Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > Futbol mlodzieżowy
MLJS: Starcie tytanów2017-10-02 11:26:00

HUTNIK Kraków - GARBARNIA Kraków 1-2 (0-0)

1-0 Łukasz Kaczor 48

1-1 Jakub Burkowicz 52 (głową)

1-2 Dawid Pasternak 64

Sędziowali (bez zarzutu): Robert Marciniak oraz Zbigniew Marszałek i Jakub Sakowski (KS Małopolski ZPN). Żółte kartki: Sebastian Zdebski, Damian Serafin - Marcin Kołton, Dawid Pasternak.

HUTNIK: Arkadiusz Leszczyński - Jakub Skrzyński (85 Krzysztof Dymek), Oskar Lejda, Dawid Żródlewski, Kamil Janecki, Kamil Broda (80 Sławomir Rozkrut) Daniel Wiśniewski, Oskar Świeca, Łukasz Kaczor, Sebastian Zdebski (66 Mateusz Wąchała), Patryk Górski (66 Damian Serafin).

GARBARNIA: Kamil Nowak - Aleksander Strzeboński, Daniel Penszkal, Dawid Pasternak, Oskar Baranik - Patryk Paczka, Paweł Kloc (58 Grzegorz Kutrzeba), Marcin Kołton, Jakub Burkowicz(90+2 Marcin Buda) - Bartosz Baran (80 Kamil Radłowski), Daniel Obtułowicz (85 Mateusz Piotrowski).


W pierwszy dzień października na Suchych Stawach doszło do meczu Hutnika i Garbarni, dwóch czołowych jak do tej pory zespołów Małopolskiej Ligi Juniorów Starszych. Trzeba przyznać, że zawodnicy obu ekip stworzyli emocjonujące, do samego końca trzymające w napięciu widowisko, a do wysokiego poziomu zawodów dostroili się sędziowie.

 

Choć akurat w przypadku pana Roberta Marciniaka, który poziomem sędziowania nigdy nie schodzi poniżej dość wysoko wyznaczonego pułapu, powinniśmy napisać odwrotnie: że to zawodnicy dostroili się do poziomu arbitrów. I dopiero kiedy się weźmie taką poprawkę, tytułowe "starcie tytanów" nabiera właściwego znaczenia.

 

Zawodnicy obu drużyn mieli świadomość zarówno rangi spotkania, jak i klasy rywali. Wzajemny respekt przejawiał się w poświęcaniu dużej uwagi w zabezpieczeniu własnych tyłów i zawężaniu pola gry, a obrana - i raczej trudno było się spodziewać innego rozwiązania - taktyka spowodowała, że szybki, pełen walki i zaangażowania mecz nie obfitował w wiele podbramkowych sytuacji.

 

W 6. minucie Marcin Kołton na 20. metrze sfaulował Sebastiana Zdebskiego. Rzut wolny na wprost bramki wykonywał Jakub Skrzyński, a dysponujący sporym zasięgiem ramion bramkarz Garbarni Kamil Nowak przeniósł piłkę nad poprzeczką. W 9. minucie po kornerze wykonanym przez Kołtona zbyt słabo główkował Daniel Penszkal i Arkadiusz Leszczyński bez trudu wyłapał piłkę. W 14. minucie po dobrym przejęciu kapitan Garbarni, Patryk Paczka nie zaskoczył Leszczyńskiego siłą oddanego strzału.

 

W 25. minucie po dośrodkowaniu Daniela Wiśniewskiego z rzutu wolnego z 25 metrów Nowak wyjaśnił groźną sytuację, bo w podbramkowym zamieszaniu jeszcze któryś z zawodników trącił piłkę czubkiem buta. W 39. minucie Kołton przedarł się na lewym skrzydle przez dwóch zawodników Hutnika, dograł do Bartosza Barana, a ten po wymianie podań z Paczką oddał mocny strzał, po którym Leszczyński musiał się dobrze wyciągnąć aby sparować futbolówkę na korner.

 

W 40. minucie Kamil Janecki wygrał pojedynek z obrońcą Garbarni i zagrywał do Górskiego, jednak Nowak w ostatniej chwili uprzedził Patryka Górskiego i sparował piłkę. Po rzucie rożnym Górski główkował nad bramką. W 43. minucie Penszkal w ostatniej chwili powstrzymał szarżującego Zdebskiego.

 

Druga połowa rozpoczęła się od szybko strzelonej przez gospodarzy bramki. W 48. minucie po bardzo dynamicznej akcji Oskar Świeca zagrał ze środka na prawo do wbiegającego w pole karne Łukasza Kaczora, a te nie dał sobie odebrać piłki i pokonał Nowaka, który w tej sytuacji nie miał nic do powiedzenia.

 

W spotkaniach tej rangi o wyniku często decyduje jeden gol. Dlatego też w obozie gości zapanowała pewna konsternacja. Na szczęście krótkotrwała. Brązowi, co dobrze o nich świadczy, nie dali sobie podciąć skrzydeł i bardzo szybko odpowiedzieli Hutnikowi.

 

W 52. minucie Baran po akcji w swoim stylu minął dwóch rywali, wprowadził piłkę w pole karne i potężnie huknął w poprzeczkę. Futbolówka po odbiciu się od niej wróciła w boisko, a najszybciej dopadł do niej Burkowicz i uprzedzając obrońców gospodarzy głową skierował futbolówkę do bramki.

 

W 64. minucie po rzucie rożnym wykonanym przez Kołtona w sporym podbramkowym zamieszaniu Leszczyński "wypluł" piłkę przed siebie, a Dawid Pasternak znalazł lukę w gąszczu nóg obrońców i z bliska wpakował futbolówkę do siatki.

 

Gospodarze dążyli do wyrównania, ale nadziewali się na kontry Garbarzy. Po jednej z nich w 90. minucie Paczka po 20-metrowym rajdzie przerzucił piłkę do pędzącego jak dzik Mateusza Piotrowskiego, ten zaś "szukał" podaniem Kołtona - choć lepiej ustawiony był na linii pola karnego Paczka - i w efekcie jeden z gospodarzy przeciął tor lotu piłki.

 

W nerwowej końcówce już nikomu nie udało się stworzyć groźniejszych sytuacji i spotkanie zakończyło się zwycięstwem podopiecznych trenera Stanisława Śliwy. Pokonanie na trudnym terenie bardzo mocnego przeciwnika daje Młodym Lwom - na obecną chwilę - fotel lidera MLJS, ale Hutnik ma do rozegrania jeszcze dwa zaległe spotkania. Jesienna walka juniorów o prymat z pewnością jeszcze się nie zakończyła...


Artur Bochenek

www.garbarnia.krakow.pl


h5.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty