Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > V liga (Kraków I)
Lawina goli w Zielonkach

Zieleńczanka Zielonki - Podgórze Kraków 4-4 (3-1)

0-1 G. Pater 7
1-1 Kubiak 25
2-1 Pogan 30
3-1 Pogan 35
3-2 Greń 47
4-2 T. Kawa 60
4-3 Zębala 68
4-4 Zębala 89
Czerwona kartka: Kubiak (Zieleńczanka, po meczu, obrażenie sędziego).
ZIELEŃCZANKA: Szymski - M. Kawa, Cieszyński, Bulak, Baran (60 Feluś) - Szumiec (75 Krzysztonek), Mitka, Kosowicz, Kubiak, T. Kawa (90+1 Rożek) - Pogan.
PODGÓRZE: Guziewicz - Koza, Seweryn, Jagła - M. Wiater (90 Kierot), Knap (70 Pitala), Gawęda, G. Pater, Greń (80 Gołdyn) - Zębala, Ochałek.

Zieleńczanka wykorzystała pauzę rezerwy Garbarni i wyszła na czoło tabeli. Wystarczył do tego remis osiągnięty w meczu z Podgórzem.

Pierwsza połowa lepiej zaczęła się dla krakowian, którzy w 7. minucie objęli prowadzenie. Grzegorz Pater uderzył mocno z ponad 20 metrów, piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki.

Później jednak zaczął się koncert "Koniczynek". W ciągu 10 minut gospodarze uzyskali trzy gole. Najpierw, po wyrzucie T. Kawy z autu futbolówkę na klatkę piersiową przyjął Mateusz Kubiak i z woleja strzelił z 16 m pod poprzeczkę. Kolejną akcję zaczął M. Kawa, podał do Szumca, a ten z linii końcowej wypatrzył Pogana. Obrońcy gości go nie upilnowali i było 2-1. Niebawem Pogan podwyższył wynik, po "klepce" z Szumcem znalazł się sam przed przed bramkarzem i splasował futbolówkę od słupka w siatce.

- Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była najlepsza w tym sezonie - stwierdził grający trener Zieleńczanki, Krzysztof Szumiec. - Naprawdę zagraliśmy w tym okresie super, strzelając trzy gole mocnemu rywalowi, jakim jest Podgórze. W przerwie powtarzaliśmy sobie, że mecz nie jest jeszcze wygrany, a mimo to w drugiej połowie przestaliśmy grać. Odwróciło się, bo w poprzednich spotkaniach właśnie po przerwie lepiej nam szło. W końcówce przeciwnik wyrównał. Żal kiedy się prowadzi i traci zwycięstwo, ale w sumie remis jest sprawiedliwy - zakończył Szumiec.

Podgórze złapało kontakt zaraz po przerwie. Goście wykorzystali błąd obrony, nastąpiło precyzyjne dogranie i Greń skierował piłkę do pustej bramki.

Gospodarze odskoczyli w 60. minucie. T. Kawa uciekł lewą stroną od połowy boiska, po czym z 25 metrów przymierzył w "długi" róg, w "okienko". Akcja meczu i gol meczu.

Krakowianie nie spasowali. Dwa razy do siatki trafił Zębala, najpierw w "krótki" róg z 7 metrów, a tuż przed końcem głową. Oba gole padły po wrzutkach z kornera.

ST

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty