Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > I liga
Puszcza odczarowała własne boisko2019-10-20 13:45:00

W 14. kolejce Fortuna 1 Ligi Puszcza Niepołomice odniosła pierwsze zwycięstwo u siebie, pokonując 2-1 GKS Tychy.


18.10.2019: Puszcza Niepołomice - GKS Tychy 2-1 (2-0)

1-0 Bartosz Żurek 14

2-0 Hubert Tomalski 40

2-1 Wojciech Szumilas 80

Sędziował Kornel Paszkiewicz (Wrocław). Żółte kartki: Żytek, Widejko, Furtak – Kowalczyk, Biernat. Widzów 610.

PUSZCZA: Górski – Furtak, Stawarczyk, Bartków, Widejko – Tomalski (90 Kotwica), Stefanik, Żytek, Serafin (89 Szczepaniak), Żurek (77 Nowak) – Orłowski.

TYCHY: Jałocha – Mańka, Biernat, Kowalczyk (87 Kasprzyk), Szeliga – Piątek (65 Połap), Kristo (58 Szumilas), Daniel, Grzeszczyk, Steblecki – Lewicki.


Gospodarze bardzo dobrze weszli w piątkowe spotkanie. W 5. minucie sam na sam z Jałochą wyszedł Tomalski, ale bramkarz gości wygrał pojedynek. W odpowiedzi dobrą akcję tyszan przerwał arbiter, bowiem Lewicki był w kluczowym momencie na spalonym.


14. minuta miała niesamowity przebieg. Widejko dośrodkował piłkę na pole karne, gdzie głową uderzył ją Żytek, jego strzał odbił Jałocha, a po dobitce Żytka futbolówka odbiła się od słupka i trafiła pod nogi Orłowskiego. Strzał napastnika zablokował jeszcze obrońca gości, ale wobec poprawki Żurka rywale byli już bezradni i Żubry wyszły na prowadzenie 1-0.


Kolejne akcje Puszczy napędzane były dzięki skutecznym odbiorom w wysokim pressingu. Gospodarze od razu po stracie doskakiwali do rywali i często szybko odbierali im piłkę inicjując kolejną akcję ofensywną.


Goście zagrozili przed przerwą w zasadzie tylko raz. Po rzucie rożnym Mańka wygrał walkę o pozycję z Widejko i stanął praktycznie przed pustą bramką, ale jego strzał z bramki głową wybił Stefanik.


Ponad poziom pozostałych zawodników wyrastał Żurek. W 35. minucie jego idealne dośrodkowanie mógł na bramkę zamienić Żytek, ale "główka" była minimalnie niecelna.


W 40. minucie Żubry podwyższyły. Znów kluczową role odegrał Żurek, który prostopadłym podaniem wyprowadził Tomalskiego na kolejny pojedynek sam na sam z Jałochą. Tomalski się nie pomylił i pokonał bramkarza GKS-u Tychy.


Po zmianie stron w ciągu pierwszych 5 minut gospodarze mieli dwie kolejne, doskonałe okazje. Najpierw Żurek zabrał piłkę Danielowi i zagrał do Tomalskiego, który wyskoczył za rywali nieco zbyt wcześnie i arbiter dopatrzył się spalonego.  Chwilę później Tomalski uciekł Biernatowi i zagrał w pole karne do Orłowskiego, który nie pomógł sobie przyjęciem i został zablokowany.


W 54. minucie pierwszą interwencją po strzale głową Lewickiego popisał się Górski. Goście zaczęli przeważać, ale strzały rywali dobrze kontrolował bramkarz Puszczy, jak choćby w 63. minucie kiedy trudny strzał Grzeszczyka został sparowany na rzut rożny. W 80. minucie Szumilas zdobył bramkę kontaktową wyskakując najwyżej w polu karnym gospodarzy. To nieco napędziło rywala, ale defensywa Puszczy z Górskim na czele utrzymała do ostatniego gwizdka korzystny wynik.


puszcza-niepolomice.pl


tomalskitychy.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty