Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > V liga (Kraków I)
Podgórze traci fotel lidera na własne życzenie

Podgórze Kraków - Clepardia 1-1 (1-0)

1-0 Ochałek 27
1-1 Mączyński 82
Sędziował Kamil Sikora. Żółte kartki:  Zębala – Turek, Skotniczny, Kulewicz, Zębala, Moszumański, Łataś. Czerwona kartka - Łataś (73, druga żółta).
PODGÓRZE: Guziewicz – Kierot, Gruszka, Koza, Hołyś – Wiater, Ochałek, Gawęda, Jagła – Zębala (75 Chryczyk), Greń.
CLEPARDIA: Cieślik – Rębisz (62 Łataś), Turek, Skotniczny, Kulewicz – Zębala, Mierzwa (46 Wach), Bosak, Mączyński, Moszumański (90 Wojniak) – Michalski (87 Błasiak).

W spotkaniu kończącym 23. kolejkę krakowskiej V ligi, lider z Podgórza na własnym boisku podejmował również mającą czwartoligowe aspiracje Clepardię. Po ciekawym meczu padł wynik remisowy 1-1, z którego bardziej zadowoleni mogą być goście, gdyż wyrównującą bramkę zdobyli grając już w osłabieniu (po dwóch błyskawicznych żółtych kartkach dla Łatasia).

Po ostatnich - delikatnie mówiąc - nie najlepszych występach, drużyna Podgórza rozpoczęła niedzielne spotkanie ze sporym animuszem. Z optycznej przewagi miejscowych niewiele jednak wynikało. Mało tego, to Clepardia jako pierwsza mogła cieszyć się z prowadzenia, ale po koronkowej akcji gości tuż przed bramką zatrzymany został Michalski. Niewykorzystana sytuacja zemściła się bardzo szybko. Lewą stroną pomknął Greń i nieatakowany przez nikogo dośrodkował piłkę na „krótki słupek”. Tam obrońców ubiegł Ochałek i obok bezradnego bramkarza umieścił piłkę w siatce.

Piłkarze Clepardii nie otrząsnęli się jeszcze po pierwszym ciosie, a już mogli przegrywać 0-2. Do prostopadłej piłki w swoim stylu dopadł Ochałek, lecz w wybornej sytuacji trafił wprost w nogi  interweniującego już poza polem karnym Cieślika.

Przed przerwą po prostopadłym podaniu Mierzwy odpowiedzieć próbował jeszcze Moszumański, ale jego sprytne uderzenie pod poprzeczkę bardzo dobrze obronił Guziewicz.

W drugiej połowie obraz gry niewiele się zmienił. Clepardia próbowała atakować, jednak z jej starań niewiele wynikało, a zadowoleni z prowadzenia gospodarze cofnęli się na własną połowę i liczyli na szczęście w szybkich kontratakach, w których prym wiódł Ochałek. Kwadrans przed końcem spotkania sytuacja gości stała się beznadziejna. Wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Łataś w głupi sposób złapał dwie żółte kartki i Clepardia musiała radzić sobie w dziesiątkę. Po raz kolejny okazało się jednak, że zmuszona do gry w osłabieniu drużyna gości radzi sobie zaskakująco dobrze. W 83 minucie po prostopadłym podaniu Michalskiego, oko w oko z Guziewiczem stanął Mączyński. Skrzydłowy Clepardii nie zmarnował tej sytuacji i z zimną krwią, efektownym lobem, pokonał bramkarza gospodarzy.


Zawodnicy Podgórza rzucili się do rozpaczliwych ataków i mogli zostać skarceni tuż przed końcem spotkania. W zamieszaniu pod bramką, w ekwilibrystyczny sposób, próbował strzelać Michalski, ale świetną interwencją popisał się Guziewicz.


Do końca meczu bramek już nie ujrzeliśmy i  spotkanie zakończyło się sprawiedliwym podziałem punktów, który pozbawił Podgórze fotela lidera.
Marcin Gzyl

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty