Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > III liga
RYSZARD NIEMIEC nie wypiera się wpisu w społecznościowym medium i potwierdzi jego autentyczność w dowolnym przybytku sprawiedliwości2017-06-25 10:12:00 Ryszard Niemiec

LEKCJA GIMNASTYKI (402)

Skąd my to znamy?


Z miasta Koziołków dobiega pobrzękiwanie szabelką i sygnały wszczynania pogróżek a’la strachy na Lachy… Niejaki Bartnicki, podający się za prezesa Motoru Lublin, grozi mi w twitterowym anonsie, że nie pozostawi bez konsekwencji mojego wpisu w tym społecznościowym medium. Obwieściłem w nim światu, że lubelski Motor wyrównał rekord Kolportera Korony Kielce w egzekwowaniu rzutów karnych, podyktowanych w trakcie II rundy rozgrywek III ligi w sezonie 2003/04!


Nie wypieram się tego wpisu i potwierdzę jego autentyczność w dowolnym przybytku sprawiedliwości. Boleję wszakże nad jego niedostateczną precyzją, za co wszystkich zainteresowanych szczerze przepraszam. Rąbnąłem się, niestety, w tej felietonowej komparatystyce, porównując pochopnie ilość 11 jedenastek, które sędziowie przyznali łaskawie Motorowi w jednej rundzie, z sumą rzutów karnych zagwizdanych 13 lat temu na korzyść Korony-Kolportera, w obu rundach rozgrywek! Tym samym piłkarze Motoru zostali przeze mnie ograbieni ze splendoru rekordzisty jednej, decydującej, wiosennej rundy III-ligowej rywalizacji, za co biję się w piersi. W 16 meczach 11 karnych to rezultat godny zauważenia, rzucający się w oczy, nawet dla tak wiekowego obserwatora, jak niżej podpisany. Nawiasem mówiąc, rzeczony Bartnicki w korespondencyjnym ferworze polemicznym, kiedy już brakło mu logicznych argumentów, posiłkował się rozpaczliwym odwoływaniem się do mego słusznego… wieku. Powtarzam więc dla utrwalenia komu należy: Motor pobił, a nie wyrównał rekord kielczan…


Nawet nie chcę się domyślać, co czuł wobec takiej pomyłki sztandarowy egzekutor karnych dla lubelskiej ekipy - piłkarz Gieraga. Zmuszał on do kapitulacji bramkarzy, stojących na jego drodze, nie dla samego zdobycia lauru snajperskiego: on zdobywał bramki i punkty w najważniejszych, rozstrzygających momentach! Sole Oświęcim zaaplikował aż dwa gole z wapna: w 87 i 90 minucie, wyciągając swą drużynę z opresji. W Daleszycach, ze Spartakusem też miał na głowie nie byle jaką odpowiedzialność, ale także w 90 minucie przy stanie 1:1, walnął karnego i zrobiło się 3 punkty do przodu! Nie inaczej było z Wierną, Podlasiem i Karpatami… Jedenastki mierzone zdobyczą punktową, zrobiły z Motoru rewelację rundy wiosennej, o czym Bartnicki z dumą twittował prezesowi PZPN. Ten wszakże wiedzący o tym, co w trawie piszczy, zalecił mu… milczenie w temacie. Ponieważ Bartnicki milczeć nad tym rozlanym kwaśnym mlekiem nie chce i zaczyna kozakować na TT, rzucam mu materiał pomocniczy w postaci casusu Korona-Kolporter. Z racji wiadomego wieku nie posiadł przecież dostatecznej wiedzy o okolicznościach orzekania karnych w 2004 roku i następstwach z tego tytułu wynikających. Otóż wtedy z braku dostępu do Twittera, napiętnowałem w prasie kielecki klub za dobrodziejstwa seryjnego przyznawania mu jedenastek. Krytyczny utwór felietonowy zatytułowałem „Za dużo przypadków”. Prezes Kolportera Korony SSA Wiesław Tkaczuk zażądał ode mnie sprostowania w Gazecie Wyborczej, zapowiadając, że w razie niespełnienia jego żądania skieruję sprawę do sądu. Nie skierował, mimo że wykpiłem publicznie jego niewczesne oczekiwania oraz obłudne zaklinanie rzeczywistości boiskowej, z których miało wynikać, że to raczej Korona miała powody do narzekania na pracę arbitrów!


Satysfakcję otrzymałem dwa lata później, kiedy wrocławscy prokuratorzy w całej rozciągłości potwierdzili moje krytyczne sądy o organizacyjnych talentach działaczy i trenerów kieleckiej drużyny. Mojemu adwersarzowi z Lublina obiecuję dobrosąsiedzką pomoc w postaci sformułowania listu adwokackiego, nawołującego mnie do zakwestionowania wpisu twitterowego, wobec którego nie zamierza pozostać bez reakcji w konsekwencji (!?). Pouczające pismo pana Tkaczuka z dnia 29 kwietnia 2004 roku w każdej chwili jest do dyspozycji, panie Bartnicki! Zanim jednak zabierze się do tej pouczającej lektury musi prześlabizować twitterowe komentarze kibiców Motoru, podsumowujące dorobek osobisty i kierowanego przez niego zarządu. Od przaśnych i bezceremonialnych cytatów tych wpisów na razie się powstrzymam, żeby nie dołączać do nagonki, w której żądanie „wyp... z Lublina do Chojnic” uznaję za grubą przesadę i nietakt…


Ryszard Niemiec


Ryszard Niemiec


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty