Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > I liga
Puszcza wygrała w Łodzi z wiceliderem!2019-04-08 21:54:00

Puszcza Niepołomice pokonała na wyjeździe 1-0 ŁKS Łódź, wicelidera Fortuna 1 Ligi, w meczu kończącym 27. kolejkę rozgrywek.


7.04.2019: ŁKS Łódź - Puszcza Niepołomice 0-1 (0-1)

0-1 Bartosz Widejko 27

Sędziował Artur Aluszyk (Szczecin). Żółte kartki: Bielak, Rozwandowicz (2), Ramírez, Kalinkowski – Stefanik. Czerwona kartka: Rozwandowicz (ŁKS, 70, druga żółta). Widzów 4979.

ŁKS: Kołba – Grzesik, Rozwandowicz, Sobociński, Klimczak – Ramírez, Piątek (61 Łuczak), Kalinkowski, Bielak, Bryła (82 Wolski) – Kujawa (61 Sekulski).

PUSZCZA: Mleczko – Zagórski, Stawarczyk, Stefanik, Widejko – Bąk (79 Bartków), Kotwica, Żytek (65 Szczepaniak), Uwakwe (86 Furtak), Mikołajczyk – Orłowski.


Szkoleniowiec Puszczy Tomasz Tułacz zaskoczył ustawieniem i zestawieniem swojej drużyny. W bloku defensywnym w porównaniu do meczu z Podbeskidziem pozostał tylko Piotr Stawarczyk, z którym parę środkowych obrońców tworzył Marcin Stefanik. Zmiany były również po obu bokach defensywy, na prawej stronie zagrał Jakub Zagórski, a na lewej były piłkarz ŁKS-u Bartosz Widejko. W środku pola obok Wiktora Żytka, szansę od pierwszej minuty dostali również Longinus Uwakwe i Marcel Kotwica, którzy w ostatnich tygodniach nie wybiegali na murawę w wyjściowym składzie.


Od początku spotkania kroczący od zwycięstwa do zwycięstwa ŁKS starał się narzucić swój styl gry. Bardzo aktywny był Ramirez, który po niezdecydowaniu defensorów gości uderzył w 10. minucie, ale Miłosz Mleczko podbił piłkę na poprzeczkę.


Kluczowa, jak się okazało, akcja meczu nastąpiła w 27. minucie. Wrzut z autu z prawej strony spowodował, że piłkę na skraju pola karnego dostał Marcel Kotwica, zgrał w stronę Widejki. Zawodnik, który zamienił ŁKS na Puszczę uderzył kapitalnie z powietrza. Mocny strzał przy słupku był nie do obrony.


Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. ŁKS starał się rozmontować obronę rywali, a Puszcza schowana za podwójną gardą próbowała odpłacać się groźnymi kontratakami.


Pomiędzy 65. a 70. minutą dwukrotnie brzydko faulował Rozwandowicz i arbiter nie miał wyjścia, musiał przedwcześnie skierować piłkarza do szatni.


ŁKS rzucił wszystko na jedną szalę, ale znów kapitalnie zatrzymał gospodarzy Mleczko, który na kolanach odbił piłkę to kolejnym rykoszecie. W 77. minucie mogło być 2-0 dla Puszczy. Składna akcja po lewej stronie zakończyła się uderzeniem z czystej pozycji Bąka, ale bramkarz zdołał wybić futbolówkę przed siebie.


3 minuty przed końcem regulaminowego czasu dobrą okazję miał Sekulski, ale piłka po jego strzale i interwencji Miłosza Mleczko odbiła się od słupka. W doliczonym czasie gry Puszcza kontrolowała ataki rywala i mogła cieszyć się z wyjazdowej wygranej. ŁKS stracił pierwszą bramkę i pierwsze punkty w 2019 roku.


Tomasz Tułacz, trener Puszczy:

- Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego wyniku. Mieliśmy trudny plan do zrealizowania. Obraliśmy taki sposób gry, by wywieźć z Łodzi punkty. Zdawaliśmy sobie sprawę, że ŁKS w tym roku wygrał wszystkie mecze i nawet nie stracił bramki. Otworzenie się przeciwko takiemu zespołowi przy naszych pewnych problemach kadrowych byłoby samobójstwem. Chcę pogratulować zawodnikom konsekwencji. Właśnie tą konsekwencją i cierpliwością wygraliśmy mecz z bardzo dobrym zespołem.


puszcza-niepolomice.pl


puszczalks.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty