Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > Puchar Polski
PP: Cracovia gra dalej2019-09-25 23:49:00

W 1/32 finału Pucharu Polski Cracovia pokonała 4-2 finalistę poprzedniej edycji, Jagiellonię Białystok.


Cracovia - Jagiellonia Białystok 4-2 (2-1)

1-0 Filip Piszczek 16

2-0 Bojan Cecaric 25

2-1 Juan Camara 41

3-1 Tomas Vestenicky 51

3-2 Wojciech Błyszko 85

4-2 Pelle van Amersfoort 90+4

Sędziował Krzysztof Jakubik (Siedlce). Żółte kartki: Vestenicky, Hanca - Prikryl, Kwiecień, Runje. Widzów 3512.

CRACOVIA: Hrosso - Ferraresso, Helik, Jablonsky, Pestka - Strózik (74 van Amersfoort), Hanca (46 Lusiusz), Dimun, Vestenicky (79 Wdowiak) - Cecaric, Piszczek.

JAGIELLONIA: Sandomierski - Kadlec, Runje, Błyszko, Guilherme - Prikryl (78 Savkovic), Kwiecień (65 Pospisil), Romanczuk, Camara - Poletanovic (72 Klimala) - Imaz.


Obaj trenerzy postawili na zawodników, którzy do tej pory pełnili rolę rezerwowych. Cracovia wystawiła ich w wyjściowym składzie aż dziewięciu, Jagiellonia siedmiu. Mimo to mecz stał na dobrym poziomie i był atrakcyjny dla kibica.


Gospodarze objęli prowadzenie w 16. minucie. Ostry strzał Hanki z prawej strony Sandomierski sparował przed siebie, a Piszczek z 6 m nie miał kłopotu, by skierować piłkę do siatki. Rywale mogli wyrównać w 24. minucie, gdy sędzia uznał, że Ferraresso interweniując podał futbolówkę do bramkarza. Piłkarze Pasów stanęli murem w bramce, a po wolnym pośrednim Poletanovic huknął z 5 m z całej siły pod poprzeczkę. Na drodze piłki stanął jednak Hrosso, który intuicyjnie wybił ją... głową. Po chwili było już 2-0. Krakowianie wyszli z kontrą, Piszczek z lewej strony zagrał wzdłuż pola bramkowego, a nabiegający Cecaric z 4 m trafił do siatki. Przed przerwą białostoczanie złapali kontakt po tym jak Camara uderzył mocno z 10 m w "krótki" róg, pokonując Hrosso.


Po przerwie emocji było dużo więcej. W 51. minucie Cracovia podwyższyła na 3-1. Vestenicky strzelił z ponad 25 m, po drodze piłka otarła się o głowę Runje i myląc golkipera wpadła do bramki. W 60. minucie, po "główce" Vestenicky'ego Kadlec wybił futbolówkę z linii bramkowej uprzedzając chcącego ją dobić Strózika.


W 67. minucie Piszczek został sfaulowany w polu karnym przez Runje, sam wykonał za chwilę jedenastkę, ale uderzył słabo i w sposób sygnalizowany, więc Sandomierski obronił strzał.


Goście zerwali się w końcówce. W 83. minucie Imaz dograł do Kadleca, lecz ten pomylił z 10 m. Dwie minuty później było już 3-2. W zamieszaniu po kornerze Błyszko trafił do bramki z 7 m.


Pasy broniły zwycięstwa, a w doliczonym czasie wyprowadziły zabójczą kontrę. Wdowiak obsłużył prostopadłym podaniem van Amersfoorta, który w sytuacji sam na sam pokonał z 10 m Sandomierskiego.


Statystyka meczu: 16:12 w strzałach (7:3 w celnych), 48:52% w posiadaniu piłki, 3:7 w kornerach.


st


piszczekjaga.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty