Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > I liga
Remis Sandecji w Katowicach2018-12-02 22:37:00

W 21. kolejce Fortuna 1 Ligi Sandecja zremisowała 0-0 w wyjazdowym meczu z GKS-em Katowice. Sądeczanie spędzą zimę na fotelu wicelidera tabeli.


GKS Katowice - Sandecja Nowy Sącz 0-0

Sędziował Łukasz Bednarek (Koszalin). Żółte kartki: Śpiączka, Mączyński - Kasprzak, Gabrych, Kałahur. 

GKS: K. Baran - Tabiś, Lisowski, Remisz, Wawrzyniak, Mączyński - Błąd (67 Anon), Piesio, Łyszczarz, Puchacz - Śpiączka (66 Woźniak).

SANDECJA: Kozioł - Basta, Szufryn, Piter-Bucko - Chmiel, Flaszka (89 G. Baran), Małkowski, Kasprzak, Kałahur - Dudzic, Klichowicz (75 Gabrych).


W I połowie przeważali gospodarze. W 31. minucie po zagraniu ręką sędzia podyktował karnego dla katowiczan. Tej szansy nie wykorzystał Błąd, który uderzył w sposób niezwykle czytelny dla Kozioła do interwencji - piłka uderzana była w lewy, dolny róg bramki.


Druga połowa na początku nadal stała nadal pod znakiem ofensywy ekipy gospodarzy, później stopniowo do słowa zaczęli dochodzić podopieczni Tomasza Kafarskiego. Golkiper GKS-u pierwszy raz do interwencji został zmuszony w 50. minucie po próbie Małkowskiego. Katowiczanie zaś szukali kombinacyjnych ataków, ale raz za razem brakowało im dokładnego zagrania lub ich zamiary powstrzymywali "biało-czarni".


Pod koniec drugiego kwadransa tej części meczu swoją szansę miał Klichowicz, który po dośrodkowaniu z prawej strony nieznacznie przestrzelił. Po kilkudziesięciu sekundach Kozioł obronił próbę Łyszczarza, który uderzał z 12 m.


W 79. minucie piłka przeleciała obok słupka po strzale zza pola karnego w wykonaniu Woźniaka. Najaktywniejszym zawodnikiem na boisku był Anon, który raz za razem próbował dryblingu na skrzydle, by zagrać do kolegi. W końcówce płaskiego uderzenia spróbował Łyszczarz, ale ponownie Kozioł nie dał się pokonać. 


Powiedzieli trenerzy:

Tomasz Kafarski (Sandecja):

- Wydaje mi się, że spotkanie stało na dobrym, jak na 21. kolejkę, poziomie, jeśli chodzi o tempo i organizację gry. Oba zespoły grały podobnie i niełatwo było stworzyć sytuację. Zapewne katowiczanie mieli swój pomysł na przechytrzenie nas, podobnie, jak my na nich; z naszego pojawiły się zalążki i dobre sytuacje. Uważam, że wynik jest sprawiedliwy, dla nas to mały zwycięski remis, bo uplasował nas na pozycji wicelidera po trudnej jesieni. Dla wszystkich chłopaków i członków sztabu szkoleniowego należą się słowa uznania za pracę przez ten okres, a drugie miejsce w tabeli jest uwieńczeniem naszej pracy, począwszy od prezesa, na ludziach, których nigdzie nie widać i wykonują swoją pracę skończywszy. Fajnie, że Sandecja jest teraz tak wysoko. Będziemy teraz mieli czas na podsumowanie i refleksję oraz przygotowanie się do rundy wiosennej.

Dariusz Dudek (Katowice):

- Nie będziemy na pewno zadowoleni po takim meczu z jednego punktu, aczkolwiek trzeba przyznać, że zarówno w poprzednim spotkaniu, jak i dzisiaj mieliśmy swoje szanse na to, żeby zdobyć 3 punkty. Niestety, jesteśmy w takiej rundzie, kiedy nawet nie potrafimy wykorzystać rzutu karnego. Z drugiej strony dzisiejsza gra na pewno wyglądała w naszym wykonaniu lepiej; poprawiliśmy grę defensywną i zrobiliśmy dużo w tym tygodniu, by nie tracić tak dużo bramek. Nie udało się jednak nam nic strzelić. W tym miejscu chciałbym podziękować kibicom za doping od pierwszej do ostatniej minuty, bo temperatura na pewno nie pomogła w tym, by frekwencja była większa; podziękowania kieruję do nich także za całą rundę. Nie była ona udana i mam parę swoich przemyśleń, jako trener. Musimy włożyć dużo pracy, by dobrze przygotować się na wiosnę, bo jesteśmy w strefie spadkowej, a wiemy, że na tym boisku trochę nam meczów uciekło; celem jest to, żeby utrzymać się w tej lidze. Dziękuję też wszystkim pracownikom, którzy są choćby tutaj z nami, za to, że dobrze wykonali swoją pracę.


sandecja.pl


sandecjagkskatowice.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty