Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2012/2013 > Seniorzy > II liga (wschód)
Niedziela kopią środy, znów 0-3 Garbarni2012-09-23 18:35:00

Zupełnym niepowodzeniem zakończył się dzisiejszy wyjazd piłkarzy Garbarni do Łowicza. Krakowianie ulegli tam miejscowemu Pelikanowi aż 0-3, co jest niestety kopią środowej porażki z Wisłą Puławy...


Pelikan Łowicz - Garbarnia Kraków 3-0 (1-0)

1-0 Brodecki 25

2-0 Łakomy 50

3-0 Adamczyk 74

Sędziował Mariusz Czyżewski (Olsztyn). Żółte kartki: Domińczak - Fedoruk.

PELIKAN: Różalski - Domińczak (83 Masymiv), Brodecki, Dremluk, Ceglarz, Wyszogrodzki (83 Kopeć), Łakomy, Pomianowski, Adamczyk (88 Kosiorek), Solecki, Jackiewicz.

GARBARNIA: Szwiec - Ryś, Pluta, Piechówka, Chodźko, Leszczak (57 Kalicki), Uwakwe, Rado (67 Stokłosa), Fedoruk, Siedlarz (73 Nwachukwu), Broź.

W składzie Garbarni nastąpiły spore zmiany w stosunku do wyjściowego zestawienia na feralny mecz z Wisłą Puławy. Między słupkami stanął Martin Szwiec, w linii obrony pojawił się Adrian Piechówka, do podstawowej „jedenastki” wrócili Kamil Rado i Sebastian Leszczak. Te roszady dokonane przez trenera Marka Motykę nie odniosły jednak pożądanego skutku. „Brązowi” wyraźnie przegrali dziś z Pelikanem, któremu w poprzednim sezonie również ulegli w Łowiczu. Tyle, że nie 0-3, a 2-4. 


Jeszcze przy stanie bezbramkowym mieli „Garbarze” dwie okazje, ale Longinus Uwakwe strzelał za wysoko, zaś Mariusz Różalski poradził sobie z uderzeniem Mateusza Brozia. W 25. minucie wynik otworzył Krzysztof Brodecki, który podobnie jak przed czterema dniami w Tarnobrzegu oddał skuteczny strzał głową. Krótko przed pauzą groźnie szarżował Broź, ale nic z tego nie wyszło.


Właśnie Broź miał zaraz po zmianie stron doskonałą okazję do zmiany wyniku. Piłka jednak przeszła tuż obok słupka. Za to Pelikan był skuteczny. Szwiec znów skapitulował, tym razem przed strzałem głową w wykonaniu Roberta Łakomego. Garbarnia rzuciła się do odrabiania strat. Bardzo bliski powodzenia był dwukrotnie Marcin Siedlarz. Najpierw jednak nie pokonał Różalskiego, zaś chwilę później „główkował” w poprzeczkę. W rewanżu Kamil Jackiewicz „ostemplował” słupek bramki gości.


Jackiewicz wprawdzie zmarnował kapitalną szansę (udana interwencja Szwieca), zaś w innej sytuacji uratował Garbarnię Piechówka, lecz i tak padł trzeci gol dla Pelikana. Bramkę określającą rozmiary zwycięstwa podopiecznych Grzegorza Wesołowskiego był Michał Adamczyk.

cst

faktografgia: sportowefakty.pl




WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty