Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Seniorzy > A klasa (Myślenice)
Orzeł stracił pozycję lidera przez błąd bramkarza

Zielonka Wrząsowice - Orzeł Myślenice 3-3 (2-1)

1-0 Mariusz Bobek 38
2-0 Robert Michalik 42
2-1 Michał Lech 44
2-2 Michał Lech 78 (karny)
3-2 Łukasz Proficz 82
3-3 Mariusz Pachacz 84
ORZEŁ
: Pajka - Karpeta (68 Lesiński), Kasprzyk, Mikołajczyk (76 Łacny), Pachacz - Ślusarz, Bzdek, B. Łętocha (55 Żak), P. Łętocha, Lech, Mistarz.

Mariusz Pachacz strzelił swojego pierwszego gola w seniorskim futbolu, ratując Orłowi Myślenice remis 3-3 na trudnym terenie w Wrząsowicach. Orzeł przegrywał już 0-2, wyrównał po dwóch bramkach Michała Lecha, lecz w końcówce fatalny błąd Pajki wykorzystali miejscowi, wychodząc na prowadzenie 3-2 i nawet główka Pachacza nie uratowała podopiecznych Marka Dragosza przed utratą pozycji lidera.

Wynik mógł otworzyć Mistarz, który odebrał piłkę obrońcy i niemal z połowy boiska biegł na spotkanie sam na sam z bramkarzem - napastnik Orła zrobił niemal wszystko zgodnie ze swoim założeniem, jednak piłka po minięciu golkipera Zielonki trafiła w słupek i wróciła na plac gry.

Równie dobrą okazję mieli miejscowi, gdy kąśliwy strzał z rzutu wolnego z 16 metrów sparował Pajka. Orłowcy długo utrzymywali się przy piłce i gdy wydawało się, że gol jest kwestią czasu, koronkową akcję przeprowadzili gospodarze i jeden z napastników będąc sam na sam z Pajką trafił do siatki. Była 38. minuta.

Kilka minut później było 2-0, błędy w kryciu spowodowały, że z lewej strony w pole karne wbiegł skrzydłowy Zielonki i próbował strzelać z ostrego kąta, a odbita przez bramkarza piłka trafiła pod nogi rozpędzonego Michalika, który przepchnął Pachacza i dobił do pustej bramki.

W ostatnich minutach I połowy Orłowcy mieli trzy dogodne sytuacje, ale strzały Mistarza i Lecha albo mijały bramkę albo trafiały w ręce bramkarza miejscowych. Tuż przed przerwą podopieczni trenera Dragosza dopięli swego, gdy po dośrodkowaniu Ślusarza z rzutu wolnego najwyżej w polu karnym wyskoczył Lech i głową skierował piłkę do siatki.

Po zmianie stron myśleniczanie długo nie mogli znaleźć sposobu na doprowadzenie do remisu, aż w końcu w 78. minucie Żak po indywidualnej akcji został nieprzepisowo zatrzymany w polu karnym i sędzia po konsultacji z asystentem wskazał na "wapno". Skutecznym egzekutorem jedenastki okazał się Lech.

Wyrównujący gol był świetnym prognostykiem dla Orła na ostatnie minuty, bowiem dostali wiatru w żagle, ale błąd bramkarza na 10 minut przed końcem przekreślił szanse na zwycięstwo. Wrzucaną w pole karne piłkę Pajka wypiąstkował w plecy rywala i chociaż szybki strzał świetnie odbił asekurujący go Kasprzyk, to trzecia dobitka była na tyle skuteczna, iż piłka znalazła się w siatce.

Rozdrażnieni Orłowcy pomimo to się nie poddali i w 84. minucie po akcji dwóch juniorów znów był remis. Z rzutu wolnego strzelał Kasprzyk, a odbita od ręki zawodnika stojącego w murze futbolówka trafiła do Pachacza, który ze stoickim spokojem skierował ją głową do siatki.

Równie emocjonująca jak cały mecz była jego końcówka, bowiem obie ekipy miały szanse na przechylenie szali zwycięstwa na swoją korzyść. W 90. minucie mocny strzał zawodnika Zielonki trafił w słupek tuż przy "okienku" bramki strzeżonej przez Pajkę, a po kontrataku golkipera rywali próbowali zaskoczyć najpierw Ślusarz, a później P. Łętocha, lecz strzały obu zablokowali obrońcy gospodarzy.

www.lksorzel.prv.pl

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty