staje się sfinalizowanie naturalnego dryfu Śląska Wrocław, Pogoni Szczecin, Stomilu Olsztyn w tym kierunku.


Od 1954 roku, od czasu, kiedy Niemcy, wtedy Zachodnie, zdołały zakwestionować dominację złotej jedenastki Węgier, futbol w tym kraju rozwijał się w sposób niesłychanie twórczy, wzbogacając prestiż i znaczenie tej dyscypliny w zbiorowisku pozostałych gier sportowych. Oni pierwsi na poważnie wkroczyli na drogę naukowego ogarniania dyscypliny, chowali doskonałych trenerów i dydaktyków. Z drugiej strony, niebywała katastrofa drużyny trenera Loewa powinna dodać argumentów dla zrozumienia istoty i przyczyn naszego nieszczęścia na rosyjskim mundialu. Największe podobieństwo wspólnego losu dostrzec można w błędnym oparciu obu kadr na rutyniarzach-gwiazdach, z którymi obaj trenerzy zaliczyli zwycięskie szlaki, zwłaszcza ten, który dał Niemcom czwarte mistrzostwo świata, zdobyte w Brazylii 2014. Chcąc obronić tytuł, a więc osiągnąć pułap, na jaki dotąd nikomu nie udało się wskoczyć, Niemcy postawili na kadrowe status quo. Neuer, Hummels, Oezil, Mueller, Kroos, Gomez, Boateng… To wprawdzie gracze nie tak bardzo wiekowi, ale wielce wyeksploatowani. Chcieli raz jeszcze dać z siebie maksa, ale nie byli w stanie przełamać nawet stosunkowo słabej Korei Południowej. Loew nie odczytał w porę chwili, kiedy jego ulubieńcy weszli w fazę schyłkową, kiedy klepsydra właśnie przechyliła się bezpowrotnie po raz pierwszy i ostatni! A przecież, w odróżnieniu od Nawałki miał spory zastęp zawodników, którzy rok temu zawojowali finałowy turniej EURO U21. Nasz selekcjoner faktycznie założył, że da radę sporo ugrać w Rosji 30-latkami: Błaszczykowskim, Piszczkiem, Peszką, Grosickim, Fabiańskim, Białkowskim, Pazdanem, ale na swoje usprawiedliwienie ma obiektywną oczywistość niedostatków pokolenia następców…


Ryszard Niemiec  


Ryszard Niemiec


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty