Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Sportowa Małopolska
MLJS: Dziesięciu gniewnych ludzi (FILM)2017-10-16 10:33:00

AP PROFI Zielonki - GARBARNIA 1-6 (1-1)

1-0 Kacper Jodłowski 6 (karny)

1-1 Bartosz Baran 42 (karny)

1-2 Mateusz Piotrowski 54 (głową)

1-3 Mateusz Piotrowski 65

1-4 Patryk Paczka 73

1-5 Bartosz Baran 78 (wolny)

1-6 Bartosz Baran 80 (karny)

Sędziowali (bez zarzutu): Grzegorz Jabłoński oraz Artur Daniel i Artur Stachura (KS Małopolski ZPN). Żółte kartki: Jan Jakacki, David Sydorchuk, Jakub Budz, Sebastian Kowalczyk - Grzegorz Kutrzeba (2). Czerwona kartka: Grzegorz Kutrzeba (18, Garbarnia, druga żółta).

PROFI: Mateusz Szela - Jakub Budz, Marek Wosik (65 Marek Kubuśka), Sebastian Kowalczyk, Michał Sudoł (80 Patryk Sołtys), David Sydorchuk, Kacper Jodłowski, Patryk Kieliś, Jan Jakacki, Cezary Rewaj (46 Paweł Danielewski), Szymon Stasik.

GARBARNIA: Kamil Nowak - Aleksander Strzeboński, Dawid Pasternak, Daniel Penszkal, Grzegorz Kutrzeba - Patryk Paczka (80 Kamil Radłowski), Marcin Kołton, Adrian Kudelski (46 Oskar Baranik), Jakub Burkowicz (85 Michał Bujas) - Mateusz Piotrowski (70 Marcin Buda), Bartosz Baran.


W meczu lidera z wiceliderem Małopolskiej Ligi Juniorów Starszych Garbarnia wysoko pokonała w Wieliczce AP Profi Zielonki, zastępując rywala na pierwszym miejscu w tabeli. Brązowi uczynili to grając w liczebnym osłabieniu, gdyż w 18. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył lewy obrońca gości, Grzegorz Kutrzeba. W momencie, w którym "Kuczi" opuszczał boisko, na tablicy wyników widniał wynik 1-0 dla Profi.

 

Pełniący w Wieliczce rolę gospodarza juniorzy AP Profi od pierwszego gwizdka narzucili Garbarzom bardzo duże tempo. Po jednej z bardzo dynamicznych akcji i dośrodkowaniu Jana Jakackiego Daniel Penszkal zatrzymał piłkę ręką, a że rzecz miała miejsce w polu karnym, arbiter wskazał na "wapno". Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się kapitan AP, Kacper Jodłowski.

 

W 8. minucie Kamil Nowak uratował swój zespół od utraty drugiego gola, broniąc potężny strzał oddany z 20 metrów przez Szymona Stasika. W 9. minucie po indywidualnej akcji Jodłowskiego Jakacki z 5. metrów huknął nad poprzeczką.

 

W 12. minucie piłkę z autu wyrzucił Aleksander Strzeboński, Bartosz Baran zagrał piętą do Marcina Kołtona, a "Kołti"  strzelił zza szesnastki. Groźnie, jednak obok spojenia. W 14. minucie piłka minęła bramkę gospodarzy niemal w tym samym miejscu co poprzednio, ale tym razem Kołton uderzał z rzutu wolnego zza narożnika pola karnego. Istniało duże prawdopodobieństwo, że gdyby futbolówka zmierzała w światło bramki, to by do niej wpadła. Nie zdążył tej akcji wykończyć żaden z nadbiegających Garbarzy.

 

W 17. minucie groźną akcję gospodarzy sfinalizował strzałem Stasik, Nowak wykazał się jednak pewnym chwytem. W 19. minucie po rzucie wolnym podyktowanym za drugi "żółty" faul Kutrzeby wykonanym z około 20 metrów przez Stasika Nowak świetnie sparował piłkę na korner.

 

Do końca pierwszej połowy przewaga liczebna Profi była bardzo widoczna i kształtowała obraz gry. Gospodarze trzymali Brązowych w szachu, a ci poświęcali dużo uwagi rozbijaniu ataków rywali i rzadko wychodzili z akcjami ofensywnymi. Po jednej z nich w 25. minucie po podaniu Mateusza Piotrowskiego Jakub Budz sprzątnął piłkę sprzed nosa wpadającemu w pole karne Profi Kołtonowi.

 

W 28. minucie po indywidualnej akcji od połowy boiska z linii pola karnego strzelał Jodłowski, a Nowak bardzo dobrą interwencją zażegnał niebezpieczeństwo. W 41. minucie wpadającego w pole karne Barana sfaulował Marek Wosik, a za wykonanie rzutu karnego zabrał się sam poszkodowany. Pewnie pakując piłkę do bramki Mateusza Szeli Baran dał swoim kolegom nadzieję, że  - pomimo nadzwyczajnie niekorzystnych okoliczności - jeszcze nie wszystko w tym meczu stracone.

 

Taką nadzieję dał także swoim podopiecznym w przerwie spotkania trener Stanisław Śliwa. Nie wiemy, co i jak zostało w szatni powiedziane, ale juniorzy Garbarni w drugiej połowie zupełnie nie przypominali niemrawo grającej drużyny z pierwszych minut meczu. Zaangażowaniem, wolą walki, determinacją i sportowym gniewem całkowicie zniwelowali przewagę liczebną rywala, tocząc z nim bezpardonowy bój. Paradoksalnie w końcówce spotkania z sił osłabli zawodnicy AP...

 

W 54. minucie po rogu wykonanym przez Barana Penszkal główkował w poprzeczkę, a do odbitej piłki najszybciej wystartował Piotrowski i - także głową - wyprowadził Garbarnię na prowadzenie. W 55. minucie po własnym błędzie przy wyprowadzaniu piłki Nowak sparował na róg strzał Jodłowskiego. W 57. minucie po dośrodkowaniu Piotrowskiego nieczysto głową trafił w piłkę mocno naciskany przez jednego z obrońców Jakub Burkowicz. W błyskawicznej odpowiedzi po kapitalnej - na pograniczu ofsajdu - akcji ze Stasikiem Jodłowski z 5 metrów strzelił tuż obok słupka.

 

W 64. minucie Baran egzekwował rzut wolny 20 metrów przed bramką Szeli. Potężnie uderzona piłka trafiła w poprzeczkę. Ale już po upływie 60 sekund było 3-1 dla gości. Baran wywalczył piłkę w środku pola, wymanewrował dwóch rywali i podał idealnie w tempo do Piotrowskiego, który z 18 metrów z woleja strzelił nie do obrony.

 

W 69. minucie Nowak na raty wyłapał piłkę po bardzo mocnym strzale oddanym z 16 metrów przez Pawła Danielewskiego. Wymiana ciosów znów zakończyła się trafieniem Młodych Lwów. W 73. minucie Kołton zagrywał w kierunku Marcina Budy i Patryka Paczki, nie najlepiej interweniujący Szela nie zdołał "nakryć" piłki, a ta trafiła do Paczki. Kapitan Garbarni wiedział co zrobić z futbolówką kiedy już wszedł juz w jej posiadanie i z narożnika pola bramkowego, mimo ostrego kąta, umieścił ją w pustej bramce.

 

W 78. minucie Baran z rzutu wolnego z 18 metrów "zdjął pajęczynę" z okienka bramki Szeli.

 

W 80. minucie po bardzo ładnej, indywidualnej akcji od połowy boiska Buda został powalony w polu karnym przez goniącego go obrońcę. Rzut karny na bramkę zamienił Baran i zdobywając swojego trzeciego gola ustalił ostateczny rezultat zawodów.


Artur Bochenek

www.garbarnia.krakow.pl


Zobacz film (CFsport):


baranap6-117.jpg



więcej wiadomości >>>

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty