Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Seniorzy > Ekstraklasa
Niesamowite derby Śląska dla znakomitego Ruchu

Ruch Chorzów - Górnik Zabrze 3-0 (0-0)

1-0 Zieńczuk 61
2-0 Piech 71
3-0 Malinowski 73
Sędziował Marcin Szulc (Warszawa). Żółte kartki: Grodzicki.
RUCH: Perdijić - Djokić, Grodzicki, Stawarczyk, Szyndrowski - Grzyb ((90+8 Janoszka), Malinowski, Straka, Zieńczuk - Piech (90+2 Abbott), Jankowski (81 Komac).
GÓRNIK: Stachowiak - Pazdan, Banaś, Jop, Magiera - Bonin (90+10 Pietrzak), Przybylski, Kwiek (80 Sikorski), Jeż - Wodecki (87 Marciniak), Zahorski.

Takiej historii jaką miał mecz Ruch Chorzów - Górnik Zabrze dawno nie miało żadne spotkanie w polskiej Ekstraklasie. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że derby Śląska nie skończą się normalnie, ale jednak się udało. Ruch po świetnym występie wygrał 3-0.

 

Derby Śląska koniecznie chciała zobaczyć zima i wróciła do Chorzowa ze wszystkimi swoimi atrybutami. Przez cały mecz padał tak gęsty śnieg, że boisko natychmiast pokrywało się białym puchem, zakrywając pomalowane na pomarańczowo linie. I przed meczem, i w przerwie służby stadionowe musiały używać traktorów do odśnieżenia murawy i poprawiać pomarańczowe linie. W tych anormalnych warunkach Ruch bardzo szybko się odnalazł i rozgrywał świetne spotkanie. Górnik był zaledwie tłem dla rywali, nawet w pierwszej, bezbramkowej połowie.

Już w niej chorzowianie mieli bramkowe szanse, ale w bramce Górnika dzielnie spisywał się Stachowiak. Po przerwie do od jego błędu, zaczęły się poważne problemy Górnika.

 

Przerwa przedłużyła się do ponad 20 minut, bo tyle trwało odśnieżanie boiska. Ledwo wznowiono grę, a już trzeba było ją przerywać, bo zapadła na stadionie ciemność. Zgasły wszystkie jupitery. Już się wydawało, że złe moce zdecydowanie nie chcą, by mecz dokończono, piłkarze zeszli do szatni. Ale po 10 minutach wrócili, bo awaria okazała się chwilowa. Kibice przeżyli ją odpalając race na trybunach i wspomagając się światłami z telefonów komórkowych.

Ruchowi te niespodziewane przerwy nie zaszkodziły, a Górnikowi nie pomogły. Wkrótce posypały się gole dla chorzowian, którzy rozegrali świetny mecz i zasłużenie wygrali derby Śląska.

Jak padły bramki
1-0
Piłkę pod pole karne podprowadził Piech i strzelił niezbyt mocno na bramkę Stachowiaka. Bramkarz Górnika nie popisał się jednak i odbił piłkę przed siebie. Szybciej niż Jop dopadł do niej  Zieńczuk i mocnym strzałem wpakował do siatki.

2-0
Ruch skorzystał ze straty rywali, wyszedł z kontrą. Świetne podanie przejął Piech, wyszedł sam na sam i pewnie strzelił po krótkim rogu.

3-0
Górnik nieudanie wyprowadzał piłkę, na 35. metrze przejął się Malinowski i fantastycznym strzałem wpakował do bramki.
st

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty