Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Seniorzy > A klasa (Podhale)
Klasa A Podhale: Pojedynek w południe2010-08-22 22:19:00

Tylko Czarni Czarny Dunajec nie zawodzą. Z kompletem punktów są na czele tabeli po pokonaniu beniaminka z Chabówki. Pozwolili mu się wyszumieć w pierwszej części meczu, a potem przystąpili do niszczycielskiej roboty. Hat-trick, ale nie klasyczny, zaliczył Stanisław Bandyk.


Dotychczasowi wspóliderzy - Orkan i Wiatr - zgubili punkty. Najbardziej czerwienić powinni się futboliści z Raby Wyżnej. Doznali prawdziwej klęski w Kluszkowcach. Dostali osiem porządnych ciosów od beniaminka. Z kolei Wiatr prowadził 2-0, lecz poległ w końcówce, grając niemal całą drugą połowę w dziesiątkę.

Na konia trojańskiego wyrasta Zachwieja w Sokolicy. To już drugi z rzędu mecz, kiedy wylatuje z boiska dość wcześnie i pogrąża drużynę. Nic więc dziwnego, że trener Ryszard Darlewski był wściekły.

W najciekawiej zapowiadającym się widowisku w Jabłonce (grali spadkowicze z okręgówki) lepsza Orawa. Pierwsze zwycięstwo odniosły zespoły Wierchów i Huraganu. Nie wiedzie się na własnym boisku tylmanowianom, przegrali już drugie spotkanie.

Orawa Jabłonka – Poroniec Poronin 3-2 (1-1)

Bramki: Kucek 45 karny, M. Czapp 61, 82 – Ustupski 8, Łukaszczyk 90+2.
Sędziował Adam Ślusarek z Nowego Targu. Żółte kartki: Kucek, Owsiak – Cudzich, Matkowski. Czerwona kartka - M. Gutt (45, za faul w polu karnym).
ORAWA: Guzik – Marcin Nowak. Mateusz Nowak, Kita (65 Stokłosa), T. Nowak, Kucek, Zahora, Matonóg (83 Cieluch), Janiczak (85 Zembol), Owsiak (84 Kowalczyk), M. Czapp.
PORONIEC: M. Gutt – Cudzich, J. Gutt (46 Bobak), J. Stasik, Matkowski, Papież (68 Tatar), Wysocki, D. Grela, Chrobak, Ustupski, Łukaszczyk.

Zawody odbyły się w samo południe, w tropikalnym upale. Świetnie rozpoczęły się dla gości, którzy w 8 minucie objęli prowadzenie. Uderzenie Łukaszczyka za szesnastki golkiper Orawy „wypluł” wprost pod nogi nadbiegającego Ustupskiego, który z 5 metrów ulokował futbolówkę w bramce. Gospodarze próbowali różnych sposobów, by przedrzeć się pod bramkę M. Gutta. Były próby strzałów z dystansu, ale i takie (M. Czapp, Owsiak, Kucek), po których miejscowa widownia łapała się za głowę. Dopiero w 45 minucie miała okazję wznieść okrzyk radości. Poprzedziła go akcja Matonoga, który świetnie dograł do Owsiaka. Ten znalazł się sam na sam i... został ścięty przez bramkarza. Arbiter ani chwili się nie zawahał. Wskazał na punkty oddalony jedenaście metrów od bramki, a golkipera Porońca odesłał pod prysznic. Między słupkami stanął Cudzich i nie zdołał obronić karnego wykonywanego przez Kucka.

Po przerwie gospodarze, mający jednego zawodnika więcej, przeważali. Gra toczyła się przez większość czasu na połowie gości. Mnożyły się sytuacje, ale zarówno Owsiak (dwa razy) jak i Kucek nie potrafili ulokować piłki w bramce. Sztuka ta udała się M. Czappowi w 61 minucie. Najwyżej wyskoczył do dośrodkowania Janiczka i głową posłał futbolówkę w długi róg bramki. Potem kolejne dogodne sytuacje marnowali miejscowi. W 82 minucie dośrodkowanie Kucka znowu trafiło na głowę M. Czappa, a ten nie dał szans bramkarzowi. Jeszcze w końcówce M. Czapp z Owsiakiem mieli idealną okazję do powiększenia prowadzenia, ale zagrali egoistycznie. W drugiej minucie doliczonego czasu gry defensywa Orawy popełniła kardynalny błąd. Nabrała się na zwód Łukaszczyka, który z 14 metrów trafił pod poprzeczkę. Guzik nie miał najmniejszych szans na skuteczną interwencję.


Stefan Leśniowski
więcej na sportowepodhale.pl




2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty