Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > II liga
Wyjazdowy remis Garbarzy z Widzewem2019-09-15 12:42:00

W 9. kolejce II ligi piłkarskiej Garbarnia zremisowała w Łodzi z Widzewem 1-1.


Widzew Łódź - Garbarnia Kraków 1-1 (0-0)

1-0 Marcin Robak 56 (karny)

1-1 Kamil Kuczak 61

Sędziował Marcin Szczerbowicz (Olsztyn). Żółte kartki: Tanżyna, Kita - Feliks, Mruk, Słoma. Widzów 17 208

WIDZEW: Pawłowski - Kosakiewicz, Zieleniecki, Tanżyna, Pięczek, Mąka (80 Kita), Poczobut, Możdżeń (70 Radwański), Gutowski, Wolsztyński (86 Ameyaw), Robak.

GARBARNIA: Kozioł – Kowalski, Kujawa, Masiuda, Mruk, Marszalik – Kołbon (81 Duda), Kuczak, Szewczyk (80 Wójcik), Słoma, Feliks (70 Wyjadłowski).


Pierwszy strzał w meczu oddali goście. W 2. minucie po rzucie rożnym Marszalika główkował Feliks, piłkę pewnie złapał Pawłowski. W pierwszym kwadransie piłkarze Widzewa próbowali zaskoczyć obronę Garbarni bezpośrednimi podaniami. Przy każdej z tych prób sędzia odgwizdywał jednak pozycję spaloną.


W 20. minucie po centrze Mruka z lewej strony boiska akcję Garbarni finalizował Feliks, pomylił się jednak nieznacznie. Chwilę później groźną kontrę przeprowadzili gracze Widzewa. W sporym zamieszaniu w polu karnym gości dwukrotnie do futbolówki dopadł Kosakiewicz. Jego uderzenia zostały jednak zablokowane przez obrońców.


W 37. minucie Widzew był bliski objęcia prowadzenia. Po uderzeniu Możdżenia z dystansu piłka trafiła w słupek.


Drugą część spotkania lepiej rozpoczął Widzew. W 49. minucie dokładnie z wolnego zacentrował Kosakiewicz. Świetnie w polu karnym rywala odnalazł się Tanżyna, jednak po jego strzale głową futbolówka odbiła się od słupka.


W 54. minucie strzałem z dystansu bramkarza gości ponownie chciał zaskoczyć Możdżeń. Kozioł wybił piłkę na rzut rożny. Chwilę później faulowany w polu karnym był Robak. Sam poszkodowany wykonał jedenastkę.


W 61. minucie goście doprowadzili do wyrównania. Centra Marszalika z lewej strony boiska dotarła do Kuczaka. Pomocnik Garbarni mocnym strzałem pokonał Pawłowskiego.


W końcówce więcej okazji mieli łodzianie. Strzelali Gutowski, Robak i Tanżyna, bez efektu.


Powiedzieli trenerzy

Łukasz Surma (Garbarnia):

- Otoczka spotkania była dziś naprawdę niesamowita. Występ przed taką publicznością to dla nas ogromna nobilitacja, ale również i nowość. Obawiałem się, czy wytrzymamy to spotkanie mentalnie. Moi piłkarze pokazali charakter, nie bali się podjąć walki z faworytem. Myślę, że remis jest wynikiem sprawiedliwym. Były fazy meczu, gdzie kontrolowaliśmy to spotkanie. Musieliśmy szczególnie uważać na Wolsztyńskiego oraz Robaka. Są to zawodnicy, którzy potrafią przechylić szalę zwycięstwa na korzyść Widzewa. Stracona bramka nie wprowadziła w nasze szeregi nerwowości. Próbowaliśmy grać do przodu i odrobić straty. Musimy pracować, aby momentów dekoncentracji z naszej strony, których dzisiaj nie zabrakło, było jak najmniej.


Marcin Kaczmarek (Widzew):

- Czujemy niedosyt po tym spotkaniu. Liczyliśmy na zdobycie trzech punktów. Oddaliśmy więcej strzałów od rywala, zrobiliśmy więcej, aby wygrać, objęliśmy prowadzenie. Gdy przejęliśmy kontrolę nad spotkaniem, przydarzył nam się błąd, który skutkował stratą bramki. W pierwszej połowie mieliśmy pewne problemy w środku pola. W drugiej części spotkania pod tym względem wyglądaliśmy już lepiej. Moim zdaniem miarą wydarzeń boiskowych są stworzone sytuacje - tych mieliśmy więcej i powinniśmy wygrać dzisiejsze spotkanie. Szwankowało u nas nieco ostatnie podanie, brakowało nieco dokładności przy bezpośrednich zagraniach z drugiej linii.


widzew.com, garbarnia.krakow.pl, st


surmawidzew.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty