Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna
Biała Gwiazda zdobyła Zabrze2019-05-03 23:42:00

W 34. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Wisła Kraków wygrała w Zabrzu z Górnikiem 2-1, przerywając serię 6 meczów bez zwycięstwa. Gospodarze dla odmiany doznali porażki po 4 wcześniejszych wiktoriach.


3.05.2019: Górnik Zabrze - Wisła Kraków 1-2 (1-1)

0-1 Marko Kolar 34 (karny)

1-1 Jesus Jimenez 37

1-2 Marko Kolar 51

Sędziował Paweł Gil (Lublin). Żółte kartki: Sekulic - Boguski (4żk), Kolar, Grabowski. Widzów 17 210.

GÓRNIK: Chudy - Sekulic, Suarez, Bochniewicz, Gryszkiewicz (87 Wiśniewski) - Matras (82 Arnarson) - Zapolnik (59 Wolsztyński), Gvilia, Żurkowski, Jimenez - Angulo.

WISŁA: Lis - Burliga (78 Grabowski), Hoyo-Kowalski, Klemenz, Pietrzak - Boguski, Savicevic, Plewka (79 Kumah), Peszko - Kolar (85 Wojtkowski), Drzazga.


Mecz był wyrównany, ale to wiślacy stwarzali większe zagrożenie pod bramką przeciwnika. W 16. minucie Peszko mocno uderzył z ok. 30 m, a piłka po rykoszecie sprawiła kłopot golkiperowi. Poradził sobie ostatecznie i ze strzałem i z dobitką Plewki. Pięć minut później Kolar dostał długie podanie na prawą stronę, spod linii końcowej podał do tyłu, ale Drzazga z 13 m trafił w ręce Chudego.


Górnik po raz pierwszy stworzył sytuację w 25. minucie, gdy Suarez po kornerze główkował do rąk Lisa.


W 33. minucie błąd popełnili zabrzanie. Zapolnik podał zbyt krótko do bramkarza, futbolówkę przechwycił Kolar i został sfaulowany przez Chudego. Jedenastkę wykorzystał poszkodowany, strzelił w prawy róg, po rękach bramkarza do siatki.


Odpowiedź górników nastąpiła bardzo szybko. Żurkowski uruchomił prostopadłym podaniem Angulo, ten uderzył z prawej w dalszy róg, Lis odbił piłkę pod nogi nadbiegającego Jimeneza, który z metra nie spudłował. Hiszpana nie zdążył upilnować Hoyo-Kowalski.


Do przerwy zatem 1-1, ale zaraz na początku II połowy padł zwycięski - jak się okazało - gol dla Wisły. Savicevic wypatrzył w polu karnym Kolara, a Chorwat ograł Suareza i z 6 m wpakował piłkę do bramki. To jego 9. gol w tym sezonie. W 53. minucie Kolar mógł skompletować hat-trick, mierzył po długim, lecz futbolówka przeleciała tuż obok prawego słupka.


Zabrzanie w dalszej fazie spotkania próbowali wyrównać, lecz nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną defensywę rywali. W 69. minucie Gvilia trafił do siatki, ale ze spalonego. Jedyną i ostatnią szansę miał Górnik w 90. minucie. Po "główce" Angulo piłka poszybowała nad poprzeczką, Hiszpanowi, królowi strzelców ekstraklasy, skutecznie przeszkadzał 15-letni Hoyo-Kowalski.


st


kolargornik.jpg



więcej wiadomości >>>

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty