Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > Puchar Polski
Puchar Polski: Wisła za burtą2016-11-30 23:27:00

W rozgrywanym przy padającym śniegu rewanżowym meczu ćwierćfinałowym o Puchar Polski Wisła Kraków przegrała z Lechem Poznań 2-4. W pierwszym spotkaniu był remis 1-1, więc do półfinału awansował "Kolejorz".


Ćwierćfinał PP: Wisła Kraków - Lech Poznań 2-4 (0-3)

0-1 Marcin Robak 21 (karny)

0-2 Maciej Makuszewski 28

0-3 Darko Jevtic 38

1-3 Petar Brlek 51

2-3 Patryk Małecki 66

2-4 Radosław Majewski 82

Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa). Żółte kartki: Mączyński, Mójta (2), Popovic, Żemło, Małecki - Tetteh. Kędziora.  Czerwona kartka: Mójta (57, druga żółta). Widzów ok. 10,5 tys.

WISŁA: Załuska - Jovic, Żemło, Uryga, Mójta - Mączyński, Popovic (61 Bartosz) - Boguski (81 Drzazga), Brlek, Małecki - Brożek (70 Zachara).

LECH: Buric - Kędziora, Bednarek, Nielsen, Kadar - Gajos (86 Dudka), Tetteh - Makuszewski, Majewski, Jevtic (68 Jóźwiak) - Robak (77 Kownacki).


W pierwszym meczu w Poznaniu padł remis 1-1, co stawiało w nieco lepszej sytuacji piłkarzy spod Wawelu. Do starcia przystąpili jednak bez Arkadiusza Głowackiego, który wypadł ze składu z powodu lekkiego urazu. Jego brak był widoczny w pierwszej połowie. Nie wiadomo jak by się potoczył mecz gdyby w 14. minucie sędzia za interwencję Burica odgwidał faul. W przerwie faulowany Brożek powiedział dla Polsat Sport, że bramkarzowi Lecha należała się czerwona kartka, lecz arbiter uznał, że nie doszło do przekroczenia przepisów...


Lech szybko przeszedł do ofensywy. Najpierw rzut karny podyktowany za faul Bobana Jovica na Radosławie Majewskim wykorzystał Marcin Robak, a kilka minut później było już 0-2. Darko Jevtić świetnie dograł do Macieja Makuszewskiego, a ten dopełnił formalności, pokonując z 7 m Łukasza Załuskę. Na 7 minut przed końcem I połowy „Kolejorz” wyprowadził trzeci cios, a na liście strzelców zameldował się sam Jevtić. Gol padł w kontrowersyjnych okolicznościach, Jevtic mógł być na spalonym... W 45. minucie w sytuacji "sam na sam" Robak miał szansę na czwartą bramkę, ale przegrał pojedynek z Załuską. W I połowie gospodarze nie oddali ani jednego celnego strzału...


Do przerwy Lech prowadził 3-0 i wydawało się, że emocje się skończyły. Nic bardziej mylnego. W drugiej połowie Biała Gwiazda ruszyła do odrabiania strat. Kilka minut po wznowieniu gry pierwszą bramkę dla Wisły zdobył Petar Brlek, wykorzystując podanie głową od... Bednarka. Gdy czerwoną kartkę obejrzał Adam Mójta wydawało się, że krakowianie już nic więcej nie będą w stanie zdziałać. Kilka minut później za sprawą Patryka Małeckiego strzelili jednak gola kontaktowego i uwierzyli, że są jeszcze w stanie odwrócić losy dwumeczu. Podrażnieni poznaniacy zdołali opanować sytuację i wyprowadzić czwarty, decydujący cios. Załuskę pokonał Radosław Majewski i Lech zapewnił sobie tym samym awans do półfinału Pucharu Polski.


pzpn.pl, st


wislalech2.jpg
wislalech1.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty