Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Główna środek > I liga
Wygrana Puszczy z tyszanami2018-10-01 19:00:00

W 12. kolejce Fortuna 1 Ligi Puszcza Niepołomice pokonała w niedzielę GKS Tychy 1-0. Jedyną bramkę zdobył w ostatniej akcji I połowy Marcin Stefanik.


Puszcza Niepołomice - GKS Tychy 1-0 (1-0)

1-0 Marcin Stefanik 45 (głową)

Sędziował Konrad Kiełczewski (Białystok). żółte kartki: Furtak, Stawarczyk – Abramowicz, Grzeszczyk, Grzybek. Widzów 704.

PUSZCZA: Mleczko – Furtak, Stawarczyk, Czarny, Mikołajczyk – Szczepaniak (89 Orłowski), Stefanik, Uwakwe, Tomalski (77 Ryndak), Żytek – Drzazga (56 Kuzma).

TYCHY: Jałocha – Grzybek, Biernat, Tanżyna, Abramowicz – Adamczyk, Piątek, Kowalczyk (46 Monterde), Grzeszczyk, Bernhardt (89 Steblecki) – Vojtus. 


W I połowie stroną przeważającą byli piłkarze Puszczy, którzy zwłaszcza na skrzydłach byli nie do upilnowania dla defensorów GKS-u. W pierwszym kwadransie dwukrotnie błysnął Wiktor Żytek. Najpierw lewoskrzydłowy popędził na bramkę rywala, wpadł w pole karne i łamiąc akcję na prawą nogę uderzył. Konrad Jałocha strzegący bramki tyszan nie dał się jednak pokonać. Minutę później po kapitalnym 40-metrowym przerzucie Żytka swoją szansę miał Szczepaniak, ale z jego strzałem również poradził sobie bramkarz GKS-u.


W 19. minucie groźnie zaatakowali goście. Po źle rozegranym przez miejscowych rzucie rożnym tyszanie ruszyli w przewadze liczebnej, ale Vojtus zdecydował się na indywidualne zakończenie akcji, co nie sprawiło większych problemów Miłoszowi Mleczko.


W 31. minucie z atakiem popędzili Krzysztof Drzazga i Hubert Tomalski, „Drzaga” zdecydował się jednak na próbę zakończenia akcji indywidualnie, co przeczytali wracający defensorzy i zablokowali napastnika.


W ostatniej akcji I połowy padł jedyny, jak się okazało, gol. Dośrodkowanie z rzutu rożnego wykończył strzałem głową Marcin Stefanik.


Po zmianie stron goście zaatakowali z podwójnym animuszem, ale piłkarze z Niepołomic rozbijali kolejne próby rywali.


W końcówce wejście smoka mógł zaliczyć Dawid Ryndak. Sekundy po wejściu na murawę świetnie dośrodkował w pole karne, ale koledzy nie zdołali wykorzystać jego podania.


8 minut przed końcem regulaminowego czasu gry Vojtus próbował głową pokonać Miłosza Mleczko, ale piłka minęła obramowanie bramki. W końcówce piłkarze Puszczy umiejętnie oddalali grę i bez większych nerwów utrzymali korzystny wynik do gwizdka arbitra.


puszcza-niepolomice.pl


stefaniktychy.jpg


REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty