W 11. kolejce Fortuna 1 Ligi Puszcza Niepołomice zremisowała wyjazdowy mecz z GKS Tychy 1-1.
GKS Tychy - Puszcza Niepołomice 1-1 (1-0)
1-0 Szymon Lewicki 6
1-1 Marcin Stefanik 73 (karny)
Sędziował Marek Opaliński (Legnica). Żółte kartki: Paprzycki, Biegański, Grzeszczyk, Lewicki - Stefanik, Mikołajczyk, Kobylak. Mecz bez publiczności.
GKS: Jałocha – Szeliga, Nedic, Szymura, Stefaniak – Biel (74 Steblecki), Paprzycki (63 Norkowski), Biegański (74 Piątek), Grzeszczyk, Moneta (90 Połap) – Lewicki.
PUSZCZA: Kobylak – Cikos (69 Bartosz), Stępień, Stefanik, Mikołajczyk – Żurek (46 Rakoczy), Serafin, Żytek, Klec (46 Skrzypczak), Tomalski (87 Uwakwe) – Spławski (90 Bartków).
W I połowie zdecydowanie przeważali tyszanie, którzy już w 6. minucie objęli prowadzenie. Po wrzutce z kornera Lewicki głową pokonał z 8 m bramkarza, uderzając bardzo mocno nad nim pod poprzeczkę. Później gospodarze mieli jeszcze pięć okazji, których jednak nie wykorzystali. W 44. minucie mógł im pomóc Stefanik, który przelobował wybiegającego Kobylaka, ale szczęśliwie dla gości piłka odbiła się przed bramką wysokim "kozłem" i przeleciała nad poprzeczką...
Po przerwie, w 54. minucie, Lewicki był blisko powtórzenia wyczynu z I połowy, tym razem uderzył nogą, tyle że tuż obok słupka.
"Żubry" wyrównały z karnego, Stefanik pewnie uderzył w prawy, dolny róg. Karny był kontrowersyjny, z lewej strony centrował Rakoczy trafiając w rękę znajdującego się na granicy szesnastki Szeligi.
- Cieszymy się z remisu. Zdajemy sobie sprawę, że zagraliśmy słabą pierwszą połowę. Dobrze zareagowaliśmy po przerwie. Zagraliśmy odważniej i strzeliliśmy bramkę – powiedział Tomasz Tułacz, trener Puszczy.
gkstychy.info, ST