Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Seniorzy > Ekstraklasa

Polonia Bytom - Legia Warszawa 0-1 (0-1)

0-1 Radović 76

Sędziował Tomasz Musiał (Kraków. Żółte kartki: Skaba, Astiz, Komorowski.

POLONIA: Gąsiński - Hriczko, Hanek, Żytko, Telichowski - Barcik, Sawala, Kobylik, Radzewicz - Ujek, Mikołajczak.
LEGIA: Skaba - Rzeźniczak, Astiz, Komorowski, Kiełbowicz - Szałachowski, Borysiuk, Vrdoljak, Radović, Rybus - Kucharczyk.

Legia Warszawa pokonała Polonię Bytom na jej boisku w meczu 15. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy. Gola na wagę zwycięstwa zdobył Miroslav Radović, ale na zwycięstwo zapracował też bramkarz Wojciech Skaba, który na początku meczu obronił rzut karny. Inna rzecz, że to jego faul dał Polonii jedenastkę.

 

Pierwsza połowa zaczęła się dla Legii nieprzyjemnie. Po szybkiej kontrze gospodarzy w 3. minucie spotkania z piłką w pole karne wszedł Barcik, którego faulował bramkarz Legii Wojciech Skaba. Golkiper stołecznej drużyny, który spóźnił się z interwencją i sprokurował rzut karny, odkupił swoje winy - broniąc strzał Kobylika.

Dwie minuty później Legia powinna objąć prowadzenie. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Tomasza Kiełbowicza piłka trafiła pod nogi Sebastiana Szałachowskiego, który uderzył wprost w bramkarza gospodarzy.

Taki początek spotkania zapowiadał wielkie emocje w kolejnych minutach meczu, ale tempo na kolejne minuty spotkania spadło. Polonia myślała o obronie i czekała na błędy Legii i okazje do kontrataku. Kolejną dobrą okazję w meczu legioniści stworzyli w 18. minucie meczu. Najpierw z dystansu uderzał Szałachowski, a dobitka Kucharczyka była niecelna.

Legia w pierwszej połowie miała przewagę w środku pola, ale podopieczni Macieja Skorży nie potrafili stworzyć groźnych okazji pod bramką rywala.

Druga połowa meczu rozpoczęła się od ataków gospodarzy, którzy po wznowieniu gry bardzo agresywnie walczyli o każdą piłkę. Legioniści po kilku minutach przejęli jednak inicjatywę atakując gospodarzy bardzo wysoko. Kolejne minuty toczyły się pod dyktando Legii, ale podobnie jak w pierwszej połowie brakowało klarownych sytuacji pod bramka rywala.
Było jak w pierwszej połowie - po ciekawych piętnastu minutach tempo gry „siadło” a mecz stracił na atrakcyjności. W 76. minucie podopieczni Macieja Skorży zdołali jednak przeprowadzić akcję, która zapewniła stołecznej drużynie zwycięstwo. Po dośrodkowaniu Tomasza Kiełbowicza do piłki w polu karnym wyskoczył Miroslav Radovic i sprytnym strzałem głową pokonał dobrze spisującego się w tym meczu bramkarza gospodarzy.  Po stracie gola gospodarze rzucili się do ataków na bramkę Legii i do końca spotkania to drużyna prowadzona przez Jana Urbana dominowała na boisku. Kilka groźnych okazji pod bramką Legii nie zostało zamienionych na bramkę i wraz z końcowym gwizdkiem sędziego to legioniści cieszyli się ze zwycięstwa i kolejnych trzech punktów.

legia.com

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty