Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Juniorzy starsi > II liga (Myślenice) JS
Juniorzy Orła Myślenice wicemistrzami!

Orzeł Myślenice - Raba Dobczyce 8-0 (3-0)

1-0 Marek Szlachetka 15 (karny)
2-0 Paweł Łojek 39
3-0 Artur Sroka 43
4-0 Paweł Łojek 55
5-0 Artur Kraus 59
6-0 samob. 64
7-0 Paweł Łojek 70
8-0 Paweł Łojek 79
ORZEŁ: Stanach - Bednarz, Święch (46 K. Sroka), A. Sroka, Janas - Kozar (60 M. Sroka), Szlachetka, Kraus, Łojek, Rosa (74 Obajtek) - Panuś.

Orzeł Myślenice przez cały sezon utrzymywał się w czołówce myślenickiej II ligi juniorów starszych, ale plasował się na trzecim lub czwartym miejscu. Właśnie tuż za podium podopieczni trenera Łukasza Mikołajczyka zakończyli rundę jesienną, a dzięki świetnej grze na wiosnę na kolejkę przed końcem rozgrywek zapewnili sobie wicemistrzostwo!

W ostatni weekend Orzeł rozgromił Rabę II Dobczyce aż 8-0. Warto zaznaczyć, że Raba to zespół umiejscowiony w ścisłej czołówce tabeli i ewentualne zwycięstwo biało-niebieskich dawałoby właśnie tej drużynie drugie miejsce za Karpatami. Sieprawianie odprawili z kwitkiem rewelację rozgrywek - LKS Rudnik, który przez niemal cały sezon był wiceliderem. Rudniczanie muszą zadowolić się jedynie brązowym medalem, gdyż przed tygodniem wyprzedził ich Orzeł, wygrywając w bezpośrednim meczu 3-0.

W spotkaniu Orła z Rabą, goście na początku grali bardzo ambitnie, ale to z biegiem czasu uwidoczniło się, która drużyna jest w lepszej formie. W 15. minucie padła pierwsza bramka. Wysokim pressingiem zaatakował rozgrywający bardzo dobry mecz Artur Panuś, przejął piłkę i dał się sfaulować w polu karnym gości. Jedenastkę na bramkę zamienił Marek Szlachetka. Przed przerwą Orłowcom udało się strzelić jeszcze dwa gole. Po wrzucie z autu piłkę głową przedłużył Artur Panuś, a swoje pierwsze trafienie uzyskał Paweł Łojek. Ostatnia w pierwszej połowie bramka to dzieło niezawodnego jeśli chodzi o grę głową stopera - Artura Sroki. "Murzyn", jak zwą go koledzy, najlepiej ustawił się w polu karnym i po wrzucie Marka Szlachetki z rzutu wolnego oddał strzał... policzkiem. Piłka odbiła się jeszcze od jego klatki piersiowej, a następnie obrońca Raby chcąc ją wybić wkopał do własnej siatki. Goście w pierwszej odsłonie oddali dwa strzały (1 celny), praktycznie nie zagrażając bramce Stanacha.

W drugiej połowie Orzeł kontynuował punktowanie Raby. Na 4-0 podwyższył Paweł Łojek, wykorzystując podanie Artura Krausa. Po kolejnej akcji było już 5-0, a role tym razem się odmieniły. Łojek tego dnia robił z linią defensywną przeciwników co chciał, w sytuacji na 5-0 obrońcy byli tak nieporadni, że jeden z nich wolał sam wpakować piłkę do siatki niż dać strzelić Łojkowi kolejnego gola. Pomocnik Orła hat-trick jednak zaliczył. W 70. minucie po podaniu Panusia wyszedł sam na sam i pokonał bramkarza rywali. Na tym się nie skończyło! Jeszcze przed 80. minutą, znów po podaniu Panusia, w dziecinny sposób minął obrońcę, w jeszcze łatwiejszy bramkarza i wepchnął piłkę do siatki z linii bramkowej.

Mecz mógł skończyć się wynikiem dwucyfrowym, ale nie wszystkie sytuacje zostały wykorzystane. Najlepszą zmarnował Kamil Janas gdy z pięciu metrów nie trafił w bramkę.

Gracze Raby w drugiej połowie również oddali dwa strzały (również jeden celny), działo się to po rozpoczęciu przy wynikach 7-0 i 8-0.

lksorzel.myslenice.pl

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty