Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Juniorzy starsi > Małopolska Liga JS
Decydujący gol Twaroga

Akademia Piłkarska 2011 Zabierzów - Garbarnia Kraków 1-0 (0-0)

1-0 Twaróg 72

Sędziowali: Paweł Kukla oraz Zbigniew Marszałek i Sławomir Steczko. Mecz bez kartek.

AP ZABIERZÓW: Szarek - Gędłek, Szostak, Majgier, Stygar, Jandura, Rapacz, Wcisło (80 Mazur), Wąchol, Twaróg (84 Matacz), Góra (90 Motyka).

GARBARNIA: Bruzda - Gawor, Mucha, Kopeć, Krajewski, Kokoszka, Barabasz (64 Śwituszak), Marut, Kaczor, Chmura (79 Zygmunt), Homoncik (79 Kozik).

Mecz bardzo zacięty, choć sytuacji bramkowych było do pauzy niewiele. W 18. minucie po centrze z prawej strony ostro uderzył z 15 metrów Twaróg, ale interwencja Bruzdy też była na wysokim poziomie. Korzyścią dla gospodarzy był po tej akcji korner. Natomiast „Garbarze” dwukrotnie dali zatrudnienie bardzo pewnie spisującemu się w bramce Szarkowi. Obie okazje miał Marut (25. i 44. min), lecz golkiper AP wychodził obronną ręką z tych sytuacji.

Po zmianie stron stanów zagrożenia było znacznie więcej. W 54. min centrował Wcisło, zaś strzał głową Twaroga był za wysoki. Pięć minut później prowadzenie mogła objąć Garbarnia. Po dośrodkowaniu Kokoszki z kornera w posiadanie piłki wszedł Krajewski, ale nie zmusił Szarka do kapitulacji. W 62. min centrował Krajewski, a Marut niecelnie strzelał już z obrębu pola karnego. 

Najważniejsze zdarzenie meczu miało miejsce w 72. minucie. Z autu wyrzucał futbolówkę Majgier i zrobił to bardzo energicznie. Wcisło umiejętnie zastawił od piłki Bruzdę, który niepotrzebnie opuścił posterunek. Formalności dopełnił Twaróg. W ostatnich minutach Garbarnia oblegała bramkę rywali. Najpierw po strzale Maruta (85) piłka po rykoszecie minęła słupek, zaś już w przedłużonym czasie gry i po zagraniu Kokoszki któryś z defensorów AP zneutralizował na linii bramkowej strzał Kopcia.

- Na pewno nie byliśmy gorszą drużyną, jednak szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy. Krystalicznie czysty bilans kartek mógłby cieszyć, gdyby nie okoliczność, że w kilku sytuacjach arbiter jednak powinien sięgać do kieszeni… - powiedział kierownik drużyny Garbarni, Jerzy Wojciechowski.

cst

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty