Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Seniorzy > A klasa (Myślenice)
Złoty gol Mistarza, Orzeł kończył w dziesiątkę

Orzeł Myślenice - Dziecanovia Dziekanowice 1-0 (1-0)

1-0 Mateusz Mistarz 12
Sędziował Leszek Krzelowski. Żółte kartki: Karpeta, Mistarz, Ślusarz (dwie) - Nowak, B. Kupiec, Wilk. Czerwona kartka: Ślusarz (O, 68, dwie żółte).
ORZEŁ: Pajka - Karpeta, Ostrowski, Kasprzyk, Cichoń (22 Lesiński) - Święch (81 B. Łętocha), Ślusarz, Bzdek, Żak (74 Żak), Mistarz, Lech (68 P. Łętocha).
DZIECANOVIA: D. Michalik - Nowak (89 T. Kupiec), Bergel, Wrona, Wandas - Maśko, B. Kupiec, Wojnarowski (80 D. Stasiak), Wilk, M. Stasiak - Waligóra (58 M. Michalik).

Mateusz Mistarz w 12. minucie meczu z Dziecanovią zdobył ładnego gola i - jak się potem okazało - był to decydujący cios w tym starciu. Orzeł drugi raz sposobu na bramkarza rywali nie znalazł, a zawody kończył w dziesiątkę po czerwonej kartce Dariusza Ślusarza.

Lepiej to spotkanie rozpoczęli goście i mogli objąć prowadzenie, ale jeden z napastników chociaż był już sam na sam z Pajką, i trafił do siatki, to sędzia bramki nie uznał, gdyż snajper Dziecanovii był na spalonym. Następnie chwile grozy przeszedł Michał Cichoń, który w pozornie niegroźnej sytuacji został brutalnie zaatakowany od tyłu przez rywala i nabawił się kontuzji kolana.

Rozdrażnieni Orłowcy nie puścili tej sytuacji płazem i już kilka minut później Święch zagrał kapitalną piłkę po przekątnej w pole karne rywali, a tam Mistarz przyjęciem kompletnie zmylił obrońcę, potem przekładając sobie futbolówkę na prawą nogę "położył" jeszcze bramkarza i mocnym strzałem w "krótki" róg dał prowadzenie podopiecznym Marka Dragosza.

Orzeł grał w tym spotkaniu bardzo konsekwentnie i długo utrzymywał się przy piłce. Na sytuacje podbramkowe to się nie przekładało, bo jedyne strzały na bramkę rywala miejscowi oddali za sprawą Święcha i Ostrowskiego z rzutów wolnych. Przyjezdni za to mogli zdobyć bramkę wyrównującą, gdy po błędzie w wybiciu piłki sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystał ich napastnik.

W drugiej połowie wydawać się mogło, że Orzeł kontrolował grę i przeciwnicy krzywdy mu nie zrobią, ale emocji temu spotkaniu dostarczyła druga żółta kartka i w konsekwencji czerwona dla Ślusarza w 68. minucie. Chwilę później przyjezdni mieli świetną okazję do podwyższenia rezultatu, ale mocno bita piłka ostemplowała poprzeczkę bramki Orła.

Nawet grając w przewadze Dziecanovia nie sprawiała większych problemów przymusowo broniącym się Orłowcom, ale ci mogli zostać skarceni w 90+2. minucie - wtedy zawodnik rozpaczliwie atakującego beniaminka znalazł się w sytuacji sam na sam z Pajką, ale ten w kluczowym momencie wygarnął piłkę spod nóg rozpędzonego napastnika i uchronił zespół przed utratą bramki.

www.lksorzel.prv.pl

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty