Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Seniorzy > I liga
Jest pierwsza bramka, nie ma pierwszej wygranej

MKS Kluczbork - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 2-1 (1-1)

0-1 Cichos 8
1-1 Nitkiewicz 25
2-1 Hober 86

Sędziował Tomasz Kwiatkowski z Warszawy. Żółte kartki: Glanowski, Copik - Mąka, Cygnar, Jacek, Kwiek, Zontek. Czerwone kartki: Glanowski (17, druga żółta) - Kwiek (84, faul).
MKS: Stodoła - Orłowicz, Copik, Jagieniak, Stawowy - Glanowski, Skwara (35 Niziołek), Wodniok, Nitkiewicz (80 Hober) - Tuszyński, Półchłopek (72 Nowacki).
NIECIECZA:
Budka - Jacek, Czarny (52 Kwiek), Cios, Zontek - Szałęga, Cygnar (62 Jędryka), Prokop, Mąka - Cichos, Ryguła (72 Szczoczarz).

Powiedzieć o początku sezonu w wykonaniu zespołu z Niecieczy, że pozostawia niedosyt to za mało.  Termalica Bruk-Bet do czwartej kolejki czekała na pierwszą bramkę, a gdy ją zdobyła w Kluczborku i tak nie mogła się cieszył, bo wróciła stamtąd z porażką. Tym była trudniejsza do zaakceptowania, że MKS od 17 min grał w dziesiątkę, z tej przewagi, trwającej aż do 84 min, gdy z czerwoną kartką zszedł Kwiek, podopieczni Marcina Jałochy nie skorzystali.

A wszystko tak dobrze się dla nich zaczęło. W 8 min Łukasz Cichos wprowdził w radosne podskoki nawet trenerską ławkę, wyprowadzając gości na prowadzenie. W 11 min oczekiwali jeszcze rzutu karnego na faul na Rygule, ale się go nie doczekali. Bohaterem paru kolejnych minut był  Michał Glanowski. W 13 min dostał żółtą kartkę, w 14 min był inicjatorem pięknej akcji MKS-u (ze środka boiska posłał piłkę na lewe skrzydło do Kamila Nitkiewicza, ten  po ziemi dograł piłkę w pole karne Bruk-Betu, a nadbiegającego Arkadiusza Półchłopka w ostatniej chwili uprzedził bramkarz gości. W 17 min zaś Glanowski dostał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę i pożegnał się z grą.

Termalica natychmiast mogła skorzystać z osłabienia - Szałęga dograł piłkę na głowę Cichosa, ale tym razem niedawnemu strzelcowi nie udało się trafić w cel. Jeszcze próbował strzału z dystansu Daniel Mąka, ale też nie był precyzyjny.  

Tymczasem na chwilę w siłę urośli osłabieni gospodarze. W 23 min Arkadiusz Półchłopek uderzał z 20 metrów, niebezpieczeństwo zażegnał jeden z obrońców, który zatrzymał piłkę. W 25 min nikt już nie zapobiegł bramce Kamila Nitkiewicza. Tyle, że  zmobilizowała Termalikę. Przeważała już do końca pierwszej połowy.

 

W 29 min przeprowadziła ciekawą akcję -  z lewego skrzydła w pole karne MKS-u dośrodkował Sebastian Ryguła, piłki nie dosięgnął Krzysztof Stodoła i ta znalazła się pod nogami Daniela Mąki, który natychmiast odegrał piłkę na środek pola karnego do Łukasza Cichosa, ale strzał tego ostatniego poszybował wysoko na naszą bramką.


W 31 min Cichos napędził sporo strachu bramkarzowi MKS-u, który poza polem karnym chciał wyprzedzić napastnika w drodze do bramki, ale minął się z piłkę. Cichos dopadł do piłki tuż przed linią końcową boiska i dograł przed pole bramkowe, ale tam zabrakło kogoś, kto posłałby piłkę do pustej bramki.
W 36 min Stodoła wygrał pojedynek z Sebastianem Rygułą, w 37 min z dystansu w swoim stylu uderzał Artur Prokop, ale tuż nad poprzeczkę, podobnie było po strzale Pawła Cygnara w doliczonym czasie pierwszej połowy.

Termalica prowadziła grę także po przerwie, z nieco tylko mniejszą liczbą sytuacji podbramkowych, ale na przykład ta z 76 min bardzo pachniała bramką. Cichos po podaniu od Szczoczarza tak mocno napalił się na strzał, że ... nie trafił w piłkę. Cios zadany przez zmiennika Wojciecha Hobera w 86 min mocno zabolał więc niecieczan. Siły były już wtedy wyrównane, bo w 84 min z czerwoną kartką zszedł Kwiek

 

Jak padły bramki

0-1 Cichos 7
Piłkę do Łukasza Cichosa dogrywał Marcin Szałęga, a Cichos głową skierował futbolówkę do bramki Krzysztofa Stodoły.


1-1 Nitkiewicz 25


Po podaniu z prawego skrzydła Patryka Tuszyńskiego, piłka minęła wszystkich obrońców gości i Nitkiewicz głową, tzw. "szczupakiem" skierował ją do celu tuż przy tzw. krótkim słupku bramki Budki.
2-1 Hober 86
Wojciech Hober wykorzystał podanie od Rafała Niziołka i wślizgiem skierował piłkę w tzw. krótki róg bramki Macieja Budki.

ST/mkskluczbork.pl

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty