Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Seniorzy > Ekstraklasa
W Gdańsku bez bramek

Lechia Gdańsk - Polonia Warszawa 0-0

Sędziował Adam Lyczmański (Bydgoszcz). Żółte kartki: Sadlok, Kokoszka (Polonia)
LECHIA: Kapsa - Deleu, Bąk, Vučko, Andriuškevičius - Bajić (76 Buval), Surma, Nowak - Zejglic (46 Traore), Poźniak (65 Pietrowski), Lukjanovs.
POLONIA: Przyrowski - Tosik (46 Mynar), Jodłowiec, Kokoszka, Sadlok (74 Brzyski) - Mierzejewski, Piątek, Bruno, Andreu, Smolarek - Sobiech (38 Gołębiewski).

 

Podziałem punktów zakończyło się rozegrane w Gdańsku spotkanie 27. kolejki Ekstraklasy pomiędzy Lechią a Polonią Warszawa. Mecz nie stał na wysokim poziomie. Oba zespoły stworzyły kilka sytuacji bramkowych, jednak gole nie padły. W pierwszej połowie, z powodu kontuzji, boisko opuścił najskuteczniejszy spośród polonistów, Artur Sobiech.

 

W pierwszej części spotkania nieznaczną przewagę osiągnęła Lechia. Gospodarze po raz pierwszy zagrozili bramce Sebastiana Przyrowskiego w 12. minucie gry. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Vytautasa Andriuškevičiusa piłkę zgrał głową Luka Vučko, a na strzał z trudnej pozycji zdecydował się Krzysztof Bąk. Wychowanek Polonii nie trafił jednak w światło bramki. Najlepszej w przekroju pierwszych czterdziestu pięciu minut okazji Gdańszczanie nie wykorzystali w 20. minucie. Ivans Lukjanovs w efektowny sposób ograł Tomasza Jodłowca, po czym zagrał piłkę do Pawła Nowaka. Ten wbiegł w pole karne, odegrał futbolówkę do ustawionego kilka metrów przed bramką Kamila Poźniaka, którego strzał instynktownie obronił Przyrowski.

Wraz z upływem czasu do głosu zaczęli dochodzić poloniści. Gracze w czarnych trykotach pierwszą sytuację bramkową stworzyli w 25. minucie. Po dwójkowej akcji Bruna z Adrianem Mierzejewskim ten drugi zdecydował się na strzał po ziemi, po którym piłka nieznacznie minęła prawy słupek strzeżonej przez Pawła Kapsę bramki. Z kolei trzy minuty przed przerwą z dystansu uderzał Bruno. Piłka odbiła się jeszcze od jednego z obrońców i skozłowała, co nie zmyliło jednak golkipera. W 45. minucie na kopnięcie z powietrza, zza linii szesnastu metrów, zdecydował się Łukasz Piątek. Piona nie trafił czysto w piłkę i posłał ją wysoko ponad bramką. Kilka minut wcześniej boisko opuścił Artur Sobiech. Napastnik "Czarnych Koszul" odniósł uraz. Na placu gry zastąpił go Daniel Gołębiewski.

Po przerwie Tomasz Kafarski wpuścił na boisko Traoré. W 52. minucie czarnoskóry napastnik po raz pierwszy, a zarazem jedyny w tym meczu, poważnie zagroził defensywie zespołu z Warszawy. Reprezentant Burkina Faso po podaniu Lukjanovsa wpadł w pole karne i oddał dwa strzały. Żaden z nich nie znalazł sposobu na zdobycie gola. Do końca spotkania Lechia nie oddała inicjatywy i raz po raz próbowała zagrażać podopiecznym Jacka Zielińskiego. Dobrej okazji w 75. minucie meczu nie wykorzystał Lukjanovs, który, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, uderzył głową tuż nad poprzeczką. Dziesięć minut później z potrójnym (!) kryciem poradził sobie Paweł Nowak, jednak jemu również nie dane było trafić w światło bramki. W ostatnich minutach sytuacja się odwróciła: to Polonia zaatakowała, czego efektem była seria stałych fragmentów gry wykonywanych z dalszych odległości. Żaden z nich nie zagroził jednak Kapsie.

ksppolonia.pl

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty