Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > Futbol mlodzieżowy
MLJS: Dreszczowiec na szczycie2018-05-06 18:10:00

GARBARNIA Kraków - HUTNIK Kraków 2-1 (1-1)

1-0 Bartłomiej Mruk 8 (głową)

1-1 Daniel Wiśniewski 38 (karny)

2-1 Daniel Penszkal 90+1 (głową)

Sędziowali (bardzo dobrze): Grzegorz Jabłoński oraz Filip Studziński i Bronisław Mazur (KS MZPN). Mecz bez kartek.

GARBARNIA: Mateusz Buryło - Konrad Wąsik, Daniel Penszkal, Bartłomiej Mruk, Oskar Baranik - Patryk Paczka (76 Daniel Obtułowicz), Paweł Kloc, Bartosz Baran, Kamil Radłowski - Marcin Kołton (67 Jakub Burkowicz), Mateusz Piotrowski (67 Marcin Buda).

HUTNIK: Bartłomiej Tracz - Kamil Janecki, Oskar Lejda, Dawid Źródlewski, Jakub Skrzyński, Kamil Broda, Oskar Świeca, Karol Buraczek, Miłosz Wąchała (75 Dawid Smbatyan), Daniel Wiśniewski (81 Sebastian Zdebski), Patryk Górski (80 Jakub Kostuj).


W meczu na szczycie Małopolskiej Ligi Juniorów Starszych Garbarnia pokonała na własnym boisku Hutnika i zwiększyła przewagę nad bezpośrednim rywalem do zajęcia 1. miejsca w tabeli do 5 punktów. To jeszcze nie przesądza o wygraniu rywalizacji w Małopolsce i udziału w barażach o Centralną Ligę Juniorów, ale podopieczni trenera Stanisława Śliwy zrobili dziś spory krok w tym kierunku.


Goście mogli otworzyć wynik juz w 6. minucie. Po wrzutce Karola Buraczka główkował Miłosz Wąchała, ale jedynie przetestował formę Mateusza Buryły. Niewykorzystane okazje lubią się w futbolu mścić i tak się stało dwie minuty później. Po dośrodkowaniu Bartosza Barana i przedłużeniu Konrada Wąsika Bartłomiej Mruk głową ulokował piłkę w bramce.


W 13. minucie strzał Oskara Świecy z 20 metrów nie zaskoczył golkipera Garbarni. W 35. minucie Patryk Paczka z dystansu uderzył ładnie, mocno, ale jednak nad poprzeczką. Za moment Buryło obronił strzał Daniela Wiśniewskiego. W 38. minucie w polu karnym gospodarzy sfaulowany został Patryk Górski, a Wiśniewski pewnie wykorzystał rzut karny.


Niestety dla Brązowych takiej samej okazji nie wykorzystał Baran, który w 41. minucie wykonywał "wapno" po faulu jednego z obrońców gości na sobie. Bartłomiej Tracz, który w całym spotkaniu bronił kapitalnie, wykazał się bardzo dobrą intuicją i nie pozwolił piłce wpaść do swojej bramki.


W 56. minucie Baran z rzutu wolnego z około 25 metrów strzelił obok słupka. Za chwilę Tracz nie dał się zaskoczyć Mateuszowi Piotrowskiemu. W 72. minucie po dograniu Marcina Budy Paczka w wyskoku minął się z piłką. W 83. minucie goście wykonywali rzut wolny z około 20 metrów, jednak piłka po strzale Jakuba Skrzyńskiego poszybowała wysoko nad bramką. Także nad celem posłał futbolówkę Dawid Smbatyan w 89. minucie.


W 90. minucie Baran zdecydował się na strzał z 20 metrów, a że dysponuje potężnym uderzeniem, toteż Tracz musiał wyciągnąć się jak struna, by kapitalną paradą sparować piłkę na korner. Ten stały fragment gry, o czym przekonał się już niejeden rywal, także jest mocną stroną Młodych Lwów. Po dośrodkowaniu Barana z rzutu rożnego najwyżej do piłki wyskoczył Daniel Penszkal i głową zdobył gola na wagę trzech punktów.


- To były bardzo ważne zawody dla obu zespołów. Udało nam się je wygrać po golu Penszkala w doliczonym czasie, kiedy już wszyscy byli raczej pogodzeni z remisem, tym większa jest nasza radość ze zwycięstwa. Naszemu zespołowi udało się zwiększyć przewagę nad wiceliderem do pięciu punktów, ale do zakończenia sezonu jest jeszcze sześć kolejek i rywalizacja o prymat w Małopolsce nadal trwa... - podsumował spotkanie kierownik drużyny juniorów Garbarni, Krzysztof Torba.


Artur Bochenek

www.garbarnia.krakow.pl


jshutnik2-118.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty