Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Hokej
Play-off: Cracovia i KH Sanok zagrają w finale!2012-02-25 21:27:00 AnGo

 

Cracovia i KH Sanok zagrają w finale play-off, a stawką będzie złoty medal hokejowych mistrzostw Polski. Obie drużyny wygrały w sobotni wieczór swe mecze i półfinałową rywalizację po 4-0. O "brąz" zmierzą się Unia i Jastrzębie.

 


O miejsca 1-4:

Cracovia - Unia Oświęcim 5-3 (0-2, 3-1, 2-0)

0-1 Stachura - Prochazka 8:10

0-2 Krajči - Tabaček - Urbańczyk 8:43

1-2 Dvořak - Kostuch 21:41

2-2 Kostuch - Dvořak - Chmielewski 24:12 w przewadze

2-3 Łopuski - Stachura  26:12

3-3 Słaboń - Sarnik - Laszkiewicz 29:22

4-3 Besch - Laszkiewicz - Słaboń 46:30 w przewadze

5-3 Sarnik - Laszkiewicz 58:16 do pustej bramki

Sędziowali: Przemysław Kępa, Jacek Rokicki - Wojciech Kolusz, Robert Długi (wszyscy z Nowego Targu). Kary: 8 min  –  28 (w tym 10 min za niesportowe zachowanie dla Zatki). Widzów 2320.

Stan rywalizacji do czterech zwycięstw: 4-0 (3-2, 5-2, 5-4, 5-3).

CRACOVIA: Radziszewski (4)  –  Wajda, Besch; L. Laszkiewicz, Słaboń, Sarnik  –  Prokop (2), Kulik; Martynowski, Dvořak, Kostuch  –  A. Kowalówka, Witowski; Sucharski, Rutkowski, Piotrowski (2)  – Kosidło, Biela, Chmielewski. Trener: Rudolf Rohaček.

UNIA: Zborowski  –  Noworyta (2), Piekarski; Łopuski, Prohazka, Stachura  –  Urbańczyk (2), Połącarz (2); Řiha, Tabaček (2), Krajči  –  Gabryś, Modrzejewski; Jaros, Jakubik (6), Wojtarowicz  –  Piotrowski, S. Kowalówka, Valušiak (4) oraz Zatko (10). Trener: Charles Franzen.

 

Po nerwowym początku (sytuacje sam na sam Kostucha i Krajčiego) pierwsi popełnili bład krakowianie. Po wznowieniu wygranym przez Prohazkę z linii bramkowej Stachura skierował krążek w kierunku Radziszewskiego. Błąd popełnił bramkarz, który nie zakrył strefy przy słupku i "guma" wpadła do siatki, choć nie miała prawa się tam znaleźć. Grę wznowiono od środka i po upływie zaledwie 33 sekund Krajči w sytuacji sam na sam podwyższył rezultat. Później "Pasy" miały świetne okazje, ale Zborowski się nie mylił. Obronił nawet rzut karny egzekwowany przez Martynowskiego.

 

W początkowych minutach drugiej tercji fatalny kiks popełnił Kulik, ale unici tego nie wykorzystali. Poszła kontra i Dvořak z ostrego kąta wykorzystał złe ustawienie golkipera i wpakował krążek przy słupku. Po chwili na ławkę kar zupełnie bez sensu powędrował Jakubik i gospodarze to wykorzystali. Po rozegranym zamku strzelał z prawej strony Kostuch, ale bardzo niecelnie. Na nieszczęście Zborowskiego "guma" przypadkowo odbiła się od nogi Piekarskiego i wpadła do bramki! Wydawało się, że miejscowi opanowali sytuacje, a tymczasem szybko stracili gola. Sprzed linii niebieskiej uderzał Stachura, a stojący przed bramką Łopuski uprzedził Kulika i dołożył łopatkę kija, a "Radzik" nie miał nic do powiedzenia. Unia objęła więc znów prowadzenie, ale nie na długo. Pierwszy atak Cracovii przeprowadził firmową akcję, krążek chodził jak po sznurku, po czym Sarnik z prawego bulika zagrał na dłuższy słupek, a Słaboń już wiedział co zrobić.

 

Na początku ostatniej odsłony kolejny faul Jakubika kosztował utratę gola, gdy ten gracz odsiadywał karę. Po rozegranym "zamku" Laszkiewicz podał zza bramki, a najeżdżający Besch bez przyjęcia huknął z korytarza międzybulikowego pod poprzeczkę! To był - jak się później okazało - decydujący cios na wagę awansu do finału. Na dwie minuty przed końcową syreną unici jeszcze starali się coś zmienić i wycofali bramkarza. Ten manewr nie przyniósł spodziewanego efektu, a na dodatek Sarnik trafił do pustej bramki.

Po końcowej syrenie szkoleniowcy Unii wyszli na lód i podziękowali wszystkim graczom "Pasów" za półfinałową walkę, co spotkało się z oklaskami publiczności.

Zdaniem trenerów:

- Dziękuję trenerowi Franzenowi za gratulacje. Mecz się dla nas źle zaczął, ale dobrze skończył. W trakcie sezonu wiele osób twierdziło, że Cracovii zabraknie w czwórce walczącej o medale. Okazało się, że gramy w finale po wyeliminowaniu Unii, która moim zdaniem była faworytem. W tych meczach sporo było emocji, każdy pojedynek był trudny i ciężki, ale taki jest play-off - podsumował trener Cracovii, Rudolf Rohaček.

- Gratuluję Cracovii półfinałowego sukcesu i dobrego hokeja. Krakowianie zdobywali wiele łatwych bramek, a nam to przychodziło znacznie trudniej. Presja była duża, a z nas przed play-off jakby uszło powietrze - dodał trener Charles Franzen.

KH Sanok - JKH GKS Jastrzębie-Zdrój 4-1 (1-0, 1-0, 2-1)

1-0 Kolusz - Vozdecky - Mojžiš 9:49 w przewadze

2-0 Strzyżowski - Gruszka 22:03

2-1 Drzewiecki 51:12

3-1 Dronia 51:44

4-1 Gruszka - Mojžiš 58:53 do pustej bramki

Stan rywalizacji do czterech zwycięstw: 4-0.


O miejsca 5-8:

GKS Tychy - MMKS Podhale Nowy Targ 2-4 (0-0, 1-3, 1-1)

 

1-0 Bagiński - Pasiut - Woźnica 24:29 w przewadze

1-1 Łabuz - Kamil Kapica - Bomba 30:23 w przewadze

1-2 Jastrzębski - Kapica - Łabuz 33:43 w podwójnej przewadze

1-3 Dutka 34:22 w przewadze

1-4 Dutka - Wcisło 48:11

2-4 Pasiut - Kotlorz - Bagiński 53:04 w przewadze

Sędziowali: Paweł Meszyński (Warszawa) - Grzegorz Klich, Marek Wieruszewski (obaj Sosnowiec). Kary: 12 - 14 min. Widzów 600.

Stan rywalizacji do czterech zwycięstw: 3-1.

PODHALE: Rajski – Sulka, Dutka; Wcisło, Puławski, Szumal – K. Kapica, Łabuz; Bomba, Jastrzębski, Kmiecik – R. Mrugała, Landowski; Michalski, Wielkiewicz, Ćwikła. Trener: Jacek Szopiński.

GKS: Sobecki – Wanacki, Gwiżdż; Woźnica, Pasiut, Bagiński – Mejka, Sokół; DaCosta, Parzyszek, M. Kozłowski – Majkowski, Ciura; T. Kozłowski, Galant, Witecki – Kotlorz, Bobček; Banachiewicz, Sośnierz, Przygodzki. Trener: Wojciech Matczak.

 

Zagłębie Sosnowiec - Nesta Toruń 5-7 (3-2, 1-2, 1-3)

Stan rywalizacji do czterech zwycięstw: 2-2

Terminy finałów i meczów o trzecie miejsce (do 4 wygranych): 6.03, 9.03, 10.03, 13.03, 14.03, 17.03, 19.03.2012 r.

 


AnGo
piekarski zborowski w 042.jpg
jakubik prokop w 053.jpg
kulik stachura w 035.jpg
polacarz chmielewski w 037.jpg
prohazka dvorak w 099.jpg
prokop w 044.jpg
prokop w 046.jpg
prokop zborowski w 051.jpg
riha w 027.jpg
riha w 068.jpg
sucharski w 055.jpg
zborowski w 025.jpg



więcej wiadomości >>>

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty