Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > V liga
KO II Kraków: Nam strzelać nie kazano...2017-05-14 21:30:00

GARBARNIA II Kraków - BOREK Kraków 1-1 (0-0)

1-0 Mateusz Ząbczyk 72 (głową)

1-1 Maciej Wcisło 90 (karny)

Sędziowali: Magdalena Syta oraz Tomasz Chajdecki i Marcin Przysiężniak (KS Małopolski ZPN). Żółta kartka: Kamil Nowak (Garbarnia II).

GARBARNIA II: Kamil Nowak - Jan Zygmunt, Krystian Kujawa, Damian Pabiś, Dominik Gaudyn - Tomasz Liput (46 Mateusz Ciesielski), Wojciech Głuchaczka, Jan Kowalik, Kamil Sąder - Mateusz Ząbczyk, Amadeusz Bufnal (64 Adrian Stępień).

BOREK: Michał Bartków - Sławomir Kozień, Grzegorz Król, Filip Bentkowski (75 Kamil Seweryn), Marcin Pachacz, Michał Dąbrowski (90 Karol Mosio), Rafał Łatka, Andrzej Kowalczyk (60 Kacper Tatar), Bartosz Żak, Sebastian Dziekan, Maciej Wcisło.

 

Pierwsze słowa mickiewiczowskiej "Reduty Ordona" zostały użyte w tytule piłkarskiej relacji nie po raz pierwszy i zapewne nie po raz ostatni. Czytelnik oceni, czy pasują one do opisu zawodów, w których zmarnowane zostały dwa rzuty karne i co najmniej dwie sytuacje, których zaprzepaszczenie było ewidentną i - wydawałoby się, że niewykonalną - sztuką.

 

W 2. minucie centrostrzał Zygmunta nie zaskoczył bramkarza Borku. W 5. minucie po rzucie wolnym z 17 metrów wykonanym przez Wcisłę Nowak bez kłopotów wyłapał piłkę. W 9. minucie Nowak sfaulował w polu karnym Wcisłę, a prowadząca zawody Magdalena Syta bez wahania wskazała na "wapno" i upomniała bramkarza Garbarni żółtą kartką. Do ustawionej na punkcie jedenastu metrów piłki podszedł Grzegorz Król i... posłał ją obok prawego słupka.

 

W 15. minucie po dośrodkowaniu Zygmunta do górnej piłki wyskoczył Ząbczyk, lecz w ostatniej chwili został uprzedzony przez jednego z zawodników gości. W 21. minucie Nowak poradził sobie z piłką po strzale Kowalczyka. W 23. minucie po dośrodkowaniu Ząbczyka strzelał głową Kujawa, ale Bartków był na posterunku. W 26. minucie zza szesnastki groźnie uderzał Wcisło, jednak Nowak robinsonadą zażegnał niebezpieczeństwo.

 

W 32. minucie Wcisło wykorzystał błąd jednego z zawodników gospodarzy i znalazł się w sytuacji sam na sam z Nowakiem. Mógłby zapytać golkipera gospodarzy, w który róg chce piłkę, ale sprawdził tylko wytrzymałość słupka.

 

W 37. minucie niezła akcja Bufnala na skrzydle zakończyła się wyłapaniem piłki przez Bartkowa. Może byłoby inaczej, gdyby zamiast technicznych popisów Bufnal dośrodkował w pole karne w mniej piłkarsko wyszukany sposób. W 43. minucie po dograniu Sądera i ponownym wejściu w posiadanie piłki strzelał Gaudyn, jednak po rykoszecie piłka opuściła boisko obok słupka. W 45. minucie Nowak poradził sobie ze strzałem Kowalczyka i zawodnicy obu zespołów udali się na przerwę.

 

Druga połowa to dużo lepsza gra gospodarzy, którzy mogą mówić o sporym szczęściu w kwestii zachowania czystego konta do pauzy. W 46. minucie Bufnal po dograniu Sądera strzelił nieznacznie obok słupka. W 48. minucie chytry strzał Kowalika zza pola karnego obronił Bartków. Bramkarz Borku wyłapał także piłkę po uderzeniu z dystansu Bufnala w 52. minucie.

 

W 67. minucie strzał Dąbrowskiego z 30 metrów obronił Nowak. W rewanżu daleki strzał Pabisia przyniósł Brązowym rzut rożny. W 69. minucie z bliska główkował Dąbrowski, piłka po koźle minęła słupek.

 

W 71. minucie Ciesielski po indywidualnej akcji dwukrotnie "nawinął" w polu karnym obrońcę Borku i dograł do Gaudyna. "Kurczak" do zdobycia gola z najbliższej odległości potrzebował tylko dostawienia nogi i skierowania futbolówki do pustej bramki, ale włożył w to tyle siły, że piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką.

 

W 72. minucie Gaudyn podaniem ze środka boiska na prawe skrzydło do Sądera zapoczątkował akcję, która przyniosła Młodym Lwom prowadzenie. Doskonałe dośrodkowanie Sądera sfinalizował głową Ząbczyk i wreszcie bramka została w tym spotkaniu odczarowana.

 

W 76. minucie strzał Dąbrowskiego z rzutu wolnego z 35 metrów obronił Nowak. W 78. minucie w polu karnym Borku sfaulowany został Sąder, a za wykonanie rzut karnego zabrał się Kowalik. Po  jego mocnym strzale piłka odbiła się od słupka i powróciła w boisko, ale zaopiekowali się nią gracze Borku.

 

W 90. minucie sędzia Magdalena Syta interwencję bramkarza Garbarni w polu karnym wyceniła na rzut karny. Faktem jest, że Nowak niepotrzebnie zawahał się przed wyjściem do dośrodkowania, co w znacznym stopniu utrudniło mu interwencję, ale golkiper gospodarzy jeszcze długo po meczu zarzekał się, że faulu nie było.

 

Niemniej jednak byli na boisku tacy (a trudno ich posądzać o nadmierną sympatię do klubu z Garbarnią dziś rywalizującego), którzy skłonni są przyznać pani arbiter rację w stu procentach. Z rzutu karnego wyrównał Maciej Wcisło.

 

Remis jest sprawiedliwym wynikiem i nie krzywdzi żadnej z drużyn, ale sympatycy obu zespołów z pewnością żałować będą zmarnowanych przez swoich pupili okazji.


Artur Bochenek

www.garbarnia.krakow.pl


10 (64).jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty