Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2011/2012 > Seniorzy > A klasa (Kraków II)
Popis Piszczka na starych śmieciach

Bratniak Kraków - Błękitni Modlnica 0-5 (0-1)

0-1 Piszczek 29
0-2 Podgajny 50
0-3 Kaliś 66
0-4 Piszczek 71
0-5 Piszczek 76

Sędziował Mateusz Ślizowski. Żółte kartki: Pajor - Celarski. Widzów 50.
BŁĘKITNI: Regulski - Zabiegaj, Kwaśniewski, Celarski, Stokłosa - Nawrot, Pyzioł (58 Lorenc), Morawiec (65 Szumiec), Kaliś (75 Maciejaszek) - Podgajny, Piszczek (86 Masiuk).

Prezes Błękitnych Grzegorz Gil po tym meczu chyba ma spory mętlik w głowie, czy czasem nie iść w ślady Bratniaka i nie rozgrywać swoich meczów w roli gospodarza na boisku Nadwiślanu. Dlaczego miałby tak zrobić? Odpowiedź jest bardzo prosta: MARCIN PISZCZEK!

Wychowanek Nadwiślanu drugi sezon gra w Błękitnych i za każdym razem gdy przyjeżdza na obiekt swojego macierzystego klubu jest najlepszym zawodnikiem na boisku i w zasadzie w pojedynkę rozstrzyga losy meczu. Być może to przesada, ale fakty są takie, że w zeszłym sezonie Błękitni wygrali z Bratniakiem 3-0, a Piszczek zdobył 2 gole. W sobotę zdobył trzy bramki, z czego jedna może śmiało kandydować do bramki kolejki, a do tego dorzucił dwie asysty. Schodzącemu w końcówce meczu zawodnikowi wszyscy zgotowali owację na stojąco.

Sam mecz nie był porywający. Błękitni zwłaszcza w pierwszej połowie nie zaprezentowali się tak dobrze jak przed tygodniem, jednak swoją poukładaną i konsekwentną grą wypunktowali gospodarzy w sposób bezdyskusyjny.

Do przerwy gospodarze toczyli równorzędny bój z będącymi na fali podopiecznymi trenera Mazanka. Jednak odcięty skutecznie od podań przez Morawca (bardzo pozytywny występ w roli defensywnego pomocnika) lider miejscowych Kupka nie był w stanie wiele zaoferować swojej drużynie.

Po przerwie na boisku pojawił się ciemnoskóry Vieira, który indywidualnie może ograć każdego rywala w tej lidze. Co z tego jednak, że Faustino przedryblował dwóch-trzech rywali, kiedy mądrze poukładana i znakomicie asekurująca się ekipa z Modlnicy odbierała napastnikowi miejscowych ochotę do gry, a jego koledzy coraz mocniej zniechęcali się i narzekali na swojego kolegę.

Sukces Błękitnych jest tym cenniejszy, że osiągnięty bez wielu ważnych zawodników takich jak Zaporowski, Synowski, Baryła, Brud, Lusina.

blekitnimodlnica.pl

WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty