Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Seniorzy > A klasa (Myślenice)
Skalnik grał do końca

Skalnik Trzemeśnia - Zielonka Wrząsowice 2-2 (0-0)

0-1 Michalik 50
1-1 Jaśkowiec 73
1-2 Kornio 79
2-2 Frosztęga 85

Sędziował Bartłomiej Hajdas (Myślenice). Żółte kartki: Frosztęga, Gzyl, Jaśkowiec - Banaś, Ł. Czech, Bobek. Czerwona kartka: Gzyl (S, 69, obraza sędziego). Widzów 100.
SKALNIK: Rydz - Frosztęga, Szydlak, Klimas, S. Kaczmarczyk - Makselon, Jaśkowiec, Gzyl, Stalmach (80 Burek)  - P. Kaczmarczyk (63 Braś), Młynarczyk.
ZIELONKA: Jałocha - Dudzik, Banaś, Ł. Czech, Proficz - J. Czech, Bobek, Turcza (79 Gadula), Marek (60 Prorok) - Nogieć, Michalik (60 Kornio).

Skalnik Trzemeśnia zremisował po ciekawym meczu z zespołem Zielonki Wrząsowice. Gospodarze, mimo że od 69. minuty grali w dziesiątkę, w dodatku przegrywając, zdołali ten mecz zremisować.

Podopieczni trenera Jacka Łętochy mogli do przerwy prowadzić, rzutu karnego nie wykorzystał jednak Mateusz Klimas (Jałocha obronił). W pierwszej połowie, oprócz tej sytuacji na boisku nie działo się zbyt wiele.

Dopiero po zmianie stron mecz się zdecydowanie ożywił. Najpierw na prowadzenie gości wyprowadził Michalik. Będąc na 13.-15. metrze strzelił mocno, blisko lewego słupka bramki Rydza, który nie zdołał skutecznie interweniować. Chwilę później dobrą okazję do podwyższenia mieli goście z Wrząsowic, ale tym razem golkiper Skalnika był na posterunku.

Gospodarzy nie podłamała czerwona kartka Gzyla i kilkanaście minut później doprowadzili do remisu. Przeprowadzili płynną akcję lewą stroną, którą płaskim strzałem  po "długim" słupku sfinalizował Jaśkowiec. Miejscowi nie cieszyli się długo z remisu. Stojący na 5. metrze przed bramką Kornio otrzymał podanie z boku boiska i strzałem w środek bramki zdobył gola na 2-1. Tego prowadzenia zawodnicy trenera Krzysztofa Szostaka nie "dowieźli" do końca zawodów. W 85. minucie na 18. metrze faulowany był Klimas. Do piłki podszedł obrońca Skalnika Michał Frosztęga i pięknym strzałem pokonał Jałochę.

Do końca zawodów trwała walka o pełną pulę, lecz po ostatnim gwizdku arbitra oba zespoły musiały podzielić się punktami.

BARP

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty