Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > I liga
Puszcza wraca z Gdyni bez punktów2020-09-05 00:05:00

W 2. kolejce Fortuna 1 Ligi Puszcza Niepołomice po emocjonującej grze przegrała w Gdyni ze spadkowiczem, Arką Gdynia, 2-3.


Arka Gdynia - Puszcza Niepołomice 3-2 (1-0)

1-0 Juliusz Letniowski 45+1 (karny)

1-1 Hubert Tomalski 56

2-1 Maciej Jankowski 63

2-2 Yevhen Radionov 77

3-2 Mateusz Młyński 79

Sędziował Konrad Kiełczewski (Wasilków). Żółte kartki: Kasperkiewicz, Kwiecień, Kajzer, Letniowski (2) – Serafin, Stefanik. Czerwona kartka: Letniowski (Arka, 74, druga żółta). Widzów 3691.

ARKA: Kajzer - Kasperkiewicz, Kwiecień, Danch, Marciniak - Deja, Drewniak - Mazek (61 Siemaszko), Letniowski, Młyński - Jankowski (78 Wolsztyński).

PUSZCZA: Górski - Cikos, Czarny (46 Mikołajczyk), Stefanik, Bartków - Bartosz (46 Żurek), Serafin, Klec (76 Spławski), Żytek, Tomalski - Radionov.


1-0

W polu karnym sfaulowany został Danch. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Letniowski.

1-1

Tomalski zamienił precyzyjny strzał z dystansu na bramkę.

2-1

Solową akcją popisał się Letniowski, zagrał w pole karne do Jankowskiego, a ten wepchnął futbolówkę do siatki z najbliższej odległości.

2-2

Tomalski zagrał do Radionova, który pokonał bramkarza gospodarzy.

3-2

Zza pola karnego mierzonym strzałem przy słupku popisał się Młyński.


Gracze Puszczy do końca starali się o wyrównanie. W ostatniej akcji meczu z dystansu uderzył Tomalski, ale piłka minęła bramkę Arki.


Tomasz Tułacz, trener Puszczy:

– To był dobry mecz do oglądania dla kibiców. My zaprezentowaliśmy się dobrze, zwłaszcza w drugiej części gry. Bardzo żałuję, że nie udało nam się zdobyć choćby punktu. Było ciężko, zawodnicy mocno pracowali. Niestety, znów tracimy trzy bramki przy zbyt małej agresji w defensywie. Był moment, w którym wykorzystywaliśmy to, że Arka grała jednego zawodnika mniej. 

Gdyby nie szybko stracona bramka, to mogliśmy pokusić się dziś o niespodziankę. Zdajemy sobie sprawę z tego, że jesteśmy klubem małym i graliśmy z Arką, ale brakuje elementu szczęścia, o którym mówię. Postrzegam to też, jeśli chodzi o decyzje sędziowskie. Komentuję ostatnio pewne rzeczy, ale naprawdę tego szczęścia nam brakuje. Nie uznaje się nam prawidłowej bramki w Bełchatowie, to samo w Olsztynie. Ten zespół mógł grać w barażach. W ostatnim spotkaniu ze sobą nie gwiżdże się ewidentnego rzutu karnego. Dziś żółta kartka i ręka ewidentne.

Uważam, że sędziowie w pierwszej lidze powinni lobbować za tym, żeby jak najszybciej był tu VAR. Będzie im wtedy łatwiej. Myślę, że oni chcą być sprawiedliwi, ale pewnych rzeczy nie widzą albo interpretują w sposób burzący rzeczywisty obraz meczu. Trenerzy, którzy chcą VAR-u, chcą wygrywać fair play. Nawet jeśli przegrywasz z uwagi na VAR, masz poczucie, że wynik odzwierciedla sytuację na boisku.

Dzisiejszej porażki nie chcę jednak tym tłumaczyć. Przegraliśmy, bo za słabo zagraliśmy w defensywie. Arka miała za dużo miejsca i możliwości oddawania strzałów. Rzut karny to była dzisiaj katastrofa. Przestrzegałem przed tym piłkarzy, powielamy te same błędy. To boli. Z postawy z drugiej połowy możemy być jednak zadowoleni. Zagraliśmy dobrze i niewiele brakowało, żebyśmy osiągnęli korzystny wynik.

Wracamy teraz do Niepołomic i przygotowujemy się do kolejnych meczów. Pozytyw jest taki, że będzie tych spotkań dużo. Możemy to wszystko jeszcze odrobić, choć ciężko jest zaczynać sezon, kiedy przegrywasz dwa mecze i tracisz sześć bramek. Mieliśmy jednak dziś zalążek tego, że ten zespół może grać dobrze, a nawet bardzo dobrze.


Hubert Tomalski:

- Ciężko mi jest ten mecz opisać, gdyż zostawiliśmy dziś na boisku kawał zdrowia, grając bardzo dobre spotkanie. Szczególnie w drugiej połowie, na tak ciężkim terenie w Gdyni pokazaliśmy, że potrafimy grać dobrą piłkę, utrzymywać się przy niej i konstruować akcje. Swego czasu przyjęła się do nas „łatka” zespołu, który przyjeżdża tylko „kopać piłkę”, lecz gdy boisko jest dobrze przygotowane, tak jak tutaj w Gdyni to widać, że mamy pomysł na grę.

Popełniliśmy parę niepotrzebnych błędów, ale taka jest piłka. Nawet piłkarzom na najwyższym poziomie się to zdarza, ale trzeba potrafić z tego się podnieść. Przed nami niedługo kolejny mecz, w którym nie pozwolimy sobie na powtórzenie tych błędów i musimy ponownie zaprezentować dobrą formę i ofensywny styl, tak jak to miało miejsce dzisiaj.


puszcza-niepolomice.pl, arka.gdynia.pl, st




REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty