Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Juniorzy starsi > Liga Małopolska JS
Cracovia wróciła z dalekiej podróży do Zabierzowa

Akademia Piłkarska 2011 Zabierzów - Cracovia 2-3 (1-1)

1-0 Zając 35
1-1 Darowski 36
1-2 Piszczek 46
2-2 Zając 75
2-3 Nawrocki 88
AP:
Herdzik - Wysokiński, Ćwięczek, Matys, Ramut - Kowalik (75 Bieszczanin), Browarnik, Kajak, Juszczyk (46 Michałek) - Zając, Foryś (85 Ignasik).
CRACOVIA: Skrzeszewski - Widzisz, Potańczyk, Herdecki (37 Szczepański), Denert - Ścieszka, Dobrzański, Zieliński (56 Nawrocki), Steblecki - R. Piszczek (85 Kłusek), Darowski.

- Bardziej sprawiedliwym wynikiem byłby remis, Cracovia nie zasłużyła dziś na zwycięstwo - uważa Piotr Powroźnik, trener zabierzowian. - Wymęczyliśmy wygraną, dopisało nam szczęście pod koniec meczu, chcę podziękować chłopakom za charakter jaki pokazali - mówi Stanisław Owca, szkoleniowiec juniorów Cracovii.

Warunki do gry były trudne, nie ułatwiał jej ani wiatr, ani deszcz. Pierwszy gol padł w 35. minucie, a zdobyli go gospodarze. Zając przejął prostopadłe podanie i w sytuacji "sam na sam" przelobował bramkarza. Nie bez winy była obrona Pasów. Krakowianie wyrównali błyskawicznie. Po wrzutce Ścieszki z kornera piłkę do siatki skierował głową Darowski.

Zaraz po przerwie Ścieszka zapisał na swym koncie drugą asystę. Dośrodkował z boku, tym razem z akcji, a celną główką popisał się R. Piszczek. Gdy wydawało się, że mecz będzie się od tej pory toczył pod kontrolą gości, ci oddali inicjatywę zabierzowianom. W efekcie miejscowi na wyrównali. Po podaniu Browarnika Zając uderzył z pierwszej piłki, bramkarz krakowian był bez szans.

Gdy remis wydawał się jedynym rozwiązaniem  w tym meczu, tuż przed końcem Pasom wyszła bramkowa akcja. Steblecki "kiwnął" dwóch rywali, zagrał "klepkę" ze Ścieszką, a ten dograł wzdłuż bramki do Nawrockiego, który wpakował piłkę do "pustaka".

- Mieliśmy kilka sytuacji bramkowych, chłopcy naprawdę dobrze grali, walczyli, starali się. Nie mieliśmy dziś szczęścia. W pierwszej połowie graliśmy pod wiatr, a w drugiej mieliśmy grać z wiatrem, ale akurat przestał wiać... No i ta bramka stracona w końcówce, według mnie, był to już doliczony czas gry. Mamy teraz trudny układ meczów. Mam nadzieję, że pracą na treningach i determinacją utrzymamy ligę dla Akademii w Zabierzowie - powiedział trener Piotr Powroźnik.

- To był chyba nasz najsłabszy mecz odkąd prowadzę drużynę. Obrona wyczyniała cuda, popełniła kolosalną ilość błędów. Muszę jednak pochwalić chłopaków za walkę i charakter. Dzięki temu w końcówce strzeliliśmy zwycięskiego gola i wróciliśmy z dalekiej podróży...
- skomentował trener Pasów, Stanisław Owca.

 

rst

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty