Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > V liga
KO 2 Kraków: Dziewięć goli Garbarzy na Nadwiślanie2018-05-20 17:31:00

NADWIŚLAN Kraków - GARBARNIA II Kraków 0-9 (0-1)

0-1 Wojciech Głuchaczka 17 (głową)

0-2 Mateusz Ząbczyk 47

0-3 Piotr Apostolski 68

0-4 Tomasz Liput 69

0-5 Michał Bujas 76 (wolny)

0-6 Piotr Apostolski 84

0-7 Michał Bujas 86

0-8 Piotr Apostolski 90

0-9 Amadeusz Bufnal 90 (karny)

Sędziowali (perfekcyjnie): Paweł Kukla oraz Dawid Zieliński i Marcin Frąś (KS MZPN). Mecz bez kartek.

NADWIŚLAN: Krzysztof Kuś - Piotr Chwastek (60 Sławomir Zeszczuk), Andrzej Turbasa, Dariusz Sosnowski, Tomasz Krzywda, Paweł Foltak (51 Daniel Żychowski), Kamil Żychowski (75 Piotr Fima), Jarosław Moroński, Artur Kania, Michał Tokarz, Adam Piskorz.

GARBARNIA II: Adrian Gawor (70 Mikołaj Kohlbrenner) - Norbert Piszczek, Artur Krzeszowiak, Kamil Trojan, Jan Zygmunt - Paweł Zalewski (65 Michał Bujas), Wojciech Głuchaczka (60 Adrian Żmuda), Amadeusz Bufnal, Tomasz Liput (78 Kamil Sąder) - Mateusz Ząbczyk (70 Jakub Kozioł), Piotr Apostolski.


W sobotnie popołudnie podopieczni trenera Stanisława Śliwy złożyli wizytę rywalowi zza miedzy, krakowskiemu Nadwiślanowi. Gospodarze okazali się nader gościnni, pozwalając sobie wbić dziewięć goli, nie strzelając przy tym żadnego. A mogli to zrobić juz w 6. minucie, kiedy to po sprytnym, niesygnalizowanym strzale Artura Kani piłka nieznacznie minęła słupek bramki strzeżonej przez Adriana Gawora.


W 17. minucie po jednym z rzutów rożnych, wykonywanych przez Garbarzy dość często w tym meczu, Mateusz Ząbczyk dośrodkował na przedpole bramki gospodarzy, a Wojciech Głuchaczka głową skierował piłkę do siatki. W 37. minucie Paweł Zalewski trafił w słupek. W 40. minucie Amadeusz Bufnal kropnął z rzutu wolnego zza pola karnego, Krzysztof Kuś odbił piłkę przed siebie, a kończący akcję Artur Krzeszowiak trafił w poprzeczkę, ale i tak wobec niego został orzeczony ofsajd.


Kluczowe znaczenie dla przebiegu spotkania miała bramka na 2-0, zdobyta przez Brązowych w 47. minucie. Norbert Piszczek oddał strzał zza narożnika pola karnego, piłka zatoczyła przedziwną parabolę, uderzyła w dalszy słupek i wróciła w boisko, a kapitan Garbarni Ząbczyk wykazał się czujnością i skierował ją do bramki. Ten gol ustawił gości w bardzo korzystnej sytuacji, bo mogli spokojnie kontrować nie mających już nic do stracenia zawodników Nadwiślanu.


W 56. minucie Kamil Trojan wyjaśnił sytuację we własnym polu karnym po strzale Michała Tokarza, do którego piłkę dogrywał Kania. Za chwilę Gawor przytomnie odbił futbolówkę po uderzeniu bodajże Jarosława Morońskiego. W 58. minucie po rzucie wolnym z 17 metrów wykonanym przez Ząbczyka Kuś wypiąstkował zmierzającą w samo okienko piłkę.


A w 68. minucie było juz 3-0 dla Młodych Lwów po przytomnym uderzeniu Piotra Apostolskiego z 18 metrów.


Jeszcze sprawozdawca nie skończył zapisywać, że gol Apo to efekt nauczania prowadzonego przez trenera Śliwę od juniora młodszego, a juz Tomasz Liput zdobył czwartą bramkę dla gości, zastając przy tym autora niniejszej relacji z nosem w notatniku. Ten z ręką na sercu napisać może tylko tyle, że gol padł w zamieszaniu i po akcji Ząbczyka.


W 74. minucie powracający po kontuzji Mikołaj Kohlbrenner wyszedł zwycięsko z pojedynku sam na sam z Morońskim. To była bardzo ważna interwencja "Kolby", który zmienił Gawora zaledwie cztery minuty wcześniej.


W 76. minucie junior Garbarni Michał Bujas, także wprowadzony do gry w drugiej połowie, bardzo precyzyjnie wykonał rzut wolny zza narożnika pola karnego. To był kapitalny gol młodego zawodnika gości.


W 84. minucie Jan Zygmunt zagrał z prawego na lewe skrzydło do Apostolskiego, który wystartował z piłką jeszcze z własnej połowy i po rajdzie przez pół boiska ulokował ją w bramce gospodarzy. W 86. minucie Bujas nie zmarnował sytuacji sam na sam z bramkarzem po podaniu Bufnala. 


W tym momencie na trybunie pomiędzy dwoma kibicami wywiązała się rozmowa, z której wynikało, że Nadwiślan w tym sezonie także na Rydlówce stracił siedem goli, bo przegrał tam 1-7. A prowadzący rezerwy Garbarni trener Śliwa ma też pod opieką juniorów tego klubu, którzy w porannym spotkaniu pokonali AP Profi Zielonki 6-1, a taki też rezultat padł w pierwszym spotkaniu tych drużyn. I kiedy już rozochoceni fani zaczęli się zastanawiać nad brakiem przypadku w tych statystykach, to zostały one przez piłkarzy Garbarni "poppsute" w 90. minucie.


Najpierw Apostolski zagrał do Kamila Sądera w okolicach bocznej linii. Będący na pozycji spalonej Sąder stanął i nie przejął piłki, by nie być złapanym na ofsajdzie, a Apostolski wykorzystał niepotrzebne zawahanie spodziewających się gwizdka rywali i pognał z piłką po swojego trzeciego, a ósmego dla gości gola, odnotowując przy tym rzadko spotykaną, własną asystę.


I już po ostatniej akcji meczu Bufnal wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na Sąderze.


Artur Bochenek

www.garbarnia.krakow.pl


nadwigarba.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty